Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Bez niespodzianki w Jastrzębiu-Zdroju

PlusLiga: Bez niespodzianki w Jastrzębiu-Zdroju

fot. Joanna Skólimowska

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla nie dali ekipie Czarnych Radom żadnych szans w pierwszym meczu I rundy play-off. Podopieczni Lorenzo Bernardiego bowiem, po dość jednostronnym widowisku, wygrali pojedynek bez straty seta.

Mecz pewniej otworzyli gospodarze. Podopieczni Lorenzo Bernardiego, podchodząc do rywalizacji z odpowiednim poziomem koncentracji, już od pierwszej akcji prezentowali się lepiej. Po błędzie w polu serwisowym Bartłomieja Neroja wyraźnie to gospodarze przejęli kontrolę nad przebiegiem zmagań. Początek serii jastrzębian dał as serwisowy w wykonaniu Michała Kubiaka, przyjmujący Jastrzębskiego Węgla chwilę później popisał się skutecznym plasem z drugiej linii, a po autowym ataku radomian na tablicy wyników widniał już stan 4:0. Przełamanie swojej drużynie zapewnił Jakub Wachnik, jednak wciąż pojedyncze zagrania przyjezdnych były jedynie tłem dla oczek zdobywanych seriami przez zespół ze Śląska. I tak, po efektywnym zagraniu Michała Łaski z prawego skrzydła na pierwszej przerwie technicznej utrzymywał się czteropunktowy dystans (8:4). Po czasie obraz gry podopiecznych Roberta Prygla nie uległ znacznej zmianie, przy mnożących się błędach własnych radomian uwagę zwracał także brak skuteczności gości w pierwszej akcji. Tego typu problemy omijały uczestnika Final Four Ligi Mistrzów, po jastrzębskiej stronie siatki funkcjonowało niemal wszystko. Mając komfort rozegrania, Michal Masny kolejno uaktywniał swoich środkowych, a ci wykorzystywali otrzymane szanse. Próbując ratować sytuację, jeszcze przed kolejną przerwą techniczną trener Prygiel poprosił o czas. Przerwa nie wybiła jednak z rytmu gospodarzy, którzy otrzymane piłki zamieniali w punkty, w ataku skutecznie prezentował się nawet Michal Masny (15:9). Podczas gdy siatkarze Czarnych Radom kolejno mylili się w polu serwisowym, jastrzębianie z zagrywki uczynili swój kolejny atut (as Patryka Czarnowskiego – 18:10). W tym fragmencie meczu nic ani nikt nie mógł już zagrozić podopiecznym Lorenzo Bernardiego, pojedyncze zagrania Wachnika na skrzydle także były niewystarczające dla odrobienia tak znacznych strat. W końcówce partii swoje statystyki skuteczności poprawił jeszcze Krzysztof Gierczyński. Seta zakończył Wytze Kooistra, zagrywając bezpośrednio w siatkę (25:15).

Odsłona druga, przynajmniej w początkowej fazie, była bardziej wyrównana niż partia inauguracyjna. Na siatce odpowiedni poziom skuteczności utrzymywał Kooistra po radomskiej stronie boiska, w szeregach gospodarzy ręki nie zwalniał Kubiak. Przy rywalizacji punkt za punkt o krok dalej byli jednak jastrzębianie (4:3, 5:4). W szeregach beniaminka ekstraklasy coraz lepiej prezentował się Jakub Wachnik, jednak punkty z trudem wypracowywane w ataku po chwili radomianie oddawali gościom po prostych błędach (nieporozumienie na linii Neroj-Piovarči – 10:7). Po przerwie, o którą poprosił Robert Prygiel, przyszła kolejna seria w wykonaniu siatkarzy z Jastrzębia-Zdroju. Na skrzydłach nie mylił się Krzysztof Gierczyński, a Michal Masny wykorzystywał dobrą dyspozycję swojego przyjmującego (14:9). W reakcji na poczynania swojego zespołu trener gości rozpoczął rotacje składem. Decydując się na podwójną zmianę, wprowadził Bołądzia z Kędzierskim w miejsce Neroja i Kooistry. Na drugiej przerwie technicznej sytuacja wyglądała podobnie, jak w odsłonie premierowej, po ataku Michała Kubiaka gospodarze schodzili z boiska, prowadząc 16:10. Zmiany w szeregach radomian nie odmieniły sytuacji i chwilę później Robert Prygiel wrócił do wyjściowej szóstki z Nerojem i Kooistrą w składzie. W końcówce seta przyjezdni zdołali nieco mocniej zbliżyć się do rywali (17:23), jednak wciąż sytuacja była pod pełną kontrolą Jastrzębskiego Węgla. Chwilę później, po błędzie w polu serwisowym Wytze Kooistry, miejscowi mieli w górze pierwszą piłkę setową (24:18). Atakujący Czarnych Radom zrehabilitował się jeszcze za swój błąd, meldując się efektownym atakiem w polu rywala (24:19). Na wiele to się jednak nie zdało, partię błędem zakończył Westphal (25:19).

Po dłuższej, 10-minutowej przerwie początkowo wydawało się, że nic się nie zmieniło. Także tym razem to podopieczni Lorenzo Bernardiego zanotowali lepszy start, uzyskując kilka oczek zaliczki punktowej (4:2). Reakcja gości była jednak szybsza niż we wcześniejszych odsłonach, sygnał do ataku swoim kolegom dał Wytze Kooistra, za ciosem poszedł Dirk Westphal, a przy braku kończącego ataku jastrzębian siatkarze beniaminka ekstraklasy zdołali uzyskać kilkupunktowe prowadzanie – 6:4. Widząc swoją szansę w spotkaniu, radomianie nie zwalniali tempa, a po kolejnych kontrach wykańczanych przez duet liderów Westphal/Kooistra prowadzenie gości wzrosło do czterech punktów. Próbując wybić z rytmu rywali, Lorenzo Bernardi poprosił o czas. Po przerwie miejscowi po raz kolejny przystąpili do odrabiania strat, niwelowanie dystansu przyniosło oczekiwane rezultaty, głównie za sprawą kapitana ekipy ze Śląska. Po kolejnym kontrataku wykończonym przez Michała Łaskę czteropunktowe prowadzenie Czarnych Radom zmniejszyło się do skromnego jednego punktu – 12:11. Przy rywalizacji punkt za punkt miejscowi nie pozwolili sobie już na utratę kontaktu punktowego z przeciwnikiem, cierpliwość opłaciła się i po pojedynczym bloku Pajenka na Kamińskim był remis (15:15), a chwilę później, przy niemal straconej dla jastrzębian akcji, Masny idealnie wystawił do Łasko, a ten skutecznym atakiem odzyskał prowadzenie swojej drużyny (16:15). Po raz kolejny w spotkaniu w roli zespołu „goniącego” rywala znaleźli się więc radomianie. Przy dwupunktowym prowadzeniu gospodarzy w końcówce seta (20:18) wydawało się, że to jastrzębianie pewnie zmierzają do zwycięstwa w tej partii i w całym meczu 3:0. Jednak kiedy w polu serwisowym pojawił się Jozef Piovarči, sytuacja po raz kolejny się odmieniła (20:20). W decydującej fazie seta kluczowe okazało się doświadczenie podopiecznych Lorenzo Bernardiego. Asem serwisowym przy zadaniowej zmianie popisał się jeszcze Jakub Popiwczak i jastrzębianie odzyskali dwupunktowe prowadzenie (23:21). Tej przewagi gospodarze już nie zmarnowali, wygrywając 25:22.



MVP spotkania wybrany został Michał Łasko.

Jastrzębski Węgiel – Czarni Radom 3:0
(25:15, 25:19, 25:22)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Łasko (18), Gierczyński (10), Pajenk (5), Masny (2), Czarnowski (7), Kubiak (7), Wojtaszek (libero) oraz Popiwczak (1), Malinowski (1), Filippov, Marechal (1) i Bontje
Czarni Radom: Neroj (1), Wachnik (7), Westphal (9), Kooistra (13), Kamiński (3), Piovarci (4), Kowalski (libero) oraz Bołądź (2), Radomski i Kędzierski

Zobacz również:
Wyniki I rundy play-off PlusLigi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved