Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Izabela Bełcik: Uczyniłyśmy pierwszy krok

Izabela Bełcik: Uczyniłyśmy pierwszy krok

fot. Mariusz Federowicz

- Dzisiejsza wygrana to dopiero pierwszy krok w kierunku awansu do następnej rundy. Aby tak się stało, musimy wygrać jeszcze dwa mecze - powiedziała po pierwszym spotkaniu play-off z Budowlanymi Łódź kapitan Atomu Trefla Sopot, Izabela Bełcik.

W Sopocie miejscowy Atom Trefl nie miał większych problemów z pokonaniem łodzianek w partii numer jeden i numer dwa. Podopieczne Adama Grabowskiego były jedynie tłem dla rozkręcających się z akcji na akcję mistrzyń Polski. Potwierdziła to na konferencji prasowej kapitan gości, Magdalena Śliwa. – Dwa pierwsze sety były nieudolne w naszym wykonaniu, ale było to spowodowane tym, że atomówki bardzo dobrze zagrywały. Serwisy sopocianek przełożyły się na nasze przyjęcie i przez to się pogubiłyśmy – tłumaczyła rozgrywająca, która wraz z koleżankami z zespołu początkowo zdominowała trzecią odsłonę meczu. – W secie trzecim częściowo odnalazłyśmy swój rytm, ale wciąż nie była to do końca nasza gra. Mam nadzieję, że emocje po dzisiejszym spotkaniu szybko opadną i w kolejnym pojedynku zagramy dużo spokojniej. Walka w play-off jeszcze się nie zakończyła. Nasz zespół z pewnością będzie chciał powalczyć – zapowiedziała Magdalena Śliwa.

Z dystansem do wygranej podeszła Izabela Bełcik, która wyraźnie podkreśliła, że do półfinału tegorocznych rozgrywek Atom Trefl ma jeszcze daleką drogę – Dzisiejsza wygrana to dopiero pierwszy krok w kierunku awansu do następnej rundy. Aby tak się stało, musimy wygrać jeszcze dwa mecze. Izabela Bełcik cieszyła się, że jej drużynie udało się utrzymać odpowiednią koncentrację od pierwszej do ostatniej piłki. – To zazwyczaj nam się nie udawało. Zwykle w pierwszym secie oddawałyśmy inicjatywę rywalkom. Teraz było zupełnie inaczej, chociaż w trzecim secie miałyśmy chwilę słabości – wyjaśniła kapitan atomówek. – Na gorąco trudno powiedzieć, czy był to brak koncentracji, czy też bardzo dobra gra łodzianek. W każdym razie faktem jest, że po własnych błędach oddałyśmy Budowlanym pięć punktów. Dziewczyny z Łodzi nam odskoczyły i trzeba było się mocno uwijać, aby zniwelować ich przewagę – zakończyła Izabela Bełcik.

Podobne podejście do wyniku jak Bełcik miał również szkoleniowiec mistrzyń Polski, Tuen Buijs. W meczu dobrze funkcjonowała nasza zagrywka i blok, ale było to przeciętne spotkanie. Do awansu musimy wygrać jeszcze dwa mecze, dlatego mój zespół do niedzielnej konfrontacji podejdzie odpowiednio zmotywowany – powiedział Holender, który cieszył się, że po dwóch ostatnich meczach jego zespół odnalazł odpowiedni rytm gry. Dobrą minę do złej gry robił po meczu Adam Grabowski.Żeby grać z mistrzyniami Polski, podstawowym warunkiem, który trzeba spełnić, jest walka i to walka o każdą piłkę, aż o piłkę. Dlatego mam nadzieję, że trzeci set będzie w naszej grze punktem zwrotnym. Dzisiaj i jutro przeanalizujemy mecz. Dobrze, że pojawiło się w nim kilka pozytywnych akcji, bo w przeciwnym wypadku nie miałbym czego na odprawie dziewczynom pokazać – zakończył trener Budowlanych Łódź.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved