Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Szymański: ZAKSA sprowadziła nas na ziemię

Grzegorz Szymański: ZAKSA sprowadziła nas na ziemię

fot. Maciej Dąbrowski

- Musimy zagrać jak najlepiej, wtedy kto wie, może uda się awansować do półfinału, a potem może i finału, gdzie powalczymy o zwycięstwo - mówił Grzegorz Szymański o nadchodzącym spotkaniu ćwierćfinałowym Pucharu Polski. Olsztynianie zmierzą się z ZAKSĄ.

Siatkarze olsztyńskiego AZS-u mają za sobą udaną rundę zasadniczą, w której udało im się zająć piąta pozycję. Zespół dowodzony przez Krzysztofa Stelmacha zagwarantował sobie również udział w ćwierćfinale Pucharu Polski rozgrywanym w Zielonej Górze. W meczu o wejście do półfinału olsztynianie zmierzą się z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Czy stać ich na wejście do strefy medalowej? – W Pucharze Polski bywa różnie. Ktoś kiedyś powiedział, że jednym spotkaniem można awansować do finału i wygrać puchar. Musimy zagrać jak najlepiej, wtedy kto wie, może uda się awansować do półfinału, a potem może i finału, gdzie powalczymy o zwycięstwo – powiedział Grzegorz Szymański.

W miniony weekend siatkarze AZS-u mierzyli się już z kędzierzynianami w pierwszych spotkaniach fazy play-off. Ekipa z północy kraju musiała dwukrotnie uznać wyższość wicemistrzów Polski. – Trochę nas zweryfikowały te mecze, bo dwukrotnie przegrać 0:3, praktycznie bez walki, to faktycznie – nie tak sobie wyobrażaliśmy nasz start w play-off. Myśleliśmy, że przynajmniej w jednym spotkaniu powalczymy, że uda nam się coś ugrać. Szybko nas ZAKSA sprowadziła na ziemię – przyznał atakujący z Olsztyna.

Siatkarze z Warmii w ostatnim czasie nie prezentowali się zbyt dobrze w przyjęciu i właśnie ten mankament był jedną z przyczyn porażek z ZAKSĄ. Gracze z Opolszczyzny nie wstrzymywali ręki na zagrywce i wielokrotnie punktowali bądź bardzo utrudniali olsztynianom wyprowadzenie skutecznej akcji. – Mają dobrą zagrywkę. Jest tam kilku zawodników, którzy zagrywają bardzo dobrze. A co do naszego przyjęcia, to gra się na tyle, na ile przeciwnik pozwala. Nie tylko przyjęcie u nas szwankowało, bo nie potrafiliśmy mocno zagrywać i graliśmy ogólnie słabo – ocenił były reprezentant Polski.



Rywalizacja play-off przenosi się do Olsztyna i teraz akademicy mają przed sobą co najmniej jedno spotkanie w hali Urania. Dla kędzierzynian jest to teren bardzo nieprzystępny, ponieważ w ostatnich trzech latach ZAKSIE nie udało się tam wygrać. Czy i tym razem będzie podobnie i decydujący mecz zostanie rozegrany w Kędzierzynie-Koźlu? – Jak dotąd nie wygraliśmy ani jednego meczu. Jest 0:2, więc do piątego spotkania daleka droga, ale na pewno będziemy walczyć i zrobimy wszystko ku temu, żeby doprowadzić do piątego starcia – krótko uciął Szymański.

W razie porażki z ZAKSĄ team prowadzony przez trenera Stelmacha będzie miał szansę powalczyć o piątą lokatę, która gwarantuje udział w europejskich pucharach. Zajęcie lokaty tuż za „wielką czwórką” byłoby dla AZS-u dobrym rezultatem. – Uważam, że piąte miejsce będzie sporym sukcesem w tym sezonie. Jest kilka drużyn, które są za nami i na pewno tę piątą lokatę wzięłyby z otwartymi rękami. Będziemy chcieli powtórzyć ten wynik z rundy zasadniczej i świętować awans do europejskich pucharów – zakończył atakujący olsztynian.

źródło: indykpolazs.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved