Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Czy dąbrowianki trzeci raz z rzędu zdobędą Puchar Polski?

Czy dąbrowianki trzeci raz z rzędu zdobędą Puchar Polski?

fot. archiwum

Choć rozgrywki ORLEN Ligi na chwilę zwolniły swoje tempo, to długo na brak siatkarskich emocji w wykonaniu pań nie będziemy mogli narzekać. Od soboty w Ostrowcu Św. cztery drużyny będą walczyć o prestiżowe trofeum, jakim jest Puchar Polski.

Tradycja tych rozgrywek sięga 1932 roku, kiedy to AZS Warszawa zdobył Puchar Polski Polskiego Związku Gier Sportowych. Obecna nazwa obowiązuje od roku 1981, a na najwyższym stopniu podium stanęło do tej pory 18 drużyn. Aż ośmiokrotnie Puchar Polski zdobywały siatkarki z Bielska-Białej, co czyni je liderkami w klasyfikacji wszech czasów, jeżeli chodzi o dorobek medalowy. Podopieczne Mirosława Zawieracza znalazły się w czwórce finalistów, dlatego będą miały szansę nawiązać do swoich niezwykle udanych występów w finałach Pucharu Polski. Co ciekawe pozostałych drużyn, które pojadą do Ostrowca Świętokrzyskiego, próżno szukać w pierwszej siódemce najlepszych zespołów w historii tych rozgrywek. Dopiero na ósmej pozycji znalazł się obecny beniaminek ORLEN Ligi, Chemik Police, trzykrotnie stając na najwyższym stopniu podium.

Zejdźmy już jednak na ziemię, wracając do czasów obecnych. Podobnie jak co roku, tak i w tym sezonie licznych niespodzianek w tych rozgrywkach nie brakowało. Puchar Polski zawsze był okazją do zaprezentowania się szerszej publiczności dla drużyn z I ligi, szansą na zdobycie cennego doświadczenia i zaznaczenia swoich aspiracji do występów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Z pewnością największym pozytywnym zaskoczeniem był awans do ćwierćfinału Developresu Rzeszów. Pierwszoligowiec najpierw wyeliminował z rozgrywek bydgoski Pałac, by w kolejnej rundzie poważnie zagrozić utytułowanym rywalkom z Bielska-Białej. Po zwycięstwie w trzech setach na własnym terenie wydawało się, że rzeszowianki będą w stanie sprawić ogromną sensację, jednak ostatecznie to bielszczanki wyszły z tej rywalizacji zwycięsko, awansując do półfinału tylko dzięki lepszemu punktowemu ratio. – Tak naprawdę nie miałyśmy nic do stracenia, zagrałyśmy na 100% swoich możliwości w każdym elemencie i to zaprocentowało. Natomiast rewanż w Bielsku-Białej kompletnie nam nie wyszedł – podsumowała dwumecz z siatkarkami z Bielska-Białej rozgrywająca Developresu Rzeszów, Karolina Filipowicz.

W ćwierćfinale byliśmy za to świadkami dwóch innych zaskakujących rozstrzygnięć. Po dość pewnej wygranej sopocianek w Muszynie rewanż miał być już tylko formalnością. Jak się jednak okazało, „mineralne” nie tylko potrafiły pokonać mistrzynie Polski w drugim meczu rywalizacji, ale nie pozwoliły podopiecznym Teuna Buijsa ugrać nawet seta i to one pojadą do Ostrowca Świętokrzyskiego. Sopocianki nie powtórzą więc swojego osiągnięcia z ostatnich dwóch lat, kiedy to dwukrotnie występowały w ścisłym finale Pucharu Polski. Do kolejnej niespodzianki doszło we Wrocławiu. Zajmujące trzecie miejsce w tabeli ORLEN Ligi wrocławianki nie zdołały odrobić strat ze spotkania w Dąbrowie Górniczej (tam padł wynik 3:1 dla gospodyń) i pomimo wygranej w tie-breaku w hali Orbita nie awansowały do finałów Pucharu Polski. Siatkarki z Dąbrowy Górniczej staną przed szansą wywalczenia tego trofeum po raz trzeci z rzędu. Stawkę półfinalistów uzupełnia Chemik Police, bezapelacyjny faworyt turnieju finałowego. Katarzyna Gajgał-Anioł przestrzega jednak przed lekceważeniem rywalek. – Nie bez powodu panuje opinia, że puchar rządzi się swoimi prawami. Poza tym w finałach nie ma kalkulacji. Trzeba po prostu wygrać tylko i aż dwa mecze – podkreśliła środkowa zespołu z Polic.



Ponieważ faza zasadnicza dobiegła już końca, część zespołów wykorzystała ten czas na sprawdzenie swojej formy i podtrzymanie rytmu meczowego. Szczególnie intensywnie okres poprzedzający finał Pucharu Polski wykorzystały zespoły z Polic i Dąbrowy Górniczej. „Chemiczki” rozegrały dwa sparingi z wicemistrzyniami Włoch, zespołem Imoco Volley. W pierwszym pojedynku górą były Polki, dzień później tryumfował utytułowany zespół z półwyspu Apenińskiego. Pomimo jednej porażki Justyna Raczyńska jest zadowolona z postawy swojej drużyny. – Myślę, że nasza gra wyglądała naprawdę dobrze. Grałyśmy z wymagającym przeciwnikiem. Trener sprawdzał naszą dyspozycję i wytrzymałość podczas tego dwumeczu. Uważam, że jeżeli utrzymamy taką formę, jaką prezentowałyśmy we Włoszech, to stać nas na same zwycięstwa w nadchodzących i zarazem najważniejszych meczach – przekonywała przyjmująca ekipy z Polic. Nie próżnowały również siatkarki MKS-u Dąbrowa Górnicza. Podopieczne Nicoli Negro wyjechały do Baku, aby tam zmierzyć się z miejscową Rabitą. W dwóch meczach dąbrowiankom udało się ugrać zaledwie seta, ale biorąc pod uwagę fakt, że zespół z Baku jest ubiegłorocznym zwycięzcą Ligi Mistrzyń i tegorocznym finalistą tych rozgrywek, taki wynik z pewnością wstydu im nie przynosi. – Przegraliśmy oba mecze, ale przez długi czas trwania setów graliśmy z Rabitą jak równy z równym, wynik był na styku, a my pokazywaliśmy dobrą siatkówkę. Była to dla nas ważna szansa, okazja do sprawdzenia się z jedną z najsilniejszych drużyn. Obóz w Baku oceniam pozytywnie – mówił Nicola Negro, trener dąbrowianek.

Turniej finałowy Pucharu Polski w Ostrowcu Świętokrzyskim rozpocznie się w sobotę od meczu pomiędzy Chemikiem Police a BKS-em Bielsko-Biała. Teoretycznie większych emocji możemy spodziewać się w drugim spotkaniu, które zostanie rozegrane jeszcze tego samego dnia. Trudno wytypować, czy „będące na fali” siatkarki z Muszyny zdołają utrzymać wysoką dyspozycję i pokonać obrończynie tytułu. Emocji więc na pewno nie zabraknie, a już nie raz przekonaliśmy się, że rozgrywki Pucharu Polski rządzą się swoimi prawami. Szkoda jedynie, że to trofeum ma już tylko znaczenie prestiżowe, bowiem jego zdobycie nie uprawnia do gry w europejskich pucharach.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved