Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Zbigniew Krzyżanowski: Idą dobre czasy dla polskiej siatkówki

Zbigniew Krzyżanowski: Idą dobre czasy dla polskiej siatkówki

fot. archiwum

W trakcie Pucharu Polski doszło do spotkania prezesów klubów ORLEN Ligi. Rozmowy dotyczyły kształtu przyszłorocznej ligi, systemu challenge i Młodej Ligi. - To jest bardzo dobry kierunek zmian - ocenił Strefie Siatkówki pomysł Młodej Ligi, Zbigniew Krzyżanowski.

W Ostrowcu Świętokrzyskim prezesi klubów ORLEN Ligi rozmawiali o otwarciu ligi, ustaleniu kształtu rozgrywek w przyszłym sezonie, a także wprowadzeniu systemu challenge. Coraz mocniej w rozmowach środowiska przejawia się także kwestia utworzenia Młodej Ligi żeńskiej. O ocenę tego projektu poprosiliśmy Zbigniewa Krzyżanowskiego, wieloletniego trenera żeńskich zespołów seniorskich i młodzieżowych.

Panie trenerze, w coraz większej ilości dyskusji przewija się temat utworzenia Młodej Ligi żeńskiej. Pan jako osoba od wielu lat związana z siatkówką młodzieżową i seniorską jest w stanie dokładnie wypowiedzieć się o tym projekcie. Jak może pan go ocenić?

Zbigniew Krzyżanowski:Z tego co wiem, pomysł jest w fazie wstępnej i jest on wciąż dyskutowany. Są różne głosy i różne stanowiska. Z drugiej strony jest taka zasada, że robi się pewne rzeczy po to, aby później zbierać efekty. Dopóki nie zaczniemy wykonywać odpowiedniej pracy, to nie będzie tych dziewczyn. Młoda Liga jest nieco ważniejsza dla chłopców, ponieważ w ich przypadku czas przejścia do siatkówki seniorskiej jest cięższy. U dziewczyn z reguły jest tak, że zdolne zawodniczki kończące wiek juniorski mają już zapewnione miejsce w jakimś klubie i możliwość grania. Z drugiej jednak strony widać, że jest obecnie wiele młodych dziewczyn, które dopiero skończyły wiek juniorki i potrzebuje dużej ilości gry. Myślę, że jest to dobry pomysł dla tych zawodniczek i prędzej czy później zostanie on zrealizowany. Skoro co roku wiele pieniędzy jest inwestowanych w różne szkolenia, w ośrodki S.O.S. i podobne kwestie, to wymusi to niejako, aby taka liga była. Ja jestem jak najbardziej za. Pozostaje pytanie, czy odbędzie się to od najbliższego sezonu, czy dopiero od następnego, to jest już nieco inna sprawa. Wydaje mi się jednak, że na pewno to nastąpi. To jest bardzo dobry kierunek zmian.



Korzyści odniesie niewątpliwie też reprezentacja. Kluby będą odpowiedzialne za tworzenie zaplecza przyszłej kadry narodowej?

Zdecydowanie tak. Tworzy się wtedy pewien mechanizm. Kluby mające zespoły w Młodej Lidze zaczynają poszukiwać zdolnych, utalentowanych dziewczyn z całej Polski. Do tej pory niewiele zespołów się tym specjalnie interesuje. Z drugiej strony jeśli się zainwestuje w młodzież, to też jest większa szansa, że zostanie ona w tych zespołach, a nie będzie trzeba ściągać kogoś z zagranicy. Pojawia się tutaj taka jakby polityczna sprawa – można nieco związać młodych zawodników z klubami.

A jak sytuacja klubów z niższych lig? Nie będzie tak, że na Młodej Lidze stracą kluby I czy II ligi, gdzie młode zawodniczki często stanowią o sile zespołu?

Szczerze mówiąc, nie wiem, czy stracą. Trzeba, moim zdaniem, dążyć do tego, żeby tych młodych dziewczyn było jak najwięcej. Musi być taka naturalna droga – ktoś dobry ma wyznaczoną ścieżkę rozwoju i idzie nią coraz wyżej. Jeżeli w niższej lidze zawodniczka będzie miała taką możliwość – będzie mogła się rozwijać, to zostanie, jeśli otrzyma propozycje z wyższej ligi, to pewnie ją wybierze. Ja bym się nie bał tego typu kalkulacji. Zasada, a raczej cel jest jeden: możliwość gry, wchodzenia polskich dziewczyn. To musi być praca u podstaw: nabory, pozyskania, skauting, żeby miał kto grać w tej Młodej Lidze. Na razie jest niestety zbyt dużo przeciętności, ale myślę, że idą dobre czasy dla polskiej siatkówki.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved