Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Pekpol postraszył faworyta, MKS w półfinale

I liga M: Pekpol postraszył faworyta, MKS w półfinale

fot. archiwum

Siatkarze Energi Pekpolu Ostrołęka byli blisko prowadzenia z MKS-em Banimexem Będzin 2:0, ale przegrana końcówka drugiego seta wyraźnie podcięła im skrzydła. Ostatecznie podopieczni trenera Dacewicza triumfowali 3:1 i awansowali do półfinału.

Początek meczu był zacięty, ale dość niespodziewanie jako pierwsi na prowadzenie wysforowali się gospodarze, którzy po zbiciu Karola Szczygielskiego i błędzie Grzegorza Wójtowicza wygrywali 7:4. W kolejnych minutach będzinianie starali się odrabiać straty, a prym w ich szeregach wiódł Michał Żuk, ale jednocześnie psuli sporo serwisów, co nie pozwalało im zbliżyć się do przeciwników. Na drugiej przerwie technicznej podopieczni trenera Dudźca wciąż prowadzili trzema oczkami. Po niej ostrołęczanie popisali się udanym blokiem, a dzięki temu uciekli graczom znad Czarnej Przemszy na cztery punkty (18:14). Chwilę później na blok nadział się także Wójtowicz, a błąd popełnił Sebastian Warda, dzięki czemu Pekpol pewnie zmierzał do sukcesu w premierowej odsłonie. Ostatecznie triumfował w niej 25:19, a kropkę nad i postawił Damian Boruch.

Drugą odsłonę od mocnego uderzenia rozpoczęli będzinianie, którzy po autowym ataku Grzegorza Białka i bloku Żuka objęli prowadzenie 4:0. Wprawdzie chwilę później asem serwisowym popisał się Artur Jacyszyn, ale na niewiele zdało się to Pekpolowi, bowiem po kontrze Wójtowicza na pierwszej przerwie technicznej MKS uciekł mu na cztery oczka. Z biegiem czasu dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami zaczął się jeszcze bardziej powiększać. Wszystko za sprawą dobrej postawy w ataku Tomasza Tomczyka oraz skutecznych serwisów Andrzeja Stelmacha. W pewnym momencie drużyna prowadzona przez trenera Dacewicza wygrywała już 15:7 i nic nie wskazywało na to, że w tej części spotkania będą jeszcze emocje. Sygnał do odrabiania strat gospodarzom dał Boruch. W kolejnych minutach goście mieli sporo problemów w ataku, za to gracze znad Narwi z każdą następną akcją łapali wiatr w żagle. Po udanej kontrze Damiana Wierzbickiego na świetlnej tablicy pojawił się remis. W decydujących momentach więcej zimnej krwi zachowali przyjezdni, a w szczególności Tomczyk, po którego udanych zagraniach zwycięzcy rundy zasadniczej tę część spotkania rozstrzygnęli na swoją korzyść (26:24).

Początek trzeciej odsłony należał do podopiecznych trenera Dacewicza, ale punktowa zagrywka Łukasza Owczarza sprawiła, że Pekpol szybko wrócił do gry (5:5). W kolejnych minutach oba zespoły szły łeb w łeb. Dopiero przy stanie 8:8 rozpoczęła się ucieczka gości. Duża w tym zasługa zagrywek Macieja Wołosza. W dodatku w szeregach gospodarzy zaczęły mnożyć się błędy, przez co MKS błyskawicznie przejął kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami (14:8). Pojedyncze udane akcje Białka i Szczygielskiego nie były w stanie odmienić obrazu gry. W końcówce ponownie przypomniał o sobie Wołosz, a sprytem popisał się Stelmach. Wprawdzie gracze znad Narwi próbowali niekorzystny wynik ratować blokiem, ale ostatecznie ta część meczu padła łupem faworyta 25:21.



W czwartym secie jeszcze raz do walki zerwali się ostrołęczanie, ale tylko na jej początku byli w stanie dotrzymać kroku przeciwnikom. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną duet Tomczyk/Wołosz pozwolił będzinianom odskoczyć od rywali na dwa oczka (7:5). Chwilę później błąd popełnił Grzegorz Pietkiewicz, a sytuacja gospodarzy zaczęła robić się mało komfortowa. Wprawdzie po zbiciu Owczarza stać było ich jeszcze na zniwelowanie strat do zaledwie jednego punktu, ale w dalszej fazie tej odsłony lepiej spisywali się przyjezdni. Dobra postawa Wołosza i Tomczyka przybliżała graczy znad Czarnej Przemszy do końcowego sukcesu (17:13). W decydujących momentach siatkarzom MKS-u przytrafiło się kilka błędów, ale nie miały one większego wpływu na wynik. Ostatecznie ta część pojedynku padła łupem gości 25:20, a zakończyło ją zbicie Tomczyka.

Energa Pekpol Ostrołęka – MKS Banimex Będzin 1:3
(25:19, 24:26, 21:25, 20:25)
Stan rywalizacji play-off: 3:0 dla MKS-u Będzin
awans: MKS Będzin

Zobacz również:
Wyniki play-off I ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved