Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Olieg Achrem: To było dobre przetarcie przed Pucharem Polski

Olieg Achrem: To było dobre przetarcie przed Pucharem Polski

fot. Izabela Kornas

- W niedzielnym pojedynku świetnie broniliśmy, dzięki czemu mogliśmy wyprowadzać kontrataki - mówił na pomeczowej konferencji prasowej Olieg Achrem. Rzeszowianie wygrali drugi pojedynek z Effectorem Kielce i są o krok od awansu do półfinału.

Resovia wygrała zasłużenie 3:0, wyszła na mecz z takim samym nastawieniem jak w sobotę, a może nawet z większą koncentracją – rozpoczął Piotr Lipiński, kapitan kieleckiej ekipy, która nie była w stanie nawiązać walki z rywalami z Podkarpacia zarówno w sobotę, jak i w niedzielę. – Chcieliśmy poprawić grę i lepiej wypaść. Nie wyszło nam to, chociaż zagraliśmy troszkę lepiej niż w pierwszym meczu. Postawiliśmy na zagrywkę, aby móc ustawiać podwójny czy potrójny blok, ale nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu – żałował doświadczony zawodnik, licząc jednocześnie na zmianę sytuacji we własnej hali. – Rywalizacja przenosi się do Kielc. Chcemy się tam postawić i zaprezentować lepszą grę – zakończył Lipiński.

Radości z wyniku i gry nie krył kapitan „Pasiaków”, Olieg Achrem.Bardzo jestem zadowolony, że wygraliśmy ten mecz. W niedzielnym pojedynku świetnie broniliśmy, dzięki czemu mogliśmy wyprowadzać kontrataki, w których byliśmy skuteczni. Uważam, że był to decydujący czynnik – podsumował rzeszowski przyjmujący. – To było dobre przetarcie przed Pucharem Polski – stwierdził Achrem.

Szkoleniowiec kieleckiego zespołu, Dariusz Daszkiewicz, w samych superlatywach wypowiadał się o mistrzach Polski. – Potencjał zespołu rzeszowskiego jest widoczny szczególnie w ataku. Resovia grała w tym elemencie znakomicie zarówno z bardzo dobrego przyjęcia, niedokładnego, jak i na kontrataku. W każdych statystykach, jeśli chodzi o atak, rywale bili nas na głowę. Świetnie funkcjonowała relacja blok-obrona. Rzeszowianie podbili mnóstwo piłek – oceniał trener przyjezdnych, który zdawał sobie sprawę z klasy różniącej oba zespoły i pomimo wyniku może być zadowolony z gry swoich podopiecznych. – Mógłbym mieć pretensje do mojego zespołu tylko o dwie, trzy piłki. Uważam, że zagraliśmy na miarę naszych możliwości. Przy takiej grze zespołu przeciwnego ten poziom na dzień dzisiejszy jest dla nas nieosiągalny. Jeśli chcemy rywalizować z taką drużyną, to musielibyśmy grać na 110 procent naszych możliwości i czekać na słabszy moment rywala. Tego słabszego dnia ani w sobotę, ani w niedzielę niestety nie było – zakończył trener kielczan.



Pomimo dwóch zwycięstw bez straty seta trener Andrzej Kowal był bardziej zadowolony z niedzielnego meczu. – Uważam, że poziom niedzielnego meczu był wyższy. Podbiliśmy dużo więcej piłek i mieliśmy sporo kontrataków i to samo można powiedzieć o przeciwnikach. Graliśmy szczebel wyżej, ale zespół z Kielc również. Było to ciekawsze spotkanie dla kibiców – tłumaczył Kowal, który przestrzegał przed zbyt wczesnym zakończeniem rywalizacji z kielczanami, przywołując przykład jastrzębskiej drużyny z poprzedniego sezonu. Podopieczni Lorenzo Bernardiego mierzyli się wówczas z kielczanami w pierwszej rundzie fazy play-off. – Oczywiście rywalizacja z Effectorem nie jest jeszcze rozstrzygnięta. Pamiętamy wielkie problemy Jastrzębskiego Węgla w ubiegłym sezonie – po dwóch meczach we własnej hali było już 2:0, lecz kielczanie znakomicie spisali się u siebie, doprowadzając do piątego meczu – ostrzegał szkoleniowiec z Podkarpacia. Jego siatkarzy czeka teraz trochę odpoczynku, a potem wszystkie siły zostaną rzucone na rozgrywki o Puchar Polski. – Teraz mamy dzień odpoczynku, chcemy zapomnieć o lidze i koncentrujemy się już na Pucharze Polski – zakończył Andrzej Kowal.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved