Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Niewykorzystana szansa tyszan

I liga M: Niewykorzystana szansa tyszan

fot. Damian Wójcik

Trzeci mecz fazy play-out rozstrzygnęła na swoją korzyść drużyna AGH 100RK AZS Kraków. Akademicy pokonali rywala z Tychów i przedłużyli swoje nadzieje na dalszą grę w I lidze mężczyzn. Kolejny mecz zostanie rozegrany już jutro w Tychach.

Mecz otworzył udanym zagraniem Michał Dzierwa, który już w początkowych akcjach seta wziął cały ciężar gry na swoje barki. Jednak taki stan rzeczy nie trwał długo. W kolejnych akcjach zawodnicy obu drużyn wymieniali się skutecznymi atakami ze skrzydeł. Efektywnym zagraniom Marcina Kozioła, wtórowały punktowe akcje Michała Dzierwy. Na pierwszą przerwę techniczną to tyszanie schodzili z jednopunktową przewagą, którą chwilę później sukcesywnie powiększyli (13:10). Wtedy też o czas dla swojego zespołu poprosił szkoleniowiec akademików Wojciech Kasza. Okazało się to być świetnym posunięciem, ponieważ zaraz po nim przyjezdni ustawili szczelny blok, zatrzymując tym samym Marcina Kozioła. Jednakże nawet to nie pozwoliło zatrzymać rozpędzonych gospodarzy, którzy za sprawą znakomitej dyspozycji Rafała Sobańskiego oraz Łukasza Rocha zeszli na drugą przerwę techniczną już z czteropunktowym prowadzeniem (16:12). Tyszanie coraz pewniej czuli się na boisku, natomiast przyjezdni popełniali jeszcze więcej błędów. Rafał Sobański popisał się dwoma asami serwisowymi, zapewniając swojej drużynie prowadzenie 19:12. Kiedy wszyscy zgromadzeni w hali spodziewali się ostatnich piłek w tej partii, akademicy z Krakowa zaczęli odrabiać straty. Po udanym ataku Michała Dzierwy (20:15), tym razem trener Grzegorz Słaby zdecydował się na czas dla swoich zawodników. Był to strzał w dziesiątkę, ponieważ chwilę później po skutecznym ataku ze środka Wiktora Macka kibice byli świadkami pierwszej piłki setowej w tym spotkaniu. W zakończeniu tej partii pomogli im sami rywale, popełniając błąd w polu zagrywki (18:25).

Już na początku drugiej partii krakowianie pokazali, że nie poddadzą się tak łatwo. Od pierwszych piłek szybko zaczęli budować przewagę. Dzięki świetnej grze blokiem Patryka Akali i Michała Dzierwy to oni schodzili na pierwszą przerwę techniczną z trzypunktowym prowadzeniem. Trener Grzegorz Słaby chcąc ratować sytuację na boisku, postanowił w miejsce Roberta Kiwiora desygnować do gry Jakuba Nowosielskiego. Jednakże na niewiele się to zdało, ponieważ krakowianie byli już nie do zatrzymania (12:7). Kiedy prowadzenie gości wzrosło do siedmiu punktów, o drugi czas poprosił szkoleniowiec TKS-u, licząc, iż poprawi to sytuację w zespole. W kolejnych akcjach gospodarze podnieśli się, a dzięki dobrej dyspozycji w polu zagrywki odrobili straty (21:19). W końcówce kibice zgromadzeni w hali byli świadkami wyrównanej gry obu zespołów, jednak lepszymi w tej partii gry okazali się przyjezdni.

Trzecia odsłona rozpoczęła się podobnie do poprzednich, wyrównaną walką obu ekip. W drużynie gości szczególnie widoczny był kapitan zespołu Patryk Łaba, który raz po raz skutecznie atakował ze skrzydeł. Tyszanie nie pozostawali mu jednak dłużni i za sprawą dobrej gry na siatce Łukasza Rocha i Rafała Sobańskiego zdobywali cenne oczka (5:5). Kiedy kolejnym asem serwisowym popisał się Wiktor Macek, szkoleniowiec przyjezdnych poprosił o przerwę. W tej części gry wyraźnie brylował Michał Dzierwa, ale to zawodnicy TKS-u utrzymywali bezpieczną, dwupunktową przewagę (10:8). Zmieniło się to dopiero wtedy, gdy w polu zagrywki pojawił się Karol Galiński. Za sprawą jego dobrej zagrywki krakowianom udało się odrzucić rywala od siatki, a tym samym zdobyć kilka cennych oczek. W tej fazie seta próżno było szukać wyraźnego faworyta, najpierw dwupunktowe prowadzenie uzyskiwali miejscowi, żeby chwilę później oddać je na rzecz akademików, którzy na drugą przerwę techniczną schodzili z dwupunktowym prowadzeniem. Po niej na boisku brylowali już tylko zawodnicy AGH, na czele ze znakomitym w tym meczu Michałem Dzierwą (25:20).

W czwartym secie meczu ponownie trwała walka punkt za punkt, a żadnej z drużyn nie udało się odskoczyć na więcej niż dwa oczka. Jako pierwsza uczyniła to krakowska drużyna, która dzięki błędom po stronie gospodarzy i skutecznej grze Patryka Łaby na pierwszą przerwę techniczną zeszła z trzypunktowym prowadzeniem. Kolejne, mnożące się błędy tyszan kompletnie pozbawiły ich szans na wyrównaną walkę z dobrze dysponowanymi krakowianami (7:13). Trener Grzegorz Słaby, próbując ratować wynik w tej partii gry, a także w tym spotkaniu wprowadził zmiany, na parkiecie zameldowali się Jacek Pić, Damian Miller, Robert Kiwior oraz Kamil Lewiński. Jednak to też na wiele się nie zdało. Efektowna gra na siatce w ekipie gości, a także ich dobra dyspozycja w polu zagrywki sprawiły, że z akcji na akcję tylko powiększali swoją przewagę. Wprawdzie w końcówce w szeregi przyjezdnych wkradło się sporo nerwowości, ale to także nie pomogło tyszanom. Zwycięstwo swojej drużyny przypieczętował kapitan zespołu, Patryk Łaba, popisując się asem serwisowym.

TKS Nascon Tychy – AGH 100RK AZS Kraków 1:3
(25:18, 21:25, 20:25, 20:25)

Stan rywalizacji play-out: 2:1 dla TKS-u Tychy



Składy zespołów:
TKS: Kiwior, Kozioł, Roch, Macek, Surma, Sobański, Siewiorek (libero) oraz Nowosielski, Lewiński, Miller, Pić i Szymczak (libero)
AGH: Kosiek, Łaba, Akala, Mucha, Dzierwa, Galiński, Dembiec (libero) oraz Szałański, Obuchowicz, Ferek, Szumielewicz i Smolarczyk

Zobacz również:
Wyniki play-off i play-out I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved