Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Drugie zwycięstwo TKS-u w starciu z krakowskim AGH

I liga M: Drugie zwycięstwo TKS-u w starciu z krakowskim AGH

fot. archiwum

Niedzielne spotkanie pomiędzy dwoma beniaminkami pierwszej ligi przysporzyło kibicom zgromadzonym w hali wielu emocji. Po czterosetowym pojedynku zwyciężyli tyszanie, którzy w rywalizacji play-out prowadzą już 2:0.

W początkowej fazie seta toczyła się wyrównana walka, mocno zmobilizowani zawodnicy obu ekip ani na moment nie odpuszczali rywalom. Wydawać się mogło, że akcją na przełamanie okaże się as Patryka Akali, jednak tuż po nim punkt zdobył Grzegorz Surma i na tablicy znów pojawił się remis 4:4. Po błędzie przyjmującego TKS-u, na pierwszą przerwę techniczną siatkarze krakowskiego AGH schodzili z jednopunktowym prowadzeniem. Tuż po niej udanym zagraniem na środku siatki popisał się Łukasz Roch. Pierwsze dwupunktowe prowadzenie w meczu uzyskali zawodnicy z Tychów, dzięki skutecznej grze blokiem, a także błędowi, który przytrafił się rozgrywającemu akademików (12:14). Jednak losy tego seta szybko się odwróciły, dobra gra na siatce Krzysztofa Ferka, błąd, który tym razem popełnił rozgrywający przyjezdnych, a także blok po stronie ekipy gospodarzy, dały akademikom prowadzenie 20:17. Kiedy wydawać się mogło, że akademicy swojej przewagi łatwo z rąk nie wypuszczą, błędy jakie im się przytrafiły, a także punktowy blok dały ponownie remis 20:20. Efektowny atak z szóstej strefy Patryka Łaby, blok na tyskim atakującym, a także błędy po stronie gości dały wygraną miejscowym 25:22.

Drugiego seta lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy dzięki błędom po stronie akademików już na początku wypracowali sobie trzypunktowe prowadzenie 4:1. Wtedy też o czas dla swoich zawodników poprosił trener Wojciech Kasza, podczas którego mocno zdenerwowany zagrzewał swoich zawodników do walki. Tuż po nim krakowski atakujący obił blok tyszan, a przyjmujący dołożył punkt, atakując z szóstej strefy. Jednak błędy, które wciąż popełniali gospodarze, skutecznie osłabiały morale całej drużyny (4:10). Złą passę akademików przełamał mocny atak na lewym skrzydle Karola Galińskiego, który w tej części seta wziął cały ciężar gry na swoje barki. Tuż potem trener Wojciech Kasza zdecydował się na podwójną zmianę, która przyniosła polepszenie gry miejscowych, jednak już na drugiej przerwie tyszanie prowadzili pięcioma punktami. Kiedy wydawać się mogło, że losów seta nie uda się odwrócić, dwa punkty dołożył Patryk Łaba, najpierw atakując na prawym skrzydle, a potem zdobywając punkt bezpośrednio z zagrywki (14:16). Mimo że kapitan krakowskiej drużyny dwoił się i troił w obronie, jego ogromna determinacja nie przekładała się na zdobycze punktowe zespołu. Krakowianie dopiero w końcówce mocno pobudzeni zabrali się za odrabianie strat, a wszystko za sprawą świetnie spisującego się w polu serwisowym Krzysztofa Ferka, jednak okazało się to być niewystarczające do walki z tyszanami, którzy wygrali tę partię 25:23.

Trzecią partię lepiej zaczęli gospodarze. Skuteczny atak Grzegorza Szumielewicza, który w tej odsłonie zastąpił Patryka Łabę oraz punkt zdobyty przez Krzysztofa Ferka pozwoliły wyjść krakowianom na trzypunktową przewagę 6:3, której nie roztrwonili aż do pierwszej przerwy technicznej. Tuż po niej tyszanie trzykrotnie zapunktowali blokiem i tym samym odrobili stracone punkty. W kolejnej części seta toczyła się wyrównana walka, udanym zagraniom Marcina Kozioła odpowiadały skuteczne ataki Grzegorza Szumielewicza i Patryka Akali (13:13). Wtedy też dwie piłki przechodzące wykorzystał Wiktor Macek, a Marcin Kozioł skończył swój atak na prawym skrzydle, dając tym samym czteropunktowe prowadzenie tyszanom (18:14), które w kolejnych akcjach ci tylko powiększali. W końcówce seta krakowianie ponownie zabrali się do odrabiania strat, ale na to było już za późno (21:25).



Czwarta, a jak się później okazało – ostatnia odsłona spotkania rozpoczęła się wyrównaną grą obu ekip. Żadnej z drużyn nie udało się wypracować prowadzenia większego niż dwupunktowe, a na tablicy wyników wciąż utrzymywał się remis. Taki stan rzeczy trwał aż do pierwszej przerwy technicznej, na którą z dwupunktowym prowadzeniem zeszli zawodnicy z Tychów. Po niej, dzięki skutecznej grze blokiem, a także błędom po stronie miejscowych, tyszanie odskoczyli aż na pięć punktów (12:7). Trener Wojciech Kasza, próbując ratować wynik, wprowadził zmiany, a także poprosił o czas. Niestety niemoc po stronie gospodarzy z akcji na akcję powiększała się, a w drużynie wyraźnie brakowało lidera (16:10). W końcówce błędy własne akademików mocno osłabiły poziom widowiska, wspomniani gracze w ostatniej partii gry zostali dosłownie zdemolowani zagrywką przeciwnika (25:13).

Stan rywalizacji play-out: 2:0 dla TKS Nascon Tychy

AGH 100RK AZS Kraków – TKS Nascon Tychy 1:3
(25:22, 23:25, 21:25, 13:25)

Składy zespołów:
AGH: Kosiek, Ferek, Galiński, Łaba, Akala, Mucha, Luks (libero) oraz Szumielewicz, Smolarczyk, Obuchowicz, Szałański i Dzierwa
TKS: Roch, Nowosielski, Surma, Macek, Sobański, Kozioł, Siewiorek (libero) oraz Szymczak (libero), Kiwior, Miller i Pić

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved