Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Kaczorowski: W kolejnym meczu też powalczymy

Paweł Kaczorowski: W kolejnym meczu też powalczymy

fot. archiwum

Akademicy z Warszawy w pierwszym spotkaniu ćwierćfinału PlusLigi nie sprostali Skrze Bełchatów, choć zagrali dobre spotkanie. - Byłbym bardziej zadowolony, gdybyśmy wygrali ten mecz - ocenił wyróżniający się w szeregach stołecznych Paweł Kaczorowski.

W Bełchatowie z bardzo dobrej strony pokazał się Paweł Kaczorowski. Na co dzień rezerwowy przyjmujący stołecznego AZS-u w wielu momentach ciągnął grę swojego zespołu i sprawiał wiele problemów bełchatowskim blokującym. – Jestem zadowolony przede wszystkim z tego powodu, że zagrałem cały mecz od początku do końca. Tak naprawdę jeszcze nie miałem takiej okazji. Wyglądało to chyba całkiem nieźle, ale byłbym bardziej zadowolony, gdybyśmy wygrali ten mecz – ocenił po spotkaniu.

Przez długi czas hala w Bełchatowie była jak zaczarowana – nikt nie mógł wywieźć z niej zwycięstwa, a niezwykle trudno było też ugrać choćby seta. Energię odczarowali Rosjanie, po których wygraną odnieśli także kielczanie. Akademikom z Warszawy udało się z kolei wygrać jednego seta. – Rzeczywiście nieczęsto się to zdarzało w tym sezonie, ale my tak naprawdę chcieliśmy zagrać punkt po punkcie, set po secie i przy okazji może wygrać ten mecz. Niestety, nie udało się, brak koncentracji do końca i kilka błędów, które popełniliśmy, zaważyły na wyniku – przyznał Kaczorowski. – Myślę, że nie potrafiliśmy utrzymać koncentracji przez całe spotkanie. W trzeciej odsłonie kilka punktów w połowie nam uciekło i przegraliśmy ważnego seta, ale w kolejnym meczu też powalczymy – zapewnił przyjmujący warszawskiego teamu, którego po spotkaniu bardzo chwalił trener Bednaruk.

Akademicy starali się w Bełchatowie nie popełniać wielu błędów. W zagrywce im się to nawet udawało. W tym elemencie pomylili się 13 razy, podczas gdy Skra we własnej hali zepsuła 22 zagrywki. Dużo gorzej było jednak z przyjęciem – rywale swoimi dobrymi uderzeniami zza linii dziewiątego metra zmusili warszawian do błędu 15 razy. – Jeśli poprawić, to u nas chyba wszystko, w końcu to jest Skra Bełchatów, zespół, który pewnie walczyć będzie o mistrzostwo Polski – powiedział Kaczorowski. – My jednak walczymy w każdym meczu. Teraz gramy w niedzielę i później mamy dwa tygodnie przerwy i znowu spotkania play-off, nie wiadomo – może jeden, może dwa mecze ze Skrą, a co będzie później, to zobaczymy – dodał.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved