Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Rusza faza play-off

I liga M: Rusza faza play-off

fot. archiwum

Runda zasadnicza to było tylko preludium przed decydującymi  rozstrzygnięciami. Już w najbliższy weekend rusza faza play-off. Czy któryś z faworytów będzie musiał przełknąć gorzką pigułkę porażki? Wiele emocji powinno być także w rywalizacji w play-out.

Rundę zasadniczą na fotelu lidera zakończyli siatkarze MKS-u Banimexu Będzin, którzy w 22 meczach zdobyli aż 53 punkty, ponosząc zaledwie cztery porażki. Jednak teraz nie ma to już większego znaczenia, bowiem sezon wkracza w decydującą fazę, czyli play-off, w których wszystko zdarzyć się może. Rywalem podopiecznych Damiana Dacewicza będzie Energa Pekpol Ostrołęka. Z pewnością gracze znad Narwi rundy zasadniczej nie będą zbyt miło wspominać, bowiem wiele meczów nie ułożyło się po ich myśli. Być może była to także wina kontuzji, które nękały podopiecznych trenera Dudźca. Teraz mają oni już pewne utrzymanie w lidze, a więc do starć z faworytem mogą podejść na luzie. – Podejmiemy walkę z zespołem z Będzina. Postaramy się pokazać z jak najlepszej strony, chociaż zdajemy sobie sprawę z tego, że MKS może nie pozwolić nam na rozwinięcie skrzydeł – powiedział prezes ostrołęckiego zespołu, Stanisław Nowaczyk. Wcześniej na wyjeździe Pekpol przegrał 0:3, ale we własnej hali bliski był sprawienia niespodzianki, przegrywając dwie partie dopiero po walce na przewagi. Jednak wydaje się, iż nawet jedną wygraną ostrołęczan będzie można rozpatrywać w kategoriach niespodzianki.

Drugie miejsce po rundzie zasadniczej zajęło Cuprum Mundo Lubin, które w play-off zmierzy się z Krispolem Września. Bez wątpienia podopieczni trenera Szabelskiego będą faworytem, ale wielkopolski beniaminek już nie raz w tym sezonie udowodnił, że stać go na zwycięstwa z wyżej notowanymi przeciwnikami. Wystarczy wspomnieć, że u siebie ograł właśnie miedziowych (3:2). W dodatku ma w swoich szeregach Marcina Iglewskiego, który jak ma swój dzień, to niemal w pojedynkę może przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Krispolu. Na pewno na drużynie prowadzonej przez Marka Jankowiaka nie spoczywa żadna presja. Zupełnie inaczej jest w Cuprum, od którego działacze oczekują dobrego wyniku, a jego postawa na przestrzeni całego sezonu nie grzeszyła stabilnością. A jak będzie w play-off? – Kluczem do zwycięstwa powinna być nasza dobra gra oraz koncentracja. Analiza przeciwnika i jego dyspozycja też będą miały znaczenie, ale w naszym przypadku najważniejsze jest to, abyśmy nie schodzili poniżej pewnego poziomu, a z tym na przestrzeni ligi miewaliśmy problemy – podkreślił rozgrywający miedziowych, Maciej Gorzkiewicz.

Czarnym koniem play-off może okazać się Stal AZS PWSZ Nysa, która w rundzie zasadniczej radziła sobie różnie, ale jak już zapewniła sobie utrzymanie, to pokazała, że potrafi grać w siatkówkę. Wówczas wykazała wyższość między innymi nad MKS-em Banimex Będzin. Na jej drodze w play-off stanie Camper Wyszków, który w obecnych rozgrywkach mierzy wysoko. Jednak wcześniejsze wyniki wskazują na to, że ekipa z Opolszczyzny nie do końca mu leży. W Nysie podopieczni Jana Sucha wygrali dopiero po tie-breaku, a u siebie ponieśli porażkę. W dodatku to na nich będzie spoczywała presja związana z osiągnięciem dobrego wyniku. Stal może zagrać na luzie, a jak wstrzeli się w polu serwisowym, to może napsuć sporo krwi zespołowi z Mazowsza. – Do Wyszkowa pojedziemy walczyć i zagrać dobrą siatkówkę. Naszym celem będzie cieszenie się grą tak, jak było to w trakcie meczu z MKS-em Będzin. To gospodarze będą musieli wygrać z nami trzy mecze, a my postaramy się sprawić jakąś niespodziankę – zaznaczył trener akademików, Krzysztof Wójcik.

Interesująco zapowiada się walka Ślepska Suwałki z KPS-em Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS. Do końca rundy zasadniczej między tymi zespołami toczyła się batalia o to, który z nich do play-off przystąpi z uprzywilejowanej pozycji, posiadając atut własnego parkietu. Ostatecznie najpierw dwa mecze u siebie zagrają podopieczni trenera Poskrobki, którzy w rundzie zasadniczej dwukrotnie wykazali wyższość nad drużyną prowadzoną przez Sławomira Gerymskiego. Jednak siedlczanie nie zamierzają tanio sprzedawać skóry i liczą, że do trzech razy sztuka. – Będziemy chcieli odgryźć się rywalom za wcześniejsze porażki. W play-off już nie możemy sobie pozwolić na jakąkolwiek dekoncentrację czy chwilę słabości, musimy zagrać na 100% swoich możliwości – powiedział atakujący KPS-u, Arkadiusz Żakieta.

Bardzo ciekawie zapowiada się także rywalizacja w fazie play-out, do której przystąpią cztery najniżej sklasyfikowane zespoły po rundzie zasadniczej. AGH 100RK AZS Kraków podejmie TKS Nascon Tychy. Mimo że wyżej w tabeli uplasowali się podopieczni Wojciecha Kaszy, nie można powiedzieć, iż lekko i łatwo odprawią z kwitkiem beniaminka. Tym bardziej, że drużyna prowadzona przez Grzegorza Słabego zamknęła małopolskiemu zespołowi drogę do play-off, ogrywając go na wyjeździe. W końcówce rundy zasadniczej obie ekipy pokazały, że potrafią grać w siatkówkę. AGH ograła między innymi Ślepsk Suwałki, a TKS urwał punkt Cuprum Mundo Lubin. Na pewno w batalii o utrzymanie każdy z zespołów da z siebie wszystko. – Jesteśmy zdeterminowani i gotowi na ciężką walkę. Poprzednie mecze pokazały już, że potrafimy wygrywać na wyjazdach. Zrobimy wszystko, by i tym razem nam się to udało – podsumował rozgrywający tyszan, Jakub Nowosielski.

W drugiej parze walczącej o utrzymanie Avia Świdnik zmierzy się z Kęczaninem Kęty. Podopieczni trenera Jarosza mieli dobry początek i końcówkę rundy zasadniczej, ale fatalny środek sezonu zaważył na tym, że nie zagrają w play-off. Z kolei gracze znad Soły w wielu spotkaniach nie wykorzystali szansy na walkę w ósemce, przegrywając praktycznie wygrane mecze. W efekcie czego przyszło im walczyć w play-out. W fazie zasadniczej obie drużyny podzieliły się wygranymi, co zapowiada ciekawą rywalizację o utrzymanie. W niej kluczowa może okazać się odporność psychiczna. – Duże znaczenie odegra nastawienie do meczów, walka i mocna psychika. Mieszanka doświadczenia z młodością powinna sprawić, że zespół udźwignie mentalnie stawkę najbliższych spotkań. Przed własną publicznością chcielibyśmy pokazać się z jak najlepszej strony i walczyć do ostatniej piłki o zwycięstwa – skomentował szkoleniowiec świdniczan, Marcin Jarosz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved