Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Żurek: Play-off zaczęliśmy średnio, żeby nie powiedzieć słabo

Michał Żurek: Play-off zaczęliśmy średnio, żeby nie powiedzieć słabo

fot. Tomasz Tadrała

Olsztynianie tylko momentami byli w stanie nawiązać walkę z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle w pierwszym meczu fazy play-off. - Play-off zaczęliśmy średnio, żeby nie powiedzieć słabo. Mam nadzieję, że w sobotę zagramy lepiej - powiedział po meczu Michał Żurek.

W czym upatrujesz przyczyn porażki swojej drużyny?

Michał Żurek:Ewidentnie siatkarsko byliśmy słabsi od ZAKSY i to nie w jednym elemencie, ale w kilku. Mieliśmy swoje szanse w drugim secie, gdy było 15:11, nie wykorzystaliśmy kontry. Następnie wszystko się tak potoczyło, że ZAKSA była lepsza od nas. Pierwsza i trzecia partia to dominacja ZAKSY we wszystkich elementach.

Mówisz, że trzeci set to dominacja ZAKSY, ale w końcówce tej partii zdobyliście kilka punktów z rzędu. Czemu tak późno podjęliście ryzyko?



Myślę, że nie mieliśmy już nic do stracenia. Zaczęliśmy grać tzw. szaloną siatkówkę. Z drugiej strony w ZAKSIE było parę zmian, rywale byli chyba bardziej rozprężeni. Myślę, że spowodowała to trochę nasza dobra gra, trochę rozluźnienie w szeregach ZAKSY,  bo już czuli, że zbliża się koniec meczu.

W kolejnym spotkaniu postawicie na, jak to nazwałeś – szaloną siatkówkę?

– Uważam, że musimy grać bardziej ryzykownie. AZS nie ma wyróżniających się zawodników, ale mamy fajny kolektyw. Musimy wszyscy grać bardzo dobrze, żeby cokolwiek ugrać z drużyną z Kędzierzyna-Koźla. W sobotę każdy z nas musi lepiej zagrać, a wtedy będzie szansa, aby wygrać mecz. Jeżeli jeden lub dwa trybiki nie zadziałają, to nie wygramy z takim zespołem, jakim jest ZAKSA.

Nie uważasz, że w siatkówce nie są najważniejsze indywidualności, ale właśnie kolektyw, zespołowość?

Tak, masz rację, w siatkówce najważniejsza jest zespołowość. Gdybyśmy nie mieli kolektywu, to nie bylibyśmy na piątym miejscu po rundzie zasadniczej. Myślę, że to nasz kolektyw był kluczem do naszej dobrej gry, wyników, które osiągnęliśmy. Niestety runda zasadnicza jest już za nami, teraz zaczynamy grę od nowa. Play-off zaczęliśmy średnio, żeby nie powiedzieć słabo. Mam nadzieję, że w sobotę zagramy lepiej.

Indykpol AZS Olsztyn w sobotę wyjdzie zmotywowany, skoncentrowany i z ogromną wiarą w zwycięstwo?

– Moim zdaniem jeżeli mamy pokonać kogoś z czwórki, to jest to właśnie ZAKSA. Niczego nie ujmuję drużynie z Kędzierzyna-Koźla, gdyż znam swoje miejsce w szeregu. Jako zespół mamy mniejszy potencjał, słabszy budżet. Na ten moment jesteśmy słabsi od ZAKSY, ale widzę w pewnych elementach szanse dla AZS-u na wygraną. Mam nadzieję, że kolejny mecz będzie wyglądał inaczej.

Pochodzisz z Kędzierzyna-Koźla, trudno jest grać przeciwko drużynie z rodzinnego miasta?

– Nie mam z tym żadnego problemu. Na trybunach jest rodzina, są przyjaciele, ale sentymentów nie mam żadnych. Życzę ZAKSIE jak najlepiej, gdyż sam przez lata byłem kibicem tej drużyny. Chciałbym, aby zespół z Opolszczyzny zdobył srebrny medal, bo sobie i swojej drużynie życzę złotego medalu. Jeżeli nas pokonają, to będę trzymał kciuki właśnie za ZAKSĘ. Miastu życzę, żeby siatkówka była tu zawsze na najwyższym poziomie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved