Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Bednaruk: Siódme miejsce to mistrzostwo świata

Jakub Bednaruk: Siódme miejsce to mistrzostwo świata

fot. Cezary Makarewicz

Zespół AZS-u Politechniki Warszawskiej pokonał 3:1 BBTS. - Możemy mówić o jakości gry, o tym, czego się od nas wymaga, jakie kryzysy przeżywaliśmy w tym sezonie. Mam to gdzieś - powiedział po meczu trener drużyny ze stolicy, Jakub Bednaruk.

Kapitan gości Grzegorz Kokociński nie tylko pogratulował rywalom wygranego spotkania, ale również zaznaczył, że nie był to zły mecz w wykonaniu bielszczan. Nic w tym dziwnego, bowiem w odsłonie inaugurującej spotkanie podopieczni Wiktora Kreboka wygrali z przeciwnikami w stosunku 25:16, w kolejnej doprowadzając do trzypunktowej przewagi nad AZS-em (11:8). – Drużyna ze stolicy wygrała, choć myślę, że było widać, że pierwsze półtora seta zagraliśmy na luzie. Politechnika starała się, jak mogła, ale rywale nie byli w stanie skończyć piłek. My broniliśmy jak nie barkiem, to nogą i aż do połowy drugiej partii to wychodziło. Później przestało, zacięliśmy się i wróciliśmy do słabej gry – warszawianie bezbłędnie to wykorzystali – powiedział. Środkowy BBTS-u podkreślił, że lepsza forma jego zespołu przyszła za późno, by zmienić losy ligowej tabeli, ale na pewno zaowocuje pod koniec sezonu, w czasie walki o lokaty 9-12. – AZS zajmuje siódme miejsce po rundzie zasadniczej, a my dwunaste. Liczyliśmy, że uda się nam zdobyć punkt na zakończenie tej części sezonu – niestety – nic z tego nie wyszło. Teraz przed nami przerwa, podczas której będziemy przygotowywać się do walki o dziesiąte miejsce, bo choć jest późno, to nasza dyspozycja zwyżkuje – dodał Kokociński.

Przyczynę takiego przebiegu meczu wyjaśnił natomiast kapitan gospodarzy, Maciej Pawliński. Przyjmujący AZS-u przyznał, że jego drużyna nie zachowała chłodnych głów przed walką z beniaminkiem – to usprawiedliwiało 35-procentową skuteczność ataku miejscowych w pierwszej partii meczu. – W spotkanie weszliśmy bardzo nerwowo – przy serwisie i w ataku wszystko próbowaliśmy robić z całych sił, co owocowało tym, że bardzo często się myliliśmy. Przeciwnik prawie wszystko podbijał czy to barkami, czy nogą i nas kontrował. Trochę zagotowaliśmy się w pierwszym secie. Od połowy kolejnego uspokoiliśmy grę, popełnialiśmy mniej błędów serwisowych i zaczęliśmy lepiej grać na siatce, co zdało egzamin. Całe szczęście wygraliśmy ten mecz i cieszymy się z awansu do play-off – zakończył Pawliński.

Na konferencji prasowej po poniedziałkowym meczu niezwykle małomówny był trener gości, Wiktor Krebok. Szkoleniowiec z Bielska-Białej od początku swojej bytności na tym stanowisku nie ukrywa, że w jego drużynie nie ma ani tak wielkiego budżetu, ani tak dobrych zawodników, jakimi dysponują pozostali rywale z PlusLigi, lecz mimo wszystko chce obudzić w swoich podopiecznych chęć do walki z każdym przeciwnikiem, niezależnie od panującej w zespole sytuacji. – Gratuluję Politechnice tego, że jest w play-off – nam się nie udało. Graliśmy tak, jak umiemy. Staraliśmy się grać dobrze, ale niestety przegraliśmy i musimy się z tym pogodzić – zaznaczył szkoleniowiec BBTS-u.



W nieco innym tonie o grze swojego zespołu mówił trener warszawian, Jakub Bednaruk. W jego przypadku radość ze zwycięstwa jest ogromna, bowiem przy obecnych kłopotach stołecznych fakt, że jego ekipa zdołała zrealizować przedsezonowe cele, jest znaczący. – Trochę milej będę wspominał to spotkanie. Pamiętam, jak trener Krebok tłumaczył mi swoją wizję siatkówki w hali na Widoku, kiedy miałem 13 lat. Bardzo się cieszymy z tego zwycięstwa. Tu mam statystyki, ale ja je spalę, nie chcę na to patrzeć. Prawda jest taka, że możemy mówić o jakości gry, o tym, czego się od nas wymaga, jakie kryzysy przeżywaliśmy w tym sezonie – mam to gdzieś. Jesteśmy w play-off i to jest największy sukces. Powiedziałem mojej szefowej, że teraz czas na ruch ze strony klubu. Wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Siódme miejsce z naszymi możliwościami i debetem to naprawdę mistrzostwo świata. Jestem bardzo zadowolony. Teraz czas na trochę wolnego, będziemy czyścić głowy. Przed nami tradycyjny play-off ze Skrą Bełchatów, ale dziś o tym zapominam – podsumował Bednaruk.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved