Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Jacek Nawrocki: Mamy już potencjalnych zastępców do kadry

Jacek Nawrocki: Mamy już potencjalnych zastępców do kadry

fot. archiwum

- Jeżeli chodzi o przejście zawodnika z juniora do seniora, to największym problemem jest to, że w klubie często jest on traktowany jako 12-14 zawodnik - mówi trener Jacek Nawrocki. - Bardzo się ucieszyłem, że powstaje reprezentacja, która zagra w LE.

Ma pan doświadczenie w pracy z juniorami, jak i seniorami. Czego w wieku juniora należy nauczyć zawodników, czego będąc w seniorze, nie będzie im tak łatwo pojąć?

Jacek Nawrocki: Zacznę od tego, że nie ma takiego wieku w siatkówce, w którym należałoby odpuścić jakiś element lub zdecydować, że czegoś już w graczu zmienić się nie da. Siatkówka jest tak dynamiczną grą, w której wszystko szybko się zmienia, że zawodnicy muszą być bardzo elastyczni, jeżeli chodzi o arsenał zagrań technicznych. Oczywiście dorosłego siatkarza trudniej jest czegoś nauczyć, ale nie jest to niemożliwe. Jeszcze raz powtórzę, że nie ma takiego wieku, w którym nie można czegoś poprawić czy zmienić. Nad techniką i doskonaleniem zawodników trzeba pracować przez cały czas.

A czym się różni trening z juniorami od zajęć z seniorami?



U seniorów jest troszkę łatwiej, jeżeli chodzi o taktykę. Jest więcej przejrzystych sytuacji, więcej możliwości zastosowania taktyki meczowej. Natomiast u juniorów to, nad czym trzeba najwięcej pracować, to technika, technika i jeszcze raz technika. Doskonalenie poszczególnych elementów zarówno w formie analitycznej, jak i we fragmentach gry i w grze właściwej. Wszystko staramy się kierunkować na poprawienie techniki. To dotyczy wszystkich elementów: atak, przyjęcie, wystawa, blok, zagrywka.

Czyli u juniorów to technika, a u seniorów już w większości ustawianie gry?

Nie do końca. Powtórzę, że nie ma takiego wieku, w którym technikę można odpuścić. Jest tutaj może tylko różnica w świadomości zawodników. Często senior już wie, co należy w jego grze poprawić, a junior jeszcze musi zdać się na podpowiedzi trenerów czy kolegów. Podczas treningów juniorskich po prostu większą uwagę zwracamy na elementy techniczne. Jednak sam trening jest bardzo podobny, co prawda jego zawartość procentowa techniki i taktyki jest troszeczkę zróżnicowana, ale nie znaczy to, że na poziomie reprezentacji Polski juniorów będziemy doskonalić tylko odbicia i sposoby poruszania się. Prowadzimy trening techniczno-taktyczny bardzo podobny do tego seniorskiego.

Praca z seniorami czy juniorami sprawia więcej przyjemności i satysfakcji?

Muszę przyznać, że jedna i druga. Na razie mam takie szczęście, że w każdej drużynie, z którą pracowałem, trafiałem na wspaniały zespół. I tak jest również tutaj w Spale. Zawodnicy są na wysokim poziomie sportowym, ale również intelektualnym i mentalnym. Wydaje mi się, że już na początku pracy spotkałem się z ich dużym zaufaniem i działa to również w drugą stronę. Chciałbym przekazać im jak najwięcej swojej wiedzy. Bardzo mi zależy na tej drużynie.

Czy według pana jest taka pozycja, na której najtrudniej wyszkolić zawodnika? Ostatnio często się wspomina, że w Polsce mamy problem z rozgrywającymi czy atakującymi.

Każda pozycja ma swoją specyfikę. Nie możemy powiedzieć, że wystawa jest ważniejsza od przyjęcia czy przyjęcie od ataku. W siatkówce wszystko zaczyna się od przyjęcia zagrywki i tutaj musi być to zabezpieczenie. Później możemy myśleć o rozegraniu i ataku. W ataku udział biorą atakujący, skrzydłowi i środkowi. Nie odkryję Ameryki, jeżeli powiem, że te wszystkie elementy muszą współgrać i siatkówka polega na synergii wszystkich zawodników i właśnie przez to jest to najbardziej zespołowy sport. Wydaje mi się, że w naszej reprezentacji mamy dobrych zawodników i na rozegraniu, i na ataku. Chciałbym zwrócić uwagę, że do seniorów dołączył rocznik ’93 i ’94. Ja miałem olbrzymią przyjemność z nim pracować. W tym zespole było bardzo dużo indywidualności, lecz brakowało nam kilku elementów i może przez to nie zrobiliśmy wielkiej kariery w reprezentacji Polski juniorów. Natomiast większość zawodników poszła do PlusLigi i pokazała się w niej z bardzo dobrej strony. I dlatego myślę, że mamy już potencjalnych zastępców do seniorskiej kadry, jeżeli jeszcze dołożymy do tego obecny rocznik juniorów, to ta reprezentacja w przyszłości może być bardzo mocna.

No właśnie. W obecnym roczniku juniorów pokładamy duże nadzieje, gdyż są to wicemistrzowie Europy i brązowi medaliści mistrzostw świata kadetów.

Od razu przestrzegam, że wyników w kadetach nie należy teraz brać pod uwagę. My już mieliśmy wcześniejsze roczniki, które zdobywały medale w kadetach, a później w imprezach docelowych juniorów nie było o tym nawet mowy. Jest tak, ponieważ niektóre kraje w ogóle nie startują w kadetach. Będąc w grudniu na turnieju towarzyskim w Hiszpanii, chłopaki już zauważyli, że jest to inne granie. Co prawda turniej nie stał na najwyższym poziomie i zmierzyliśmy się z Holandią, Portugalią i Hiszpanią, drużynami, które w kadetach w ogóle się nie liczyły, a tutaj zaprezentowały duże możliwości. I właśnie dlatego o wynikach w kadetach musimy zapomnieć i podjąć nowe wyzwanie, którym jest walka o najwyższe cele w juniorach. Najpierw skupiamy się na eliminacjach we Włoszech. Włosi nie po to organizują turniej, żeby odpaść, a przypomnę, że wchodzi tylko jeden zespół. Będzie to bardzo trudny turniej i mam nadzieję, że chłopcy podołają wyzwaniu. Do turnieju przygotujemy się jak najlepiej. Mam nadzieję, że wszystkie te przepychanki z zawodnikami, którzy będą jeszcze grali w lidze, dokańczali rozgrywki w poszczególnych klubach, nie przeszkodzą nam w dobrym przygotowaniu się do tego turnieju. Jest wielu zawodników obiecujących, z którymi się świetnie pracuje. Mamy z czego wybierać i na pewno z tego skorzystamy.

Jakich zawodników spoza Spały ma pan na oku?

Duże bogactwo mamy na pozycji libero, jest Piechocki, Popiwczak czy Masłowski. Wiadomo, że w kręgu zainteresowań jest również Szalpuk, Bućko, Napiórkowski i wielu innych zawodników, których cały czas obserwujemy. Problem w tym, że skład musimy wybrać wcześnie, bo tych przygotowań będzie naprawdę bardzo mało. Po finale mistrzostw Polski juniorów, który niestety wypada na 2 tygodnie przed kwalifikacjami, będziemy musieli zdecydować się na 14 zawodników. Musimy wstrzelić się w dobry skład i do Włoch pojechać najlepszą ekipą. Gdyby nam się udało awansować, to wtedy będziemy mieć więcej czasu, żeby tę selekcję przeprowadzić przed mistrzostwami Europy.

Wiadomo, że najtrudniejszym etapem dla sportowca jest przejście z juniora do seniora. Czy dużą pomocą dla nich będzie stworzona w tym sezonie reprezentacja Polski na Ligę Europejską składająca się z młodych chłopaków?

Powiem szczerze, że bardzo się ucieszyłem, że ta reprezentacja powstaje i będzie grała w Lidze Europejskiej. Prawdopodobnie będzie ona oparta głównie na roczniku ’94. Cały czas twierdzę, że jest to rocznik niespełniony. Oni fajnie pracowali i grali, mieli wiele do pokazania. Niestety jako zespół nie zafunkcjonowali na najwyższym poziomie, chociaż gra, jaką pokazali podczas mistrzostw Europy w Gdyni, wyglądała nie najgorzej. Teraz będą mieli okazję ponownie się spotkać i razem coś osiągnąć. Jeżeli chodzi o przejście zawodnika z juniora do seniora, to największym problemem jest to, że w klubie często jest on traktowany jako 12-14 zawodnik. Jednak jeżeli trener daje mu szansę zaprezentowania swoich umiejętności, trenowania i grania w takim samym stopniu, co pozostali gracze, wtedy ten przeskok z juniora do seniora nie powinien być taką trudnością.

Rozmawiała Karolina Szewczyk – więcej w serwisie mlodziezowasiatkowka.pl

źródło: mlodziezowasiatkowka.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved