Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Hristo Zlatanov: To tylko i wyłącznie nasze zwycięstwo

Hristo Zlatanov: To tylko i wyłącznie nasze zwycięstwo

fot. CEV

Copra Piacenza, pokonując Diatec Trentino, po raz pierwszy od ośmiu lat zagrała w finale Pucharu Włoch. - Wiedzieliśmy, że to nie koniec, że przed nami finał, że możemy pójść o krok dalej i osiągnąć historyczny, ogromny sukces - przyznał Hristo Zlatanov.

Wygraliście Puchar Włoch po raz pierwszy w historii klubu. Czy z tej przyczyny radość jest tym większa?

Hristo Zlatanov:Tak, od jedenastu lat próbowaliśmy wygrać Puchar Włoch i przez te jedenaście lat nigdy nam się to nie udało. Sukces przyszedł dopiero w tym roku. To zwycięstwo przeciwko Sir Safety Perugia jest dla mnie niezwykle ważne, ale nie tylko dla mnie, bo również i dla całego zarządu, reszty zawodników. Oczywiście, jesteśmy niezwykle szczęśliwi, że w końcu udało nam się wywalczyć to trofeum! Nie możemy jednak spocząć na laurach, musimy wciąż ciężko pracować, bo przed nami jeszcze walka o mistrzostwo kraju. Chcielibyśmy wywalczyć scudetto, to dla nas bardzo ważne.

W sobotę wykonaliście pierwszy ważny krok, po raz pierwszy od ośmiu lat awansowaliście do finału. Emocje były duże, trudno było wam zasnąć?



Nie, zdecydowanie nie! (śmiech) Ja mam już trzydzieści siedem lat, więc nawet emocje nie sprawiają, że mam problem z zaśnięciem. Być może pozostałych, młodszych graczy faktycznie te emocje bardziej pobudziły, jednak wiedzieliśmy, że to nie koniec, że przed nami finał, że możemy pójść o krok dalej i osiągnąć historyczny, ogromny sukces.

A pan, fizycznie, jak się czuje? Wszystko już w porządku z pańską kostką?

Nie, niestety jeszcze nie. Ze względu na tę kontuzję miałem przymusową, dziesięciodniową przerwę. Istniała niewielka szansa, że zagram w finale, ale zadecydowaliśmy, że muszę dojść do pełni formy i nie mogę jeszcze ryzykować. Teraz czeka mnie jeszcze kolejne dziesięć dni lżejszych treningów, po czym przejdę kolejne badania i lekarze zadecydują, czy będę gotów do gry.

A czy nie czuje pan żalu, że jako kapitan nie pomógł pan swoim kolegom na boisku w wywalczeniu trofeum?

Pewnie, że chciałbym mieć realny wkład w wywalczenie pierwszego Pucharu Włoch w historii Copry. Sytuacja jednak była niezależna ode mnie, ale mam nadzieję, że już w play-off będę mógł wesprzeć drużynę na parkiecie. Niemniej jednak najwyraźniej nie byłem im potrzebny (śmiech). Zespół świetnie poradził sobie beze mnie, osiągnął założony cel, a Kaliberda, w przekroju całego turnieju, prezentował się dobrze, zatem nie było takiej potrzeby, abym to ja grał.

Wracając do samego meczu, to zagraliście blisko perfekcji. Sir Safety zaś nie zaprezentowała się na miarę oczekiwań, co chyba było zaskoczeniem dla wszystkich.

To prawda, spodziewaliśmy się o wiele cięższej przeprawy. Sądzę jednak, że bardzo trudno gra się przeciwko nam, kiedy prezentujemy się tak, jak w tym meczu – zagraliśmy naprawdę rewelacyjnie. Cały czas wywieraliśmy presję na rywalach, a nie jest łatwo grać, gdy przeciwnik na ciebie napiera. Myślę, że wygraliśmy ten mecz zasłużenie, pokazując swoją siłę. To tylko i wyłącznie nasze zwycięstwo.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved