Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Effector pierwszy na drodze Resovii do obrony tytułu

PlusLiga: Effector pierwszy na drodze Resovii do obrony tytułu

fot. archiwum

W sobotę i niedzielę do walki o półfinał PlusLigi stanie obrońca tytułu, Asseco Resovia Rzeszów oraz ekipa Effectora Kielce. Wydaje się, że rywalizacja nie może przynieść żadnej niespodzianki, lecz rzeszowianie z pewnością nie mogą zlekceważyć rywali.

Ekipa z Podkarpacia po raz pierwszy, od czasu gdy wywalczyła w 2004 roku awans do ekstraklasy, wygrała rundę zasadniczą, zapewniając sobie najlepsze rozstawienie przed fazą play-off. Podopieczni Andrzeja Kowala przez 22 kolejki radzili sobie różnie, potrafiąc grać świetnie, ale czasem również poniżej oczekiwań kibiców. W ostatnim spotkaniu z Czarnymi Radom rzeszowianie zasygnalizowali, że wracają do wysokiej formy, wygrywając z przeciwnikami w trzech krótkich setach. Szkoleniowiec mistrzów Polski wie, że najważniejsze mecze są dopiero przed jego drużyną. – Teraz zaczyna się prawdziwa gra – mówił Kowal po zwycięskim pojedynku z radomskim zespołem. – Mamy atut własnej hali, ale i tak najważniejsza będzie nasza dyspozycja – podkreślał trener, zdając sobie sprawę, że pierwsze miejsce po fazie zasadniczej wcale nie oznacza pewnego wywalczenia kolejnego mistrzostwa. Tym bardziej, że Resovia poprzednie dwa tytuły zdobyła startując z trzeciej czy nawet czwartej pozycji. Jeśli chodzi o kontuzje, to wydaje się, że rzeszowianie problemy mają za sobą. Do pełnej dyspozycji wrócił już Krzysztof Ignaczak, a Dawid Konarski w ostatnim meczu zdobył tytuł MVP, co świadczy o tym, że po urazie nie ma już śladu. Nie bez znaczenia będzie także postawa Petera Veresa. Węgierski przyjmujący, chyba niesłusznie, często krytykowany za swoją grę w tym sezonie, w fazie play-off z pewnością pomoże swoim ograniem i doświadczeniem. Co ciekawe, 35-latek został najskuteczniejszym atakującym rundy zasadniczej PlusLigi z wynikiem ponad 50%.

Effector Kielce już sam awans do fazy play-off może traktować jako sukces. Przed sezonem kielczanie może i mierzyli w wyższą lokatę, lecz runda zasadnicza zweryfikowała te plany i do ostatniej kolejki podopieczni Dariusza Daszkiewicza nie byli pewni awansu do czołowej ósemki. Play-off zapewnili sobie rzutem na taśmę, w ostatnim spotkaniu, ogrywając na wyjeździe 3:2 Skrę Bełchatów, która wystąpiła mocno rezerwowym składem. – Nasz zespół będzie miał okazję do rozegrania kilku dodatkowych spotkań z dobrymi przeciwnikami, a to ogromny bagaż doświadczenia, którego nie da się zdobyć w inny sposób – cieszył się na łamach strony klubowej szkoleniowiec kieleckiej ekipy, Dariusz Daszkiewicz. Drużyna z województwa świętokrzyskiego wykonała więc swój plan na ten sezon i do meczów na Podpromiu podejdzie z pewnością na większym luzie i spokoju, co wcale nie oznacza, że łatwo odda pole rywalom. Po raz kolejny okazję do zaprezentowania się przed rzeszowską publicznością będzie miał wypożyczony z Resovii Dawid Dryja, środkowy Effectora. Kto wie czy dobra postawa w meczach z mistrzami Polski nie spowoduje, że 22-latek powróci do swojego zespołu. W Kielcach liczą także na Argentyńczyków. Co prawda Cristian Poglajen w ostatnim meczu z bełchatowską Skrą spisał się bardzo słabo, lecz Bruno Romanutti dał znakomitą zmianę Sławomirowi Jungiewiczowi, zapisując na swoim koncie 24 oczka i atakując ze skutecznością niemal 70%.

Mimo wszystko wydaje się, że nawet gdyby kielczanie wspięli się na wyżyny swoich umiejętności, to może okazać się to za mało na mistrzów Polski. Pierwszy mecz rozegrany zostanie już w sobotę o godzinie 18:00, a spotkanie numer dwa w niedzielę punktualnie o 14:45.

Bezapelacyjnym faworytem pojedynku według firmy Unibet jest Resovia. Za każdą złotówkę postawioną na mistrzów Polski można wygrać tylko 1,05 zł. O wiele więcej można zarobić, stawiając na zwycięstwo przyjezdnych (kurs 8:1).

Zobacz również:
Kursy Unibet na spotkania siatkarskie

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved