Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Pięć setów w Łuczniczce, górą Transfer

PlusLiga: Pięć setów w Łuczniczce, górą Transfer

fot. Arkadiusz Buczyński

Ogromne emocje towarzyszyły spotkaniu pomiędzy Transferem Bydgoszcz a Lotosem Treflem Gdańsk. Siatkarze z Wybrzeża prowadzili w Łuczniczce już 2:0, jednak ekipa znad Brdy zdołała doprowadzić do wyrównania, a następnie wygrać tie-breaka.

Od błyskawicznie uzyskanego prowadzenia (2:0) rozpoczęli bydgoszczanie, lecz za sprawą sporych problemów ze skończeniem zachowawczych ataków, równie szybko oddali je gościom, zmuszając Vitala Heynena do wykorzystania czasu (3:6). Na pierwszą przerwę techniczną sprowadził zespoły Wojciech Żaliński, obijając blok rywali (8:7). Po powrocie na parkiet efektownym blokiem popisał się Maciej Zajder, ale z dobrej strony pokazał się na lewym skrzydle Marcin Wika, doprowadzając do remisu (10:10). Gdańszczanie nie oddali inicjatywy na długo, bowiem po skutecznym uderzeniu Krzysztofa Wierzbowskiego ich przewaga sięgnęła czterech oczek (15:11). Szkoleniowiec Transferu ponownie przerwał grę swojej ekipy. Stabilność w grze Lotosu budowały pewne zbicia Jakuba Jarosza, lecz gdy asa serwisowego zanotował Bartosz Janeczek (14:17), również Radosław Panas poprosił o czas. Gospodarze wciąż nie kończyli jednak ataków, końcową fazę seta rozpoczynając od dwukrotnego uderzenia w pojedynczy blok Grzegorza Łomacza (15:21). Konsekwencji nie brakowało natomiast w grze przyjezdnych. Dzięki temu odnieśli oni stosunkowo wysokie zwycięstwo w pierwszym secie (25:17).

Dobrą postawę z ostatnich akcji premierowej odsłony gdańszczanie przenieśli na początek drugiej partii (4:2). Dwupunktowe prowadzenie goście utrzymali do pierwszej przerwy technicznej (8:6), po czasie zwiększając je dzięki punktowym zagrywkom Łomacza (11:7). Kolejny as do konta Lotosu dopisał też Żaliński, którego dyspozycja w polu serwisowym, w połączeniu z niesłabnąco wysoką skutecznością ofensywy gdańskich siatkarzy, pozwoliła przyjezdnym zejść na drugą przerwę techniczną ze znaczną, sześciopunktową zaliczką (16:10). Po powrocie na boisko, przebieg seta stale kontrolowali przyjezdni, raz po raz popisujący się kolejnymi, mocnymi i celnymi atakami (20:16). Bydgoszczanie swojej pewności nie odzyskali do końca partii, której rozstrzygnięcie przyspieszyli własnymi błędami. Ostatnie słowo drugiej odsłony należało do Jarosza (25:18).

Trzeciego seta z wysokiego „C” w polu zagrywki otworzył Zajder (3:0). Niemoc gospodarzy przełamał na moment Janeczek (5:6), lecz do pierwszej przerwy technicznej gdańszczanie przywrócili swą trzypunktową przewagę (8:5). Po powrocie na parkiet, siatkarze Transferu zaczęli powoli budować lepszy obraz własnej gry i za sprawą bloku Garretta Muagututii doprowadzili do remisu (9:9). Pierwszy tak długi okres wyrównanej walki w tym spotkaniu rozpoczął się przed drugą przerwą techniczną, która upłynęła pod znakiem minimalnego prowadzenia Lotosu (16:15) – i trwał tuż po niej, mimo czasu na życzenie obu szkoleniowców. Gospodarze poprawili skuteczność serwisu i ataku, lecz jednocześnie swoją siłę w ofensywie stale udowadniali gdańszczanie (23:21). Bydgoszczanie wyrównali wynik (23:23), ale pierwszą piłkę meczową dało przyjezdnym uderzenie Jarosza. Punktem zwrotnym w przebiegu nerwowej końcówki seta okazał się blok pary Nowakowski-Muagututia, który postawił miejscowy zespół przed szansą wygranej w trzeciej odsłonie – okazję tę wykorzystał Janeczek (28:26), wobec czego cały mecz miał się przedłużyć o co najmniej jedną partię.



W pierwszych akcjach czwartego seta boiskową sytuację zdominowali przyjezdni (4:0). Passę gdańszczan przerwał w uderzeniu z szóstej strefy Marcin Waliński, jednak zepsute zagrywki utrudniły gospodarzom próby poprawienia wyniku przed pierwszą przerwą techniczną (5:8). Rytm gry zakłóciło dość długie oczekiwanie na rezultat wideoweryfikacji, poprzedzone równie przedłużoną akcją. Korzystnie wpłynęło to na siatkarzy Lotosu, którzy wznowili walkę silnymi uderzeniami (13:10). Bydgoszczanie nie pozostawali im dłużni, jednak tuż przed drugim technicznym czasem żółtą kartkę otrzymał trener Heynen i na przerwę z trzypunktowym prowadzeniem zeszli przyjezdni (16:13). Podobny rezultat utrzymywał się i przy stanie 15:19 szkoleniowiec Transferu przywołał do siebie podopiecznych. Nadal pewnie uderzał Jarosz, ale gdy z drugiej strony siatki odpowiedział Waliński, czas wykorzystał trener Panas (21:20). W decydujących momentach bliżej zwycięstwa pozostawali z początku gdańszczanie (24:23), lecz przy głośnym dopingu rozbudzonej kolejną emocjonującą końcówką publiczności gospodarze ponownie sięgnęli po wygraną w ostatnim momencie seta – tym razem dzięki skutecznej grze Walińskiego (27:25).

Odmienna sytuacja, w jakiej przystąpiły zespoły do tie-breaka, nie wydawała się mieć wpływu na początek finalnej odsłony (2:2). Zawodnicy obu ekip nie bali się ryzykować i uderzali ze skrzydeł z pełną mocą (5:5). Do zmiany stron doszło po efektownym bloku bydgoszczan (8:7). Nieprzerwanie trwała gra punkt za punkt; piłkę meczową dał gdańszczanom błąd gospodarzy, lecz po chwili szansę rozstrzygnięcia spotkania na swoją korzyść zyskali siatkarze Transferu (15:14). Ostatecznie piłkę przechodzącą na wagę zwycięstwa wykorzystał Wojciech Jurkiewicz (17:15).

MVP meczu został wybrany Marcin Waliński.

Transfer Bydgoszcz – Lotos Trefl Gdańsk 3:2
(17:25, 18:25, 28:26, 27:25, 17:15)

Składy zespołów:
Transfer: Wika (3), Nowakowski (15), Clark (5), Muagututia (9), Jurkiewicz (11), Woicki (2), Bonisławski (libero) oraz Salas, Janeczek (13) i Waliński (13)
Lotos Trefl: Żaliński (17), Zajder (16), Jarosz (27), Wierzbowski (10), Gawryszewski (9), Łomacz (5), Rusek (libero) oraz Milczarek (4) i Ratajczak

Zobacz również:
Wyniki 22. kolejki spotkań oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved