Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Alessandro Chiappini stawia na Vakifbank

Alessandro Chiappini stawia na Vakifbank

fot. archiwum

Już w najbliższy weekend poznamy triumfatora tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń. - Trudno wytypować triumfatora, ale mimo wszystko największe szanse dawałbym zespołowi Vakifbank Stambuł - prognozuje w rozmowie ze Strefą Siatkówki Alessandro Chiappini.

Alessandro, w ostatnim tygodniu mogliśmy ujrzeć cię w Polsce na turnieju finałowym o Puchar Polski. W tym tygodniu kontynuujesz swoje tournee do Baku? Jakie są twoje oczekiwania związane z tym turniejem?

Alessandro Chiappini:Siatkówka to dla mnie pasja, ale przede wszystkim to też moja praca. Jako trener nie ma innej możliwości, aby ignorować największe i najważniejsze w kalendarzu imprezy siatkarskie. Puchar Polski w Polsce, a teraz Final Four w Baku są dla mnie ku temu doskonałą okazją. Mam wtedy możliwość obserwować umiejętności indywidualne zawodniczek, aktualną dyspozycję zespołów, które się w nim zmierzą. To dla mnie też doskonała inspiracja, aby potem wykorzystać tę wiedzę w podejmowaniu decyzji dotyczących budowania formy zespołu. Dużo się uczę.

Nadchodzący turniej w Baku będzie bardzo wyrównany. Z jednej strony mamy silną drużynę z Baku, dobry zespół z Rosji, ale tureckie ekipy będą walczyły o ten tytuł również z zacięciem. Masz swojego faworyta?



– To prawda i naprawdę w tym roku turniej będzie po raz kolejny bardzo silnie obsadzony. Chociaż trzeba przyznać, że od wielu lat poziom tego turnieju nie zawodzi. Trudno mi wytypować triumfatora, ale mimo wszystko największe szanse dawałbym zespołowi Vakifbank Stambuł. To silny zespół, który przede wszystkim bazuje na niezwykle doświadczonych, utalentowanych zawodniczkach, posiadających ogromne umiejętności indywidualne. Ponadto posiadają one niezwykłą zaciętość i determinację do wygrywania turniejów na najwyższym światowym poziomie.

Dokonując krótko przeglądu „wojska” i podsumowując krótko mocne strony poszczególnych zespołów, na jakie elementy siatkarskie byś wskazał?

Vakifbank jest zespołem bardzo wyrównanym, którego największym atutem jest gra w kontrataku. Potrafią doskonale asekurować atak i wyprowadzić doskonałą kontrę, aby przełamać rywala. Eczacibasi z kolei to zespół dobry, ale tutaj główną rolę odgrywają zawodniczki wiodące, raczej indywidualności. Rabita Baku oraz Dynamo Kazań to zespoły, które przede wszystkim charakteryzują się ogromną siłą w ataku.

Finał będzie rozgrywany w Baku. Sam pracowałeś w tym kraju i znasz doskonale klimat panujący wśród działaczy oraz ogromną presję spoczywającą na zawodniczkach. Albo wygrywasz wszystko, albo możesz liczyć się z tym, że zostaniesz pożegnany po sezonie. Myślisz, że to obciążenie może trochę usztywnić zawodniczki Rabity lub inne zespoły?

Nie sądzę, że będzie to miało wpływ. Na parkiecie zobaczymy profesjonalistki, które są i powinny być w stanie radzić sobie z emocjami na tego typu imprezach. Z pewnością najciężej będzie zespołowi Rabity, który będzie grał u siebie i będzie pod największą presją. Nie skupiajmy się jednak na finale, bowiem najpierw trzeba będzie wygrać półfinał, a to wcale nie będzie łatwe dla żadnego z zespołów. Dyspozycja mentalna będzie ważna, ale myślę, że zawodniczki będą się mobilizować w pozytywny sposób. Doskonale wiedzą, że negatywne emocje mogą je tylko zablokować.

W ubiegłym roku mieliśmy w Final Four jeszcze przedstawiciela ligi włoskiej, tym razem Włoszek zabrakło w finale. Można chyba stwierdzić, że siatkarska mapa mocno przesunęła się na wschód, a czołówka europejskiej siatkówki znacznie oddaliła się od Półwyspu Apenińskiego?

Nie da się ukryć, że tak właśnie jest. Taka jest brutalna rzeczywistość i myślałem, szczerze mówiąc, że może zespół z Piacenzy powalczy znacznie mocniej, ale niestety najważniejsze mecze zagrał gorzej niż oczekiwano i musiał przełknąć tę gorzką pigułkę. Skład Final Four pokazuje wyraźnie rozkład sił w Europie na ten moment.

Jakie są twoje dalsze plany na kontynuację twojego tournee po Europie i po Final Four w Baku?

Wydaje mi się, że będę starał się obejrzeć rywalizację finałową w Serie A i najprawdopodobniej pojawię się na decydujących meczach ligowych w Polsce. Nie mam wprawdzie konkretnych planów, ale niewykluczone, że potem udam się do Argentyny, gdzie będę brał udział w seminariach dla trenerów, aby dalej się rozwijać. Prawdopodobnie nie zabraknie mnie również na turnieju w Montreux.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved