Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Sobala: Zagrywka nie była widowiskowym elementem

Wojciech Sobala: Zagrywka nie była widowiskowym elementem

fot. Cezary Makarewicz

- Tak naprawdę to większość spraw będzie wyglądała tak samo. Żadna z ekip jakoś szczególnie swojej gry nie zmieni - przyznał Wojciech Sobala po pierwszym z serii olsztyńsko-kędzierzyńskich starć. Oba zespoły zagrają ze sobą w play-off i Pucharze Polski.

W meczu o pietruszkę przegraliście z ZAKSĄ 0:3. Brak stawki zadziałał na was demotywująco?

Wojciech Sobala:Podejrzewam, że właśnie to zaważyło. Pierwsze dwa sety wyglądały tak, jakby ani jeden, ani drugi zespół nie chciał tego meczu wygrać. Takie miałem wrażenie. Dopiero w trzecim secie coś zaczęło zaskakiwać i gra się jakoś lepiej zawiązała, było to też widać po wyniku. Potem nasze plany trochę popsuł kolega Ruciak, który popisał się bardzo dobrą serią zagrywek. Tak szczerze mówiąc, to chyba cały skrót tego spotkania.

Zdecydowanie najlepsza w waszym wykonaniu była partia numer trzy, w której do pewnego momentu prowadziliście równą grę. Szansę na urwanie seta pogrzebał dopiero Michał Ruciak. Szkoda wam tej partii?



Według mnie było dobrze, ale zabrakło nam trochę tego siatkarskiego szczęścia. Ruciak naprawdę bardzo dobrze i mocno zagrywał, a my nie potrafiliśmy tylko podbić tych piłek do góry. Jeśli udałoby się nam przyjąć to wysoko w środek boiska, to na wysokiej piłce któryś z chłopaków na pewno skończyłby atak dwie lub trzy piłki wcześniej. Niestety było zupełnie inaczej, nie udało nam się odwrócić już losów tego seta i pozostaje nam wracać do domu z niekorzystnym rezultatem.

Waszym atutem zdecydowanie nie była zagrywka. W tym elemencie popełniliście dużo błędów, a jeśli już piłka przeszła na drugą stronę siatki, to najczęściej nie robiła kędzierzynianom wiele szkody.

Statystyk pomeczowych jeszcze nie widziałem, ale wiem, że było bardzo dużo błędów zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. Zagrywka na pewno nie była tutaj widowiskowym elementem. Co mogę powiedzieć? Musimy zabrać się do pracy, bo mamy pięć dni do kolejnego pojedynku w Kędzierzynie-Koźlu, a mamy co poprawiać.

Ten mecz był pierwszym ze spotkań kędzierzyńsko-olsztyńskiego maratonu, który będzie miał miejsce w najbliższych tygodniach. Przy najciekawszym scenariuszu czeka was jeszcze sześć pojedynków z ZAKSĄ. Przy takiej ilości spotkań chyba ciężko będzie czymkolwiek się zaskoczyć?

Ja się ostatnio zastanawiałem, jak będzie wyglądała sytuacja przed tym ewentualnym szóstym spotkaniem, co zostanie nam powiedziane na odprawie przedmeczowej? Tak naprawdę to większość spraw będzie wyglądała tak samo. Żadna z ekip jakoś szczególnie swojej gry nie zmieni. Kierunek ataku czy kierunek zagrywki to elementy, które ciężko zmienić radykalnie z meczu na mecz, choć oczywiście może zmienić się rozkład w tych elementach.

Po piątkowym i sobotnim meczu w play-off z ZAKSĄ będzie was czekał pojedynek z zespołem z Opolszczyzny w ramach Pucharu Polski. Do walki o trofeum typowana jest „wielka czwórka”. Myślisz, że stać was na sprawienie niespodzianki i wyeliminowanie ZAKSY?

Z tej „wielkiej czwórki” zawsze może ktoś wypaść. Na pewno będzie nam zależało, żeby jak najlepiej się zaprezentować na tym turnieju. Zależy nam tak samo mocno, jak na wygranej w każdym kolejnym meczu. Może nie zawsze to widać, ale my zawsze staramy się, by te zwycięstwa były po naszej stronie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved