Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Flavio Gulinelli nie jest już trenerem Uralu Ulfa

Flavio Gulinelli nie jest już trenerem Uralu Ulfa

fot. FIVB

Trener Flavio Gulinelli rozwiązał kontrakt z zespołem rosyjskiej Superligi - Uralem Ulfa. Od początku sezonu mówiło się o problemach finansowych Uralu Ulfa, to właśnie niewypłacalność klubu względem Włocha była przyczyną zakończenia współpracy.

Wraz z rozwojem sezonu, wbrew zapowiedziom, sytuacja finansowa klubu Superligi nie ulegała poprawie, stąd też decyzja Flavio Gulinelliego o rozwiązaniu kontraktu. Sztab szkoleniowy Uralu Ulfa i sami zawodnicy na przestrzeni siedmiomiesięcznej pracy dostali tylko dwa wynagrodzenia, z czego drugie w ubiegłym tygodniu. Mimo to klub w najwyższej rosyjskiej klasie rozgrywkowej zajmuje wysokie miejsce, gwarantujące uczestnictwo w play-off. – Żałuję, że doszło do takiego momentu, ale nie widziałem żadnego rozwiązania, więc postanowiłem zakończyć współpracę z klubem. Oczywiście nie była to decyzja podejmowana pod wpływem chwili, wszystko dokładnie przemyślałem. Zarząd klubu nie miał konkretnego rozwiązania czy planu, kiedy i jak chce rozwiązać problem, dlatego też nie widziałem sensu dalszej pracy w klubie – o swojej decyzji mówił Włoch.

Włoski szkoleniowiec, który pod koniec ubiegłego roku został także pierwszym trenerem reprezentacji Słowacji, nie będzie jednak narzekał na nadmiar wolnego czasu. – Nie planuje żadnych wakacji. Do piątku zostanę w Rosji, żeby dopełnić wszystkich formalności dotyczących rozwiązania kontraktu. Później pojadę na Słowację uzgodnić z władzami federacji plan wyjazdów, aby zobaczyć reprezentantów grających za granicą. Latem czeka nas wyjątkowo ważny turniej kwalifikacyjny do mistrzostw Europy, a później startujemy też z Ligą Światową, gdzie także chcielibyśmy coś ugrać. Koniec mojej pracy z Uralem Ulfa otwiera więc nowe możliwości dla reprezentacji Słowacji – dodał Gulinelli.

Ubiegłoroczny finalista rosyjskiej Superligi z problemami finansowymi zmagał się od początku sezonu. Nic się nie zmieniało, w nie najlepszej sytuacji znalazł się także Flavio Gulinelli. – Rozmawiałem z moim menadżerem Luką Novim i powiedziałem, że nie jestem typem trenera, który w takiej sytuacji będzie pracował do końca, nawet gdybym miał za to zapłacić. Długo akceptowałem to, co się działo, ale po jakimś czasie było to już nie do zniesienia. Zawodnicy nie otrzymywali wynagrodzeń od sześciu miesięcy, musieli szukać dodatkowych możliwości zarobku, a swoje rodziny odsyłać do domów. Trudno pracować w takiej atmosferze. Mimo to problemy nie odbijały się na naszych wynikach. Ostatnio wygraliśmy cztery mecze z rzędu, przegraliśmy dopiero z faworytem do zdobycia tytułu – Zenitem Kazań. Ogólnie osiągnęliśmy lepsze wynik, niż można było oczekiwać przed sezonem. Awansowaliśmy do turnieju finałowego Pucharu Rosji, zapewniliśmy sobie także grę w play-off. Pierwszą wypłatę zobaczyliśmy jednak dopiero po sześciu miesiącach, te problemy mimo wszystko zostają w głowie i trudno się wtedy skupić na pracy – kontynuował Gulinelli, komentując swoją decyzję. – Nigdy mi się to nie zdarzyło, ale w tym przypadku nie miałem innego wyjścia.



źródło: inf. własna, svf.sk

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved