Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: PSPS Chemik Police o krok od awansu

II liga K: PSPS Chemik Police o krok od awansu

fot. archiwum

Siatkarki PSPS-u Chemika Police w pełni wykorzystały atut własnej hali i w miniony weekend dwukrotnie pokonały zespół z Rumi i są o krok od awansu do finału. Kolejny mecz lub mecze rozegrane zostaną w Rumi za dwa tygodnie.

Pomimo iż w pierwszej rundzie fazy play-off spotkały się drugi z trzecim zespołem fazy zasadniczej, to podopieczne Zdzisława Gogola można uznać za faworyta rywalizacji z EDF-em Wybrzeże APS Rumia. Siatkarki PSPS-u Chemik II Police w fazie zasadniczej wygrały oba mecze z tym zespołem (3:0 i 3:1), a dodatkowo zdobyły o dziewięć punktów więcej niż ich rywalki. Rywalizacja rozpoczęła się w sobotę w Policach i trener Patryk Michna mógł być zadowolony z postawy swoich podopiecznych. W pierwszych dwóch setach gospodyniom wiele nie wychodziło, popełniały błędy w przyjęciu zagrywki, ataku i nie utrudniały rywalkom wyprowadzania akcji trudną zagrywką, a zawodniczki z Rumi wręcz przeciwnie. Znakomicie funkcjonowała ich zagrywka, bezlitośnie wykorzystywały błędy rywalek, kończyły także dużo piłek w ataku i w konsekwencji prowadziły one już w meczu 2:0.

Policzanki w trzecim secie nieco poprawiły swoją grę, od początku miały minimalną przewagę, ale w połowie seta ponownie ich gra się załamała i przy stanie 19:16 dla zespołu z Rumi trener Zdzisław Gogol poprosił o czas. Poskutkowało, bowiem policzanki sukcesywnie odrabiały straty, zaczęła funkcjonować ich zagrywka i po asie serwisowym Natalii Matusz gospodynie miały punkt w zapasie. Ta faza seta była jednak niezwykle zacięta, jeden i drugi zespół miał swoje szanse, przyjezdne miały nawet piłki meczowe, ale dzięki czujności przy siatce Agaty Oleksy i skutecznym zbiciom Agnieszki Kazanieckiej PSPS Chemik Police rozstrzygnął tę partię na swoją korzyść.

Porażka najwyraźniej nieco podłamała siatkarki z Rumi, które były już bardzo blisko wygranej 3:0. W kolejnej odsłonie zupełnie nie podjęły walki, zdobywając zaledwie dziewięć małych punktów. W tie-breaku w przyjezdne wstąpiły nowe siły, od początku starały się narzucić rywalkom swój styl gry. Przy zmianie stron prowadziły 8:5. Potem jednak do głosu doszły gospodynie, które dzięki dobrym zagrywkom, a później także i kiwce rozgrywającej Joanny Sowy wyrównały na 11:11, po dobrych akcjach Kazanieckiej i Oleksy wkrótce było już 14:12, a wygraną swojej ekipy asem serwisowym przypieczętowała Natalia Matusz.



W niedzielę zespoły spotkały się po raz drugi. Należy przyznać, że było to zgoła odmienne spotkanie niż sobotnie. Policzanki wyraźnie wyciągnęły wnioski i już od początku „natarły” na swoje przeciwniczki. Dzięki dobrej grze w polu zagrywki Natalii Matusz, czujnej grze w bloku oraz błędom rumianek w pierwszym secie gospodynie prowadziły już 12:1. Policzanki były bezlitosne dla swoich rywalek, które wydawały się jeszcze rozpamiętywać porażkę w pierwszym meczu. Sytuacja była na tyle komfortowa, że trener Gogol zdecydował się dać szansę zmienniczkom. Po ataku Agnieszki Warzechy było już 20:5. W końcówce co prawda rozluźnione już siatkarki Chemika popełniły kilka błędów, ale i tak nie pozwoliły rywalkom przekroczyć granicy 10 punktów.

W drugim secie wyrównana gra toczyła się do stanu mniej więcej 5:6, chociaż należy wspomnieć, że to przyjezdne rozpoczęły partię od stanu 4:1 po swojej dobrej zagrywce. Po dobrych zagrywkach Anny Karpicz, które ułatwiały działania w bloku, a także wyprowadzanie kontrataków, było już 15:7 dla policzanek. Co prawda po błędach rywalek przyjezdne zbliżyły się na 11:15, ale potem ponownie znakomicie zadziałał serwis, czujna na siatce była Agata Oleksy, a po atakach Matusz i Kazanieckiej było już 21:13. Ostatecznie do końca seta siatkarki z Rumi zdobyły trzy punkty, a zakończył go ich błąd własny.

Trzecia część meczu ponownie była wyrównana na początku, ale policzanki po raz kolejny potwierdziły swoją dobra dyspozycję w polu zagrywki i szybko odskoczyły na 10:4 po kontrataku Agnieszki Kazanieckiej i pomyłce Aleksandry Theis. Rumianki co prawda zbliżyły się na 7:10, ale gospodynie były jednak nie do zatrzymania, ich gra układała się bardzo dobrze, dalej działała zagrywka i kiedy po dobrej zagrywce Joanny Sowy piłkę wykorzystała Kamila Sadowska, było już 20:10. Kilka minut później ta sama zawodniczka popisała się asem serwisowym (22:13), a spotkanie zakończył atak Anny Szymoniak.

Sobota:

PSPS Chemik Police – EDF Wybrzeże APS TPS Rumia 3:2
(20:25, 20:25, 26:24, 25:9, 15:12)

Niedziela:

PSPS Chemik Police – EDF Wybrzeże APS TPS Rumia 3:0
(25:9, 25:16, 25:13)

Stan rywalizacji: 2:0 dla PSPS-u Chemik Police

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off gr. 1 II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved