Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Aleksandra Krzos: Łatwo nie było

Aleksandra Krzos: Łatwo nie było

fot. Piotr Woźniak

Radość, wzruszenie, szampan i ogromna ilość kwiatów - tak dziękowano siatkarkom Chemika za czwarty Puchar Polski, który trafił do Polic. - Dla mnie to pierwsze takie trofeum. Naprawdę bardzo się cieszę z tego sukcesu - przyznała libero, Aleksandra Krzos.

Przed sezonem upatrywane byłyście w roli głównego kandydata do zdobycia podwójnej korony. Jeden z celów został przez Chemika Police już osiągnięty.

Aleksandra Krzos:W Ostrowcu Świętokrzyskim postawiłyśmy pierwszy krok w kierunku celu, który sobie wyznaczyłyśmy. Łatwo nie było, bowiem turniej finałowy składa się z dwóch meczów, będących po sobie z dnia na dzień. Oba zespoły mają niewiele czasu na odpoczynek, a my praktycznie gramy jednym składem. Dziewczynom należą się ogromne brawa, jestem z nich bardzo dumna, bo w tych meczach pokazały kawał dobrej siatkówki.

„Mineralne” nie postawiły się wam za bardzo…



Trzeba wziąć pod uwagę, że dziewczyny z Muszyny miały jednak mniej czasu, aby przygotować się do meczu finałowego (Muszynianka grała drugi półfinał – przyp. red.). Co prawda dobrze znamy się z ligi, ale przed meczem trzeba zrobić „wideo, trochę również odpocząć, a muszynianki również grały praktycznie jednym składem. Ciężko na gorąco powiedzieć, co przechyliło szalę zwycięstwa na nasza stronę. W każdym razie bardzo się cieszę, bo dla mnie jest to pierwsze trofeum Pucharu Polski. Teraz nie jest czas na analizę tego, co działo się na boisku, dla nas najważniejsze jest to, że osiągnęłyśmy ogromny sukces.

Można było odnieść wrażenie, że wysoka wygrana w pierwszej partii nieco uśpiła waszą czujność w kolejnej odsłonie meczu.

Ze swojego własnego doświadczenia wiem, że to tak działa. Jeżeli wygrywa się seta bardzo gładko, to w następnego (seta – przyp. red.) bardzo trudno wejść. Psychika jest trochę naruszona, bowiem człowiek myśli, że skoro pierwsza partia poszła tak gładko, to druga i trzecia też jakoś pójdą. To tak nie działa! Nieco się uśpiłyśmy pierwszym setem, dlatego było nam bardzo trudno wrócić do gry, jaką prezentowałyśmy w premierowej odsłonie meczu.

Teraz macie czas na świętowanie, ale powoli trzeba będzie myśleć o operacji „Legionovia”.

Tak naprawdę na świętowanie mamy dwa dni – dzisiaj i jeszcze jutro będziemy miały dzień wolny, także będzie czas na odpoczynek. Od wtorku rozpoczynamy przygotowania do meczów play-off z Legionovią. Wówczas trzeba będzie na chwilę, ale tylko na chwilę o tym zapomnieć (śmiech) i skoncentrować się na walce o mistrzostwo Polski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved