Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Liga brazylijska M: Vivo/Minas i Kirin już w półfinale

Liga brazylijska M: Vivo/Minas i Kirin już w półfinale

fot. archiwum

W brazylijskiej Superlidze znani są już pierwsi półfinaliści. Aktualni mistrzowie, RJ Rio de Janeiro, nie obronią tytułu, bo dwukrotnie ulegli Vivo/Minas. Szansę na zdobycie medalu będzie miał też zespół Volei Brasil Kirin, który okazał się lepszy od Kappesbergu.

W pierwszym pojedynku pomiędzy Kappesbergiem Canoas a Volei Brasil Kirin o zwycięstwie zdecydował dopiero tie-break. Lepsi okazali się siatkarze Alexandre Azevedo, jednak pojedynek w Campinas pokazał, że w tej parze może jeszcze wiele się wydarzyć. W spotkaniu rewanżowym w hali La Salle niespodzianki jednak nie było. Pierwszy set padł łupem gości 21:18, natomiast w drugim na boisku rozgorzała heroiczna walka. Siatkarze obu zespołów walczyli na przewagi aż do stanu 31:31, kiedy to dwukrotnie akcję wygrali goście i prowadzili już 2:0. Tak wyczerpująca walka nieco zmęczyła przyjezdnych, którzy przegrali trzeciego seta, jednak w partii czwartej Vinicius Siqueira i jego koledzy wrócili na dobrą drogę i przypieczętowali awans do półfinału Superligi. – Jest to już drugi sezon kiedy wysoko zawiesiliśmy sobie poprzeczkę i nie udaje się nam jej przeskoczyć. Mimo wszystko jestem dumny z zespołu i z całego projektu w Canoas. Mieliśmy swoją szansę w drugim i czwartym secie, ale rywale okazali się od nas lepsi. Gratulacje dla teamu z Campinas – powiedział po meczu środkowy Kappesbergu, Gustavo Endres.

O zwycięstwie w całym spotkaniu zadecydowały detale. Minimalnie lepsi w ataku byli przyjezdni (47% skuteczności przy 42% Kappesbergu), natomiast w zagrywce i bloku kilka punktów więcej zdobyli gospodarze. W polu serwisowym szczególnie groźny był Thiago Rey, który aż czterokrotnie trafiał bezpośrednio w boisko Brasil Kirin. Jak zwykle ciężar gry Kappesbergu wisiał na barkach Angela Dennisa, który pojedynek zakończył z 18 punktami na koncie i skutecznością na siatce wynoszącą 46%. Dwóch kolegów Kubańczyka wyciągnęło do niego pomocną dłoń i momentami brało na siebie odpowiedzialność – był to Gustavo Endres (10 punktów) i wprowadzony z ławki były gracz Jastrzębskiego Węgla, Luciano Bożko (11 punktów). W szeregach Volei Brasil Kirin aż pięciu siatkarzy zakończyło spotkanie z wynikiem powyżej 10 punktów na koncie. To właśnie siła zespołu była kluczem do wygranej i awansu do półfinału.

Kappesberg Canoas – Volei Brasil Kirin 1:3
(18:21, 31:33, 21:15, 17:21)



Stan rywalizacji play-off: 2:0 dla Volei Brasil Kirin

Składy zespołów:
Kappesberg: Dennis (18), Murilo Radke (7), Araujo (2), Gustavo Endres (10), Minuzzi (2), Rey (8), Jefferson (libero) oraz Bożko (11), Giovanni i Zappoli (6)
Kirin: Paulo Renan (1), Diogo (12), Bonatto (10), Rodrigo Pinto (17), Vinicius (10), Tavares, Alan (libero) oraz Nogueira (12), Leme i Bergamo (2)


W Rio de Janeiro złoci medaliści Superligi z zeszłego sezonu podejmowali ekipę z Belo Horizonte – Vivo/Minas. W pierwszym pojedynku gracze Ricardo Picinina bez większych problemów wygrali 3:0 i stanęli przed dużą szansą na upragniony awans do najlepszej czwórki zespołów ligowych w Brazylii. W pierwszej partii gospodarze pokazali, że mimo trapiących ich kłopotów i wielu osłabień nie poddadzą się łatwo i bez walki. Mauricio Silva i jego koledzy musieli się bardzo napocić, by wygrać pierwszego seta 23:21. W drugiej partii ekipa Marcelo Fronckowiaka dała z siebie wszystko i zapisała seta na swoją korzyść. Jednak był to kres możliwości zespołu ze stolicy karnawału. W dwóch kolejnych odsłonach lepsi byli przyjezdni, którzy wygrali 3:1 i powalczą o medale Superligi. – RJ grał na przestrzeni całego spotkania bardzo dobrze, ale my wiedzieliśmy jak wyjść z opresji, gdy na boisku nastanie cięższy okres. Osiągnęliśmy nasz cel, jakim było zamknięcie tej rywalizacji już w Rio de Janeiro. Czwarty rok z rzędu udało nam się wywalczyć miejsce w czwórce i teraz nie pozostaje nam nic innego, jak skoncentrować się na przygotowaniach do kolejnej fazy play-off. Gratulacje dla wszystkich, którzy sprawili, że ten cel udało się nam osiągnąć – skomentował kapitan Vivo/Minas, Marcelinho.

W poprzednim meczu bardzo dobre zawody rozegrał Robson Fazio, który tym razem nie miał powodów do zadowolenia. Lider RJ Volei atakował z niespełna 40-procentową skutecznością i zapisał na swoim koncie jedynie 7 punktów. Dużo dobrego do gry wniósł wprowadzany na zmiany nowy nabytek RJ, Alexander Marczenski. Skrzydłowy, wchodząc z ławki w trzech ostatnich setach, zapunktował 7 razy, notując 54% efektywności w ataku. Dobry występ zanotował też Riad Ribeiro, który oprócz ataku punktował także blokiem (3) i zagrywką (2). W zespole z Belo Horizonte zaskoczenia nie było – najwięcej piłek w ataku otrzymał Filip Rejlek. Niesamowity atakujący trafił w „pomarańczowe” 15 razy na 27 otrzymanych piłek (55% skuteczności) i dodatkowo dorzucił dwa oczka zagrywką i blokiem. W całym spotkaniu bardzo dobrze wyglądała zagrywka Vivo/Minas. Tym elementem przyjezdni zdobyli tylko 7 punktów, ale wielokrotnie odrzucali przeciwników od siatki.

RJ Rio de Janeiro – Vivo/Minas 1:3
(21:23, 21:18, 14:21, 19:21)

Stan rywalizacji play-off: 2:0 dla Vivo/Minas

Składy zespołów:
RJ: Fazio (7), Vicente (2), Leao (7), Vinicius (4), Ualas (5), Riad Ribeiro (10), Mario Pedreira (libero) oraz Silvio (2), Koettler, Guilherme, Everaldo (1) i Marczenski (7)
Vivo: Marcelinho (2), Bjelica (7), Mauricio Silva (12), Loh (1), Henrique (7), Rejlek (17), Deus (libero) oraz Leonardo (8), Batista i Franco (1)

Zobacz również:
Wyniki play-off brazylijskiej Superligi mężczyzn

 

źródło: cbv.com.br, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved