Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Historyczny sukces Copry Elior Piacenza

Historyczny sukces Copry Elior Piacenza

fot. archiwum

Copra Elior Piacenza nie pozostawiła złudzeń rewelacji turnieju, Sir Safety Perugia, pokonując ją 3:0. Podopieczni Luki Montiego zagrali niemal perfekcyjnie, zdobywając nie tylko pierwsze trofeum w sezonie, ale po raz pierwszy w historii triumfując w Pucharze Włoch.

Pierwszego seta otworzyła wymiana ciosów w wykonaniu zawodników stojących po obu stronach siatki. Początkowo jednak minimalnie lepsi byli podopieczni Slobodana Kovača, którzy po asie Aleksandara Atanasijevicia prowadzili 3:2. Niemal natychmiast na jego udane zagrania odpowiedział jego vis-á-vis, Luca Vettori, popisując się efektywnym zbiciem po skosie (6:5). Przez dłuższy czas oba teamy punktowały naprzemiennie, czy to w zagrywce, czy w ataku, a żaden nie mógł objąć większego niż jednopunktowe prowadzenia. Na przerwę techniczną jednak to biancorossi schodzili z minimalną zaliczką (12:11), wypracowaną przez Vettoriego. Tuż po przerwie zapunktował jeszcze Denis Kaliberda, a gdy mylić się zaczęli i gracze z Umbrii, wicemistrzowie kraju prowadzili już 15:11. Wówczas przypomniał o sobie Andrea Semenzato, stawiając szczelny blok (15:17). Kilka chwil później podopieczni trenera Kovača ponownie zatrzymali rywali na siatce, a gdy Goran Vujević popisał się asem, prowadzili 22:20. Biancorossi gonili wynik i doprowadzali do remisu (22:22, 23:23), lecz gdy Semenzato zablokował Le Roux, to Sir Safety miała pierwszą piłkę setową. Gracze z Perugii nie umieli jednak wykorzystać swoich szans, a chwilę później na środku siatki zameldował się Robertlandy Simon, który też ustalił wynik seta, punktując zagrywką (28:26).

Podłamani porażką w poprzedniej odsłonie siatkarze z Perugii nie najlepiej rozpoczęli kolejną – po obiciu ich bloku przez Denisa Kaliberdę przegrywali już 1:3. Co prawda sytuacja ta dość szybko uległa zmianie, bowiem błędów nie ustrzegli się i biancorossi, dzięki czemu ich rywale doprowadzili do remisu po 5, a dodatkowo asem popisał się Andrea Semenzato (7:6). Nieźle spisywał się także Aleksandar Atanasijević, kolejny raz plasując piłkę nad blokiem rywali (10:9). Gdy jednak w polu zagrywki stanął Luca Vettori, utrudniając przeciwnikom wyprowadzenie akcji, jego team zaczął punktować czy to w bloku, czy w kontrataku, wypracowując sobie czteropunktowe prowadzenie (14:10). Co prawda Atanasijević próbował ratować sytuację, również punktując zza linii dziewiątego metra, lecz po drugiej stronie siatki doskonale radzili sobie Samuele Papi oraz Alessandro Fei (18:14). W końcówce jeszcze do gry włączył się Nemanja Petrić, obijając blok biancorossich i niwelując tym samym straty (17:19), lecz wicemistrzowie kraju nie pozwolili sobie już wyrwać zwycięstwa z rąk, a kropkę nad ‚i’ postawił Fei, stawiając udany blok.

Podopieczni Slobodana Kovača, nie mając już nic do stracenia, w trzecim secie postawili wszystko na jedną kartę i po udanym kontrataku Aleksandara Atanasijevicia prowadzili 2:0. Na odpowiedź ich rywali nie trzeba było jednak długo czekać – na skrzydle zameldował się Denis Kaliberda, doprowadzając do wyrównania po 2. Co więcej, Alessandro Fei zaczął punktować zza linii dziewiątego metra, a Robertlandy Simon wykorzystywać kontry, dzięki czemu to biancorossi wyszli na prowadzenie (5:3). Gdy zaś potężnym zbiciem po skosie popisał się Luca Vettori (9:5), trener Kovač został zmuszony wziąć czas. Przerwa ta nie zmieniła jednak wiele w poczynaniach jego podopiecznych, którzy nie potrafili zniwelować strat. Udało się to dopiero Atanasijeviciowi, który mocnym atakiem przełamał blok rywali (9:11). Kilka akcji później jeszcze Goran Vujević wykorzystał kontratak (11:12) i rozgorzała zacięta walka punkt za punkt. Przerwał ją dopiero popularny „Fox”, po raz kolejny punktując blokiem (16:14). Dobrze radził sobie również Vettori, raz po raz umieszczając piłkę w boisku rywali (19:15). Graczom z Perugii dzięki udanym zagraniom Petricia, udało się jeszcze nieco zmniejszyć straty (17:20), lecz na więcej nie było ich stać. Gdy Kaliberda ponownie zameldował się na skrzydle, Copra miała pierwszą piłkę meczową, którą kilka chwil później wykorzystał Vettori.



MVP spotkania: Alessandro Fei

Copra Elior Piacenza – Sir Safety Perugia 3:0
(28:26, 25:21, 25:19)

Składy zespołów:
Copra: Papi (7), Fei (12), Simon (10), Vettori (16), De Cecco (2), Kaliberda (12) Marra (libero) oraz Le Roux (2) i Tencati (1)
Sir Safety: Buti (6), Paolucci, Petrić (10), Vujević (2), Atanasijević (18), Semenzato (7), Giovi (libero) oraz Čupković (1), Della Lunga i Mitić (2)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved