Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > W. Włodarczyk: Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by wygrać

W. Włodarczyk: Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by wygrać

fot. Joanna Skólimowska

Cisza i smutek zapanowały w hali Energia po ostatnim gwizdku sędziego w meczu z Gubernią. - Rosjanie od początku rozgrywek byli uznawani za faworytów, a nam niewiele brakło, by sprawić niespodziankę - mówi Strefie Siatkówki Wojciech Włodarczyk.

Nie tak miała zakończyć się rywalizacja z Gubernią, ale trzeba przyznać, że takiej woli walki, hartu ducha i serca włożonego w grę jak w tym meczu w tym sezonie jeszcze u was chyba nie było. Taka porażka boli bardziej, niż mielibyście przegrać np. 0:3? Czy może macie świadomość, że zrobiliście wszystko i to w jakimś stopniu wam tę gorycz porażki zmniejsza?

Wojciech Włodarczyk: – To prawda, w tych meczach staraliśmy się dać z siebie 110%. Gorycz porażki jest oczywiście spora, ale z drugiej strony wiemy, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by wygrać te spotkania z Gubernią. Oba mecze na pewno mogły się podobać, widać było walkę o każdą piłkę i o awansie do finału zadecydowało tylko kilka akcji. Rosjanie od początku rozgrywek byli uznawani za faworytów, a nam niewiele brakło, by sprawić niespodziankę. Według mnie to były nasze najlepsze mecze w tym sezonie i jeśli będziemy w stanie utrzymać taki poziom gry na krajowym podwórku, to śmiało możemy myśleć o medalu mistrzostw Polski i sukcesie w turnieju pucharowym.

Oba spotkania pokazały, że w półfinale spotkały się dwie bardzo wyrównane drużyny, a o wygranej Guberni zdecydowały niuanse. Co właśnie okazało się być tymi niuansami? Wydaje się, że to przede wszystkim błędy w ważnych momentach, ale czy na pewno?



Drużyna rosyjska składała się z wielu doświadczonych zawodników i myślę, że to właśnie doświadczenie wzięło górę. Esko, Pawłow, Kuleszow, Abramow i kilku innych… raczej nikomu nie trzeba przedstawiać tych postaci i każdy z nich takich spotkań o wielką stawkę rozegrał już mnóstwo. W naszym zespole oprócz Mariusza i Stefana (Wlazłego i Antigi – przyp. red.) niewielu graczy ma takie doświadczenie, a jednak walczyliśmy jak równy z równym i to dobry prognostyk na przyszłość.

Pełna hala w Bełchatowie w meczu z Gubernią zrobiła swoje. Takiego dopingu w tym sezonie jeszcze nie było. To pomagało, czy może jeszcze mocniej stawiało pod presją?

Zgadza się, cieszy bardzo, że kibice wspierali nas w tym meczu przez prawie dwie i pół godziny i doping nie ustawał ani na moment. Widać, że są bardzo dobrze przygotowani na kluczowe mecze sezonu i miejmy nadzieję, że będą nas wspierać podobnie w najważniejszych meczach rundy play-off. Na pewno taki doping dodaje skrzydeł, także po meczu miło było usłyszeć, że pomimo porażki gromkimi brawami podziękowali nam za walkę.

Długo rozpamiętywać przegranej nie możecie, bo w środę kolejne starcie z Effectorem – tutaj pole do popisu mogliby mieć ci zawodnicy, którzy rzadziej grają. Choć wy swojego miejsca przed play-off nie zmienicie, Effector gra o ósemkę, więc to spotkanie do łatwych pewnie nie będzie należało…

Na pewno po takim meczu jak ten niedzielny będziemy chcieli poprawić swoje morale i pokazać się z dobrej strony w ostatnim meczu rundy zasadniczej, więc o żadnym odpuszczaniu nie ma mowy. Jeśli chodzi o rotacje w składzie, to tego nie wie nikt, pewnym gry może być chyba jedynie Zator i Mariusz (Zatorski i Wlazły –  przyp. red.), chociaż też mamy przecież przygotowaną opcję gry na trzech przyjmujących. Wszystko okaże się w środę przed samym meczem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved