Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Play-off na start, deja vu w Jastrzębiu-Zdroju

PlusLiga: Play-off na start, deja vu w Jastrzębiu-Zdroju

fot. archiwum

Niespełna dwa tygodnie temu w ramach meczu 22. kolejki fazy zasadniczej PlusLigi podopieczni Lorenzo Bernardiego podejmowali beniaminka z Radomia. Rozkład tabeli po fazie zasadniczej ponownie splótł drogi Czarnych Radom i Jastrzębskiego Węgla.

Zmagania ligowe nie zwalniają tempa, jeszcze dziś rozgrywane były ostatnie mecze fazy zasadniczej, a już jutro wystartują mecze inaugurujące rundę play-off. Jako pierwsi walkę o półfinały rozpoczną zawodnicy z Jastrzębia-Zdroju i Radomia. Po pierwszej części rozgrywek siatkarze ze Śląska z dorobkiem 48 oczek utrzymali wysokie, trzecie miejsce, natomiast siatkarze beniaminka, uznani już po pierwszej rundzie fazy zasadniczej za niespodziankę sezonu, z 33 punktami na koncie zakończyli tę część zmagań na 6. miejscu. Tym samym to właśnie radomianie w pierwszej rundzie play-off staną na drodze aspirujących do walki o medale jastrzębian. Zawodnicy obu ekip nie mieli zbyt wiele czasu na odpoczynek, podopieczni Lorenzo Bernardiego swój ostatni mecz grali w ubiegły piątek, radomianie natomiast dzień później w Rzeszowie, gdzie dostali lekcję siatkówki od mistrza kraju.

Po ostatnim weekendzie nastroje w obu obozach były zupełnie inne. Po bolesnym zderzeniu z Resovią, przy nieco ponad godzinnej walce trudno było wskazać atuty w grze podopiecznych Roberta Prygla. Wystarczy przypomnieć wyniki poszczególnych setów, przegranych przez radomian kolejno do 12, 13 i 13. Spadek formy nie przyniósł jednak radomianom poważniejszych konsekwencji, bowiem pozycja Czarnych Radom w ligowej tabeli nie była zagrożona. Nie bez potknięcia, ale zwycięsko ten etap rozgrywek zakończyli jastrzębianie. W konfrontacji z przedostatnim zespołem PlusLigi siatkarze ze Śląska przegrali seta, pozwalając akademikom spod Jasnej Góry nawiązać wyrównaną rywalizację. Ostatecznie trzy oczka zostały w Jastrzębiu-Zdroju, jednak w zestawieniu z wcześniejszymi spotkaniami w wykonaniu podopiecznych Lorenzo Bernardiego widoczna była nieco słabsza dyspozycja. – Na przestrzeni ostatnich dni mocno trenowaliśmy. Wykonaliśmy ciężką pracę, więc to normalne, że chłopakom brakowało dzisiaj tej „świeżości”, która była we wcześniejszych spotkaniach. Ale było to podporządkowane naszemu programowi. Od przyszłego czwartku zagramy może nawet siedem meczów w 16 dni. Dlatego czasem ważne jest umieć wygrać, nawet kiedy nie grasz dobrze, to także ważne dla zespołu – o poczynaniach swojego zespołu mówił po piątkowym meczu włoski szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla.

Najbliższy rywal jastrzębian – Czarni Radom, mimo że beniaminek, niejednokrotnie w tym sezonie udowadniał wyżej notowanym rywalom, że w rozgrywkach PlusLigi nie zamierza pełnić roli statysty. Boleśnie przekonali się o tym także jastrzębianie, którzy w meczu 11. kolejki 3:0 musieli uznać wyższość podopiecznych Roberta Prygla. Siatkarze Jastrzębskiego Węgla zrewanżowali się rywalom niespełna dwa tygodnie temu, w meczu 22. kolejki, nie był to jednak tak pewny triumf jak w przypadku pierwszego meczu w Radomiu. Do końcowego sukcesu uczestnik Final Four Ligi Mistrzów potrzebował bowiem pięciu setów.



Mimo że w roli faworyta stawiani będą gospodarze, siatkarze Jastrzębskiego Węgla nie zamierzają lekceważyć rywala. – Cóż, liga pokazała, że było sporo niespodzianek, mamy więc wyjątkowo silną ligę – przyznał Patryk Czarnowski, podkreślając przy tym atuty swojej drużyny. – Mamy mocny zespół, kiedy wszyscy są zdrowi, możemy rotować składem i w każdym meczu grać inną szóstką, grać całkiem inaczej, wesprzeć się zawodnikami, którzy są głodni gry, także tutaj, jeżeli chodzi o grę z jakimkolwiek rywalem, nie mamy obaw – mówił środkowy ekipy ze Śląska. Radomianie nie powiedzieli jeszcze jednak ostatniego słowa i już na terenie rywala mogą pokusić się o niespodziankę. – W rundzie zasadniczej sprawiliśmy parę pozytywnych dla nas niespodzianek. Zaczynamy grać w fazie play-off, i to z szóstego miejsca. Wydaje mi się, że jest to bardzo dobry wynik jak na beniaminka tych rozgrywek. Chyba każdy z nas przed sezonem brałby to miejsce w ciemno. Zespół z Jastrzębia-Zdroju prezentuje bardzo wysoką formę. Czeka nas naprawdę ciężkie zadanie, bo Jastrzębski Węgiel jest wyraźnie na fali wznoszącej – powiedział Michał Kędzierski.

Czy przy serii zwycięstw jastrzębianie po raz kolejny wypunktują rywali, kontynuując tę imponującą passę? A może wracając do tego, co było kluczem do sukcesu w pierwszym meczu obu ekip, radomianie wywiozą z Jastrzębia-Zdroju korzystny bilans? Istotna może być dyspozycja liderów obu ekip Łaski i Kooistry, ale nie tylko… Jastrzębianie niejednokrotnie w tym sezonie potwierdzili siłę szerokiego składu, po radomskiej stronie siatki wsparciem swojemu asowi służyli skrzydłowi ze środkowymi, ze szczególnym wskazaniem na Jakuba Wachnika. Jak będzie w najbliższym dwumeczu? Pierwsze mecze fazy play-off w czwartek i piątek, początek spotkań o godzinie 18.00.

Zdaniem firmy Unibet zdecydowanym faworytem konfrontacji będzie zespół Lorenzo Bernardiego. Za każdą złotówkę postawioną na jastrzębian można wzbogacić się o 7 groszy (1:1,07), z kolei za wygraną Czarnych otrzymać można siedem razy więcej (1:7).

Zobacz również:
Kursy Unibet na najbliższe spotkania siatkarskie

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved