Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Agata Sawicka: Zawsze stresuję się przed meczem z BKS-em

Agata Sawicka: Zawsze stresuję się przed meczem z BKS-em

fot. Łukasz Krzywański

Choć siatkarki BKS-u były blisko zrobienia niespodzianki, to ostatecznie drużyna z Polic awansowała do finału Pucharu Polski. - Nie pamiętam, kiedy ostatni raz tak bardzo cieszyłam się ze zwycięstwa - powiedziała po meczu Agata Sawicka.

Po pierwszym secie wydawało się, że to będzie dla was bardzo łatwe zwycięstwo, jednak w drugiej partii wszystko się zmieniło. Co o tym zadecydowało?

Agata Sawicka: – Naprawdę nie wiem, ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Taki jest sport. Siatkówka jest bardzo zmienną grą i nie wystarczy dobrze zagrać jednego seta, trzeba wygrać trzy partie. Po drugim secie BKS poprawił swoją grę i doprowadził do naprawdę zaciętego spotkania

W drugiej partii Dorotę Wilk zmieniła Marta Szymańska, czy okazało się to jakimś utrudnieniem dla was?



– Możliwe, Marta jest bardzo dobrą rozgrywającą, gra szybko i często korzysta z usług swoich środkowych, to przełożyło się w pewien sposób na przebieg meczu, bo trudniej było nam ustawić blok.

Grałaś przeciwko swojemu poprzedniemu klubowi, czy stanowiło to dodatkową motywację?

– Muszę przyznać, że zawsze się stresuję przed meczem z BKS-em, dziś było bardzo ciężko z nimi wygrać i nie pamiętam, kiedy ostatni raz tak bardzo cieszyłam się ze zwycięstwa.

Przed tym turniejem wiele osób w ciemno przyznało wam ten puchar, czy czujecie presję wyniku?

– Faktycznie, wiele osób liczy na nasze zwycięstwo i czujemy, że jesteśmy stawiane w roli faworyta. Staramy się jednak o tym nie myśleć w tych kategoriach, grać z meczu na mecz i starać się wygrywać jak najwięcej. Trzeba się liczyć z wysokimi oczekiwaniami, kiedy buduje się zespół o takich aspiracjach i z takim składem personalnym. Jednak tak samo jak zespoły po drugiej stronie siatki jesteśmy tylko ludźmi.

Jedynie podczas tego turnieju możecie korzystać z systemu challenge. Nie wykorzystujecie go tak często jak siatkarze, czy można to uznać za pochwałę dla sędziów, czy też to kwestia braku przyzwyczajenia?

– Myślę, że to ta druga kwestia grała tutaj rolę. Nie jesteśmy przyzwyczajone do wykorzystywania tego systemu. Na szczęście pieczę nad tym trzyma trener, zawsze, kiedy wydaje mu się, że sędziowie się pomylili, albo sam zgłasza challenge, albo prosi nas o to, żebyśmy my go zgłosiły. Cieszę się, że w tej kwestii współpraca podczas meczu nam się układa.

Z kim wolałybyście spotkać się w finale turnieju?

– Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, w drugim półfinale życzę jak najlepiej obu zespołom, obie drużyny mają bardzo duży potencjał i przeciwnik w finale na pewno będzie trudny.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved