Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Emocje w Suwałkach, KPS lepszy od Ślepska

I liga M: Emocje w Suwałkach, KPS lepszy od Ślepska

fot. Przemysław Więcek

Siatkarze KPS-u Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS po pięciosetowym boju wykazali wyższość w Suwałkach nad miejscowym Ślepskiem, dzięki czemu zrobili pierwszy krok ku awansowi do czołowej czwórki I ligi. Suwalczanie szansę na rewanż mają już jutro.

Początek meczu należał do gospodarzy, którzy dobrze prezentowali się w bloku, ale przyjezdni szybko odrobili straty. Duża w tym zasługa Mateusza Przybyły, który dobrze prezentował się nie tylko na siatce, ale także w polu serwisowym. Chwilę później zagrywką rywali pocelował Damian Schulz, a jego koledzy zatrzymali rywali blokiem, w efekcie czego to podopieczni trenera Gerymskiego zaczęli przejmować inicjatywę na boisku (10:6). Jednak suwalczanie nie zamierzali tanio sprzedawać skóry. Mocny serwis Dimitrija Skorija oraz kilka błędów gości spowodowało, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. W kolejnych minutach obie drużyny walczyły cios za cios. Dopiero po drugiej przerwie technicznej ponownie zaczęła uwidaczniać się przewaga po stronie KPS-u. W tej fazie premierowej odsłony skuteczniej prezentowali się siedleccy skrzydłowi, a prosty błąd popełnił Benjamin Bell, co przybliżało przyjezdnych do triumfu w pierwszej odsłonie (21:18). W końcówce w ataku pomylił się Wojciech Winnik, a asem serwisowym popisał się Paweł Rejowski. Ostatecznie tą część spotkania na swoją korzyść rozstrzygnęli siedlczanie 25:20.

Początek drugiej partii był bardzo wyrównany. Obie drużyny szły łeb w łeb. Dopiero udana kontra Schulza pozwoliła KPS-owi odskoczyć od przeciwników na dwa oczka. Ale taka sytuacja nie trwała zbyt długo, bowiem tuż po pierwszej przerwie technicznej sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Autowe zbicie Tomasza Stańczuka sprawiło, że inicjatywę na boisku zaczęli przejmować gospodarze (9:7). Chwilę później w ataku pomylił się także Przybyła. Z kolei skutecznie prezentowali się skrzydłowi Ślepska, co błyskawicznie znalazło odzwierciedlenie w wyniku. W pewnym momencie drużyna prowadzona przez Piotra Poskrobko wygrywała już 16:12, ale to nie był koniec emocji w tej części meczu. Schulz na spółkę z Przybyłą pozwolili gościom wrócić do gry. W kolejnych minutach obie ekipy nie zamierzały odpuszczać. Walka cios za cios trwała do stanu 22:22. Wprawdzie błąd Mateusza Jasińskiego dał suwalczanom dwie piłki setowe, ale chwilę później na blok nadział się Winnik, a na świetlnej tablicy pojawił się remis. Wojnę nerwów w końcówce lepiej wytrzymali siatkarze Ślepska, którzy po dwóch punktowych zagrywkach Winnika triumfowali 28:26.

W pierwszych minutach trzeciego seta oba zespoły udane akcje przeplatały prostymi błędami. Wśród siedlczan nieco zawodził Schulz, z kolei w szeregach Ślepska błędy popełniał Skrzypkowski. W efekcie tego do pierwszej przerwy technicznej wynik oscylował wokół remisu. Dopiero po niej szczelny blok pozwolił gospodarzom objąć dwupunktowe prowadzenie (10:8). W kolejnych minutach przyjezdni ryzykowali w polu serwisowym, co automatycznie wiązało się ze sporą liczbą błędów w tym elemencie. Po stronie Ślepska swoje w ataku zrobił Winnik, a dzięki temu podopieczni trenera Poskrobko trzymali rywali na dystans dwóch oczek. W dodatku chwilę później asem serwisowym popisał się Maciej Kałasz (17:14). Wówczas wydawało się, że gospodarze zmierzają do sukcesu w tej części spotkania. Jednak w decydujących momentach błąd popełnił Skrzypkowski, a przebudził się Schulz, przez co na świetlnej tablicy pojawił się remis. W dodatku punktową zagrywkę dołożył Radosław Zbierski, a szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę drużyny prowadzonej przez trenera Gerymskiego. Ostatecznie trzeci set padł łupem przyjezdnych 25:22, a zakończył go as serwisowy Tomasza Kowalskiego.



W początkowej fazie czwartej partii obraz gry nie uległ zmianie. Oba zespoły stawiały na ryzyko w polu serwisowym, ale zdecydowanie więcej zyskiwali siedlczanie. Właśnie as serwisowy Schulza w połączeniu z udanym zbiciem Jasińskiego pozwoliły KPS-owi wyjść na prowadzenie (7:5). Lecz gospodarze nie zamierzali tanio sprzedawać skóry. Zadanie ułatwili im sami rywale, bowiem w ataku po raz kolejny pomylił się Stańczuk, a dzięki temu wynik zaczął oscylować wokół remisu. Z biegiem czasu zaczęło dawać o sobie znać doświadczenie Skrzypkowskiego i Winnika, po zbiciach których to Ślepsk zaczął uciekać przeciwnikom. Gra suwalczan również nie była wolna od błędów, ale gdy swoje trzy grosze do wyniku dorzucił Mariusz Schamlewski, gospodarze dążyli do tie-breaka (20:17). Ale w końcówce do walki zerwali się siedlczanie, którzy po asach serwisowych Schulza odrobili straty. Jednak ostatnie słowo należało do Ślepska, a dokładniej do Winnika. Jego udana kontra przypieczętowała zwycięstwo gospodarzy w tej części spotkania (26:24).

Od mocnego uderzenia tie-breaka rozpoczęli przyjezdni, którzy po dobrej grze na kontrze oraz mocnych zagrywkach wyszli na prowadzenie 6:1. Ich pięciopunktowa przewaga utrzymała się także przy zmianie stron. Później gospodarze próbowali jeszcze odrabiać straty, ale pojedyncze skuteczne akcje Skrzypkowskiego nie były w stanie odwrócić losów meczu. W końcówce podopieczni trenera Poskrobko ryzykowali w polu serwisowym, ale nie przyniosło to żadnego efektu. Ostatecznie drużyna z Siedlec wygrała 15:9, a spotkanie zakończyło zbicie Zbierskiego.

Ślepsk Suwałki – KPS Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS 2:3
(20:25, 28:26, 22:25, 26:24, 9:15)

Składy zespołów:
Ślepsk: Bell, Winnik, Skorij, Skrzypkowski, Kałasz, Schamlewski, Andrzejewski (libero) oraz Makowski i Pachliński
KPS: Kowalski, Schulz, Przybyła, Jasiński, Zbierski, Stańczuk, Sobczak (libero) oraz Żakieta, Pruski i Rejowski

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved