Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Ferens: Utrzymujemy dobry poziom gry

Wojciech Ferens: Utrzymujemy dobry poziom gry

fot. Sabina Bąk

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w pierwszym meczu fazy play-off pokonała Indykpol AZS Olsztyn. W sobotę drugie spotkanie tych drużyn.  - Od kilku kolejek utrzymujemy dobry poziom gry, co jest powodem do radości - przyznał po spotkaniu Wojciech Ferens.

Mówiło się, że pierwszy mecz w fazie play-off będzie wyglądał zupełnie inaczej niż ten w niedzielę. Spotkanie rzeczywiście inne, emocji niewątpliwie więcej, wynik jednak ten sam…

Wojciech Ferens: – Od kilku kolejek utrzymujemy dobry poziom gry, co jest powodem do radości. Przyznam, że obawialiśmy się tego meczu, gdyż wiedzieliśmy, że drużyna z Olsztyna wyjdzie na boisko z zupełnie innym nastawieniem niż w poprzednim spotkaniu. Fajne było to, że zagraliśmy konsekwentnie, trzymaliśmy się założeń taktycznych, odrzuciliśmy rywali od siatki, dobrze zagraliśmy w obronie, to należy podkreślić, bo może bloków było niewiele, ale w obronie zagraliśmy dobrze. Cieszy wygrana, ale w sobotę walczymy o kolejne zwycięstwo.

W końcówce trzeciego seta wkradło się w szeregi ZAKSY rozprężenie, rywale zaczęli zdobywać punkty seriami. Zbyt szybko uwierzyliście w zwycięstwo?



– Trener Świderski dokonał zmian w naszej drużynie. Zawodnicy, którzy wchodzą, czasami potrzebują kilku akcji, żeby wdrożyć się w rytm meczu. Uważam, że AZS dobrze w danej chwili zagrywał, my zrobiliśmy kilka błędów w ataku i wydaje mi się, że w tym trzeba rozpatrywać przyczyny nerwowej końcówki. Chociaż ośmielę się stwierdzić, że cały mecz mieliśmy pod kontrolą. Najważniejsze, że wygraliśmy spotkanie 3:0. Każdy z zawodników pojawił się na boisku i każdy z nas przyczynił się do wygranej.

Co mogą zmienić olsztynianie, aby pokonać ZAKSĘ?

– Wydaję mi się, że AZS będzie chciał zupełnie inaczej podejść do spotkania mentalnie, będą chcieli zmienić swoje podejście do meczu. Moim zdaniem rywale będą chcieli nas odrzucić od siatki, będą ryzykowali zagrywką. Mam nadzieję, że zagramy w przyjęciu tak jak dzisiaj i wygramy kolejne spotkanie, bo takie są nasze cele.

Przed wami jeszcze wiele spotkań z drużyną Indykpolu AZS-u Olsztyn, trudno gra się z tym samym przeciwnikiem tak wiele meczów?

– Z pewnością element zaskoczenia zaczyna znikać. Poznajemy siebie bardzo dobrze. Odprawy wideo, które mamy przed meczami, są bardzo oczywiste. Wydaje mi się, że w kolejnych spotkaniach o wygranej będzie decydować dyspozycja dnia, bo nie będziemy mieli się czym zaskoczyć. Myślę, że jeżeli dalej będziemy utrzymywać wysoki poziom gry, to możemy być spokojni. Przed każdym meczem musimy być w pełni skoncentrowani. Takie zwycięstwo jak w piątek nie powinno nas w żaden sposób dekoncentrować, wręcz przeciwnie – powinno nam pomagać utrzymać swoją pewność siebie.

W hali nie było zbyt dużo kibiców. Myślisz, że było to spowodowane tym, iż AZS to słabszy przeciwnik?

–  Nie wydaje mi się i byłoby to trochę ujmujące dla drużyny z Olsztyna, gdybyśmy tak powiedzieli. Myślę, że dzień był taki, a może dlatego że Piotrek Gruszka o 20:00 „tańczył z gwiazdami” i może niektórzy bali się, żeby tego nie przegapić. Tak poważnie to mecz odbył się w piątek o 18:00, wielu ludzi pracuje i nie można oczekiwać, że wszyscy przerwą swoje obowiązki i przyjdą na nasz mecz. Mam nadzieję, że jutro będzie więcej kibiców. Sobota to Dzień Kobiet, także będą niespodzianki dla pań. Liczymy na wsparcie kibiców.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved