Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Anna Werblińska: Zwycięsto w Pucharze Polski idzie w świat

Anna Werblińska: Zwycięsto w Pucharze Polski idzie w świat

fot. chemik-police.info

Siatkarki Chemika Police zgodnie z przewidywaniami sięgnęły po Puchar Polski. - Ten turniej jest prestiżowy i zwycięstwo w nim idzie w świat - skomentowała Anna Werblińska, kapitan zespołu i najlepsza zawodniczka turnieju finałowego.

Siatkarki z Polic najtrudniejszą przeprawę miały w półfinale, kiedy to pomimo wyniku 1:2 potrafiły odwrócić losy spotkania z bielszczankami. W meczu finałowym przeciwko podopiecznym Bogdana Serwińskiego emocji było już zdecydowanie mniej. Dobra postawa zespołu, a także wysoka forma zawodniczek to dobry prognostyk przed fazą play-off, w której policzanki zmierzą się  z Siódemką Legionovią Legionowo. – W spotkaniach pucharowych zaprezentowałyśmy naprawdę ciekawą siatkówkę. Nie możemy jednak lekceważyć rywalek. Legionovia zakończyła na ósmym miejscu, ale w mojej opinii powinna trochę wyżej. To bardzo waleczna, zadziorna drużyna – komplementowała siatkarki z miasta spod Warszawy kapitan Chemika Police, Anna Werblińska.

Przyjmująca reprezentacji Polski podkreśliła jak ważnym elementem w przygotowaniach do najważniejszej części sezonu były sparingi Imoco Volley. – Świetnie spisała się Grupa Azoty, która zapewniła nam komfortowe warunki podróży. Zagraliśmy z solidnym przeciwnikiem, który preferuje zupełnie inną siatkówkę, szybszą. Dwa równe spotkania, dzień po dniu – tak samo jak w pucharze. Zawodniczka zwróciła także uwagę na historyczne znaczenie zdobycia Pucharu Polski przez zespół z Polic. – Ten turniej jest prestiżowy i zwycięstwo w nim idzie w świat. Ostatni taki sukces był w Policach 19 lat temu, dlatego jest to dla nas bardzo cenne trofeum.

Anna Werblińska zapewniła, że pomimo tego, że zdobycie Pucharu Polski nie gwarantuje występu w europejskich pucharach, to nadal nie jest to rywalizacja, którą którykolwiek z zespołów mógłby sobie odpuścić. – Odniosłam wrażenie, oglądając spotkania, że te drużyny zwyczajnie odpadły w warunkach sportowych. Po prostu ich przeciwniczki były tego dnia lepsze. Niespodzianką były porażki Impelu Wrocław i Atomu Trefla Sopot w pojedynkach ćwierćfinałowych. – Rozmawiałam również z siostrą (Bogumiłą Pyziołek grającą w Impelu – przyp. red.) i wiem, że siatkarki z Wrocławia nie położyły się bez walki. Decydowała dyspozycja dnia. Atom wygrał z Muszynianką w pierwszym meczu, ale w drugim przegrał jeszcze wyżej. Wątpię, aby to była kwestia odpuszczania – oceniła MVP zawodów w Ostrowcu Św.



Choć w meczach finałowych przyjmująca policzanek spisywała się znakomicie, to zdradziła, że od strony zdrowotnej nie wygląda to już tak „różowo”. – Wciąż boli mnie kolano, przed turniejem miałam jeszcze problemy z achillesem. W trakcie zawodów czułam się już jednak nieźle. Nasi masażyści postawili mnie na nogi – chwaliła pracę całego zespołu Anna Werblińska.

źródło: gs24.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved