Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: PGE Skra nic nie musi, Effector walczy o fazę play-off

PlusLiga: PGE Skra nic nie musi, Effector walczy o fazę play-off

fot. archiwum

Rundę zasadniczą bełchatowianie zakończą meczem we własnej hali, a ich rywalem będzie Effector Kielce. To już pewne, że Skra zajmie drugie miejsce, kielczanie natomiast mają nóż na gardle, bowiem zajmują ósmą lokatę, ale o nią walczą jeszcze inni...

Effector Kielce w Bełchatowie będzie miał nie lada trudne zadanie, a na plecach czuje oddech rywali, którzy w ostatnim dniu rundy zasadniczej PlusLigi mogą odebrać im awans do rundy play-off. W równolegle toczonym boju o ósemkę walczyć będą Transfer i Trefl. Tak naprawdę każda z tych trzech drużyn ma szansę na grę z najlepszymi. Ekipa Dariusza Daszkiewicza w tym ostatnim spotkaniu będzie musiała postawić wszystko na jedną kartą. – Pojedziemy do Bełchatowa, aby zagrać na fantazji i spróbować coś ugrać – przyznaje Strefie Siatkówki Sławomir Jungiewicz. Jego drużyna w pierwszym spotkaniu z PGE Skrą Bełchatów, granym przed własną publicznością, urwała rywalom jednego seta. Co ważne, bełchatowianie wywarli dużą presję na kielczanach, głównie zagrywką i blokiem, co przełożyło się na bardzo dużą ilość błędów gospodarzy. Effector oddał Skrze w tym meczu ponad jednego całego seta – 30 punktów. Bełchatowianie podarowali im wtedy 18 oczek. W ostatnich dwóch spotkaniach drużyna z Kielc zanotowała dwie wygrane, za które zgarnęła komplet punktów. W decydującym starciu nie będzie im już tak łatwo o kolejne oczka do dorobku punktowego. Bełchatowianie, choć ostatnio zanotowali dwie porażki z Gubernią Niżnyj Nowogród, nadal dysponują wcale nie najgorszą formą. – Bełchatowianie grali ostatnio dwa spotkania z rosyjskim zespołem. Być może przełoży się to na wynik, bo rywale mogą być zmęczeni – próbuje znaleźć punkt zaczepienia Jungiewicz.

Drużyna z Bełchatowa może pochwalić się jednak dość wyrównaną ławką rezerwowych, którzy ewentualnie będą w stanie zastąpić zmęczonych graczy. Miguel Falasca nie będzie mógł liczyć jedynie na Daniela Plińskiego. Jak na złość bowiem, będący w coraz lepszej dyspozycji środkowy, po raz kolejny będzie pauzował ze względu na odnowiony uraz dłoni. Jak się okazuje, uraz jest jeszcze poważniejszy niż wcześniej. Tym razem sztab szkoleniowy nie chce ryzykować, bowiem uraz umiejscowiony jest w bardzo trudnym do zagojenia miejscu, więc zawodnika czekają nawet trzy tygodnie przerwy. Choć bełchatowski zespół ma zagwarantowane drugie miejsce i nie ma już szans, by zepchnąć z pozycji lidera Resovię, to dla PGE Skry pojedynek z kielczanami wcale nie będzie tym o przysłowiową pietruszkę. Wlazły i spółka będą z pewnością chcieli odbudować się choć trochę po odpadnięciu z rozgrywek Pucharu CEV, dla ekipy z województwa łódzkiego celem był bowiem finał tych europejskich pucharów. – Na pewno po takim meczu jak ten niedzielny będziemy chcieli poprawić swoje morale i pokazać się z dobrej strony w ostatnim meczu rundy zasadniczej, więc o żadnym odpuszczaniu nie ma mowy – zapewnia Wojciech Włodarczyk.

W Kielcach w drugiej kolejce PlusLigi bełchatowianie w każdym elemencie spisywali się dużo lepiej o od swoich rywali. W polu zagrywki siali postrach Pliński, Antiga i Tuia, natomiast ten drugi dołożył do tego bardzo dobrą postawę w przyjęciu (89% pozytywnego, 22% perfekcyjnego) oraz w ataku, gdzie przy 27 próbach zanotował w tym elemencie 56% skuteczności. Pliński dołożył pięć oczek blokiem, a wspierał go w tym elemencie również Wlazły (4 punkty). Po drugiej stronie siatki dwoił się i troił w ataku Jungiewicz (37 prób – 16 punktów plus dwa bloki). W polu zagrywki ugryźć rywala próbowali Dryja i Polański, jednak drużyna Miguela Falaski znajdowała sposób na kieleckie zagrywki. Znacząco na wyniku odcisnęła się, już wspomniana, ogromna ilość błędów Effectora.



Jeśli kielczanie myślą o jakiejkolwiek zdobyczy punktowej w hali Energia, z pewnością muszą wyzbyć się wszelkich oporów i zwolnić rękę w polu zagrywki oraz, co chyba jest najważniejsze, zmniejszyć ilość błędów do minimum. W spotkaniach z rywalami, takimi jak PGE Skra, błędy eliminują z gry zupełnie. Do niedzieli podopieczni Miguela Falaski byli ekipą niepokonaną na własnym boisku. W tym sezonie hala Energia stanowiła dla rywali nie lada wyzwanie. Pierwszym przełamać tę serię udało się Rosjanom, czy w PlusLidze komuś się to uda? Czy kielczanie zdołają bełchatowską twierdzę odczarować jako pierwsi w polskiej lidze? O tym będzie można się przekonać w środę, spotkanie rozpocznie się o godzinie 18:00.

Faworytem tego spotkania zdaniem firmy Unibet będą gospodarze, których zwycięstwo wycenione jest na 1,50:1. Za wygraną gości można uzyskać blisko dwa razy więcej (kurs 2,40:1).

Zobacz również:
Kursy Unibet na najbliższe spotkania siatkarskie

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved