Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Vakifbank Stambuł faworytem Final Four Ligi Mistrzyń

Vakifbank Stambuł faworytem Final Four Ligi Mistrzyń

fot. archiwum

Oczy siatkarskiego świata będą zwrócone w ten weekend na Baku, gdzie rozegrany zostanie turniej finałowy Ligi Mistrzyń. Tytułu bronić będą siatkarki tureckiego Vakifbanku, które w półfinale zagrają z Eczacibasi. Dynamo Kazań zmierzy się z Rabitą Baku.

Trudno pokusić się o wyłonienie faworyta w tegorocznym turnieju, bowiem wszystkie z wyżej wymienionych ekip doskonale spisują się w lidze, a ich ostatnie rezultaty wskazują na wysoką formę. Gospodyniami turnieju będą siatkarki Rabity Baku, które w ubiegłym roku dotarły do finału rozgrywek, w którym musiały uznać wyższość Vakifbanku Stambuł. Nie da się jednak ukryć, że działacze azerscy poirytowani takim scenariuszem zmobilizowali środki finansowe, aby uzupełnić swój skład o gwiazdy światowego formatu. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że to właśnie dobra postawa w Lidze Mistrzyń i zwycięstwo w Final Four jest jedynym celem, który usatysfakcjonuje wymagających sponsorów. Atutem siatkarek z Baku jest przede wszystkim ogromna siła ataku. Znana z polskiej ligi Rachel Rourke, grająca na pozycji przyjmującej atakująca Katarzyna Skowrońska-Dolata oraz pochodząca z Portoryko Aurea Cruz to gwarancja skuteczności w ofensywie. Jeśli dodamy do tego zdecydowanie najszerszą ławkę, dającą sporą możliwość manewru na placu gry, zyskamy groźnego rywala dla każdego zespołu. Jedynym mankamentem w kontekście rywalizacji półfinałowej może być pozycja środkowej, bowiem tutaj odczuwalny będzie brak Foluke Akinradewo, której okres rekonwalescencji się przedłużył. Reżyserką gry będzie Katarzyna Skorupa, która w ostatnim czasie zdecydowała się na przedłużenie swojej azerskiej przygody o 2 lata. W lidze Rabita nie ma sobie równych i z kompletem zwycięstw prowadzi w tabeli. Azerki są świadome swojej siły. –Zespoły z Turcji są najmocniejszymi klubami, które znalazły się w gronie naszych rywali w finałowej czwórce. Mimo wszystko myślę, że jesteśmy dużo lepsze od każdego z przeciwników – podsumowała Sanja Starović. – Analizowaliśmy grę wszystkich drużyn i staraliśmy się wyciągnąć z tego jak najwięcej słabych punktów. Mam nadzieję, że je wykorzystamy – zakończyła Serbka.

Dynamo Kazań to również potęga siatkarska, oparta przede wszystkim na atakującej Jekatierinie Gamowej, która obecnie jest trzecią najlepiej punktującą zawodniczką tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń. Jej wsparciem są doskonale wyszkolone technicznie przyjmujące: Jordan Larson-Burbach oraz Włoszka Antonella del Core. W drodze do Final Four Rosjanki pokonały zespół Dynama Moskwa, aby w finałowej szóstce zmierzyć się z zespołem szwajcarskiego Volero Zurych. Również ta przeszkoda okazała się łatwa do przejścia, a sukces zespołu był oparty przede wszystkim na ciekawie strukturze ataku. W ostatnim spotkaniu przeciwko rywalkom z Zurychu aż pięć zawodniczek przekroczyło barierę dziesięciu punktów. Gra zespołowa oraz odejście od typowej rosyjskiej gry wysoką piłką do atakującej mogą okazać się sporym atutem Rosjanek, które dodatkowo doskonale spisują się w bloku, notując w tym elemencie do tej pory średnio 3,3 punktu na set. Dynamo Kazań przewodzi również w lidze rosyjskiej, w której do tej pory aż czternaście spotkań z ich udziałem zakończyło się ich zwycięstwem. W pierwszej parze półfinałowej o zwycięstwie zadecyduje najwyraźniej dyspozycja dnia, bowiem pod względem sportowym oba zespoły prezentują podobny poziom. Atutem Rabity jest mniejsza ilość rozegranych spotkań, co może mieć wpływ na lepszą kondycję fizyczną. Niemniej jednak ogromne oczekiwania działaczy względem zespołu na pewno wpłyną na dodatkową adrenalinę przed i w trakcie samego meczu.

Drugi z półfinałowych pojedynków pomiędzy Eczacibasi oraz Vakifbankiem Stambuł zapowiada się również wybornie. Patrząc na personalia zespołów, można zdecydowanie stwierdzić, że składy obu zespołów są galaktyczne. Postacią wiodącą w pierwszej ekipie jest atakująca Neslihan Darnel, która przyzwyczaiła nas do tego, że jest w stanie w pojedynkę wygrywać spotkania, a w rankingu najlepiej punktujących zajmuje obecnie czwarte miejsce. Tym razem działacze jednak sięgnęli po znaczne wzmocnienia i wydaje się, że interesującą opcją okazało się zakontraktowanie leworęcznej rozgrywającej Denise Hanke, która poza ciekawym rozegraniem oferuje jeszcze doskonałą dyspozycję w polu zagrywki i w bloku. Warto wspomnieć, że w odwodzie jest jeszcze utalentowana Chinka, Wang Yimei, która została ściągnięta w trybie awaryjnym, chociaż należy przyznać, że nie prezentuje takiej formy, z jakiej znana jest z parkietów reprezentacyjnych. Szkoleniowiec tureckiego klubu Lorenzo Micelli zdecydowanie tonuje nastroje i nie wzywa do hurraoptymizmu. – Każdy mecz ma inną historię. Szanujemy naszego rywala, ale chcemy także, aby nazwa naszego klubu znalazła się na samym szczycie europejskich rozgrywek klubowych. Wygrałem dwukrotnie Ligę Mistrzyń z zespołem z Bergamo i wciąż pamiętam, jakie to wspaniałe uczucie, gdy zawodniczki podnoszą do góry trofeum. W ostatniej kolejce ligowej Neslihan Darnel i jej koleżanki pokonały jednak silny zespół Galatasaray, co może być dobrym prognostykiem na przyszłość. Zadanie to wydaje się o tyle trudne, bowiem zawodniczki Eczacibasi wydają się mieć niepisany kompleks swoich koleżanek. W kolejce ligowej uległy wprawdzie po zaciętym spotkaniu 2:3, ale i w ubiegłym roku to zawodniczki Vakifbanku stanęły na ich drodze. Kluczowa zatem wydaje się dyspozycja dnia oraz sfera mentalna, która pozwoli stanąć naprzeciwko ligowego rywala w meczu o wiele większą stawkę.



O zespole Vakifbanku mawia się, że to dream team, którego głównym atutem jest długofalowa praca z zawodniczkami. Faktem jest, że trener Giovanni Guidetti ma niezwykle przemyślaną strategię transferową i swój zespół konsekwentnie uzupełnia, czyniąc go z roku na rok jeszcze silniejszym. W kontekście powrotu do Polski Małgorzaty Glinki-Mogentale, na jej miejsce pozyskana została jedna z najlepszych i najlepiej wyszkolonych na świecie przyjmujących – Argentynka z włoskim paszportem Carolina Costagrande. Na uwagę zasługuje fakt, że jest ona najlepiej punktującą zawodniczką swojego zespołu, mimo obciążenia w elemencie przyjęcia. To właśnie przyjęcie jest silnym punktem ekipy ze Stambułu, a poziom przyjęcia perfekcyjnego po fazie grupowej i awansie do Final Four to aż 43%. Atutem ekipy Vakifbanku jest gra schematami wypracowanymi przez lata oraz dobra postawa w bloku. Ścianę nie do przejścia stanowi Niemka Christiane Fürst, która właściwie na każdej z większych imprez może poszczycić się tytułem najlepiej blokującej. W konfrontacji tych dwóch zespołów lekka przewaga rysuje się po stronie Vakifbanku z uwagi na większe doświadczenie w imprezach o większej randze. Schematy wypracowane latami oraz charyzmatyczna postać trenera Guidettiego wydają się przemawiać na korzyść jego podopiecznych.

Finałowy turniej Ligi Mistrzyń w Baku dostarczy zdecydowanie wiele emocji i o rezultatach zadecyduje dyspozycja dnia oraz forma mentalna. Kibicom szykuje się jednak doskonała uczta siatkówki na najwyższym, światowym poziomie. O tym, czy któryś z zespołów przełamie hegemonię Vakifbanku i zastąpi go na tronie europejskiej siatkówki, dowiemy się w niedzielny wieczór.

Faworytem turnieju według firmy Unibet jest Vakifbank Stambuł. Za każdą postawioną złotówkę na ten zespół można zarobić 1,95 zł. Najmniejsze szanse na zwycięstwo bukmacherzy dają ekipie Eczacibasi, której kurs oceniają na 10,00.

Zobacz również:
Kursy w zakładach firmy Unibet na mecze piłki siatkowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved