Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > 1/4 MPJ: Już bez MDK Warszawa i Chemika Olsztyn

1/4 MPJ: Już bez MDK Warszawa i Chemika Olsztyn

fot. archiwum

W weekend odbyły się turnieje ćwierćfinałowe w nowej formule. Niespodzianką jest brak awansu do półfinału MKS-u MDK Warszawa i Chemika Olsztyn, z grup do dalszych rozgrywek wyszły Norwid Częstochowa, AKS Rzeszów I, Metro Warszawa i AZS Olsztyn.

W Kielcach w podgrupie A wszystkie trzy spotkania kończyły się tie-breakami, a do walki o półfinały mistrzostw Polski awansowały zespoły STS Skarżysko-Kamienna i AKS Rzeszów II. W drugiej grupie najciekawsze spotkanie było pomiędzy gospodarzami turnieju – AZS-em Politechniką Św. Effector Kielce a Czarnymi Radom. W trzech setach lepsi okazali się siatkarze z Mazowsza, jednak awans dalej wywalczyły oba zespoły. – W meczu z Radomiem zabrakło przede wszystkim przyjęcia. Zawodnicy Czarnych dysponują bardzo silną i co ważne – regularną zagrywką. Nawiązaliśmy walkę jedynie w drugim secie. Jednak bardzo duża ilość własnych błędów przyczyniła się do naszej porażki. Gratuluję drużynie z Radomia awansu i życzę dalszych sukcesów w półfinałach – podsumował trener kielczan, Mateusz Grabda. Siatkarze Effectora podnieśli się po sobotniej porażce i w trzech partiach pokonali drugi rzeszowski zespół, natomiast Czarni 3:0 wygrali z STS-em. – Bardzo ważne dla nas było spotkanie z Resovią. Analizowałem dokładnie poszczególnych zawodników, oglądając ich wcześniejsze mecze, co wyszło nam na dobre. Mała ilość własnych błędów i bardzo dobra praca blokujących pozwoliła nam pokonać zespół z Rzeszowa. Niezmiernie istotne było pełne zaangażowanie chłopaków, mobilizacja, wiara i walka do samego końca, co udowodniliśmy w trzecim secie, za co moim podopiecznym serdecznie dziękuję – dodał szkoleniowiec. – Przed półfinałami skupimy się na poprawie przyjęcia i zagrywki. Myślę, że zagramy kilka meczów kontrolnych, być może jakiś turniej. Co mogę obiecać? Że nie odpuścimy żadnego spotkania i będziemy walczyć do samego końca – zakończył trener Grabda.

Obrońcy tytułu, czyli siatkarze Exactu Systems Norwid Częstochowa, otrzymali dziką kartę na udział w ćwierćfinale. Z rozgrywek wycofał się trzeci zespół z województwa podlaskiego – MUKS Gim-Net Mońki i częstochowianie pojechali na turniej do Międzyrzecza Podlaskiego. W ich podgrupie znalazł się MKS MDK Warszawa, który przystąpił do rozgrywek bez Artura Szalupka. Brak tego przyjmującego był bardzo widoczny w grze stołecznych. W bezpośrednim pojedynku lepsi okazali się siatkarze spod Jasnej Góry, którzy wygrali 3:1. – Na wszystkie mecze w ćwierćfinałach wychodziliśmy maksymalnie skoncentrowani, dostaliśmy drugie życie, a nie skorzystać z tego byłoby głupotą. Wiele osób mówiło, że ekipa z Warszawy nie jest w naszym zasięgu, dlatego też myślę, że podczas tego spotkania widać było szczególną determinację – przyznał rozgrywający Norwida, Oskar Herman. W niedzielę częstochowianie zmierzyli się z Gumpem Ostrowiec Świętokrzyski. To spotkanie toczyło się pod dyktando obrońców tytułu, którzy nie pozwolili przeciwnikowi na zdobycie więcej niż 17 punktów. – Według mnie całej dwunastce należą się słowa uznania podczas tych trzech meczów, tworzyliśmy fajny zespół, zmiany stosowane w każdym meczu były w stu procentach wykorzystywane, jeden super uzupełniał drugiego. Jeśli chodzi o formułę gier, jest dość nietypowa, gdyż już na poziomie ćwierćfinałów eliminują się drużyny, które śmiało mogłyby być w najlepszej ósemce w Polsce, ale nie wiem co władze miały na myśli, stosując tę zmianę, a co do gry dwóch meczów jednego dnia, to myślę, że każdy zespół jest w tym sezonie przygotowany do tego – dodał Herman. W drugiej parze MKS MDK zagrał z AKS-em Rzeszów I. Ten mecz również zakończył się w trzech setach, siatkarze z Podkarpacia grają dalej i udowodnili, że są jednym z faworytów do medalu, wszystkie swoje spotkania wygrali w trzech partiach.

Ciekawie było także w Olsztynie, już pierwszego dnia mistrzowie Mazowsza rozegrali pięć setów z Centrum Augustów. W czwartym secie siatkarze Metra wygrali aż 25:5 i doprowadzili do tie-breaka, którego także przechylili na swoją korzyść. Następnego dnia w trzech setach ulegli AZS-owi Olsztyn, kontuzji kostki doznał atakujący warszawian – Igor Stelmaszczyk.Z AZS-em Olsztyn zagraliśmy słabe zawody, nie potrafiliśmy odrzucić rywala od siatki, który mając dobrze przyjętą piłkę, był nie do powstrzymania. Mieliśmy swoją szansę w drugim i trzecim secie, jednak to AZS był drużyną lepszą i bardziej zasłużył na zwycięstwo na przestrzeni całego meczu – przyznał Stelmaszczyk. Stołeczni o awans do półfinałów zmierzyli się z Chemikiem Olsztyn, mecz stał na wysokim poziomie. Zespół Metra wygrał go 3:1 i awansował do dalszych rozgrywek. – Kluczem do zwycięstwa z Chemikiem była dobra zagrywka i gra na linii blok-obrona. Dzięki temu mieliśmy dużo kontr, w większości wykorzystywanych przez naszych skrzydłowych. Poziom spotkania był dobry, obie drużyny mają zawodników, którzy potrafią grać efektownie. Było dużo emocji, nikt nie chciał skończyć sezonu na ćwierćfinale. Do półfinałów jeszcze trzy tygodnie, to dużo czasu. Kilku z nas leczy kontuzje. Musimy dalej się zgrywać z obecnym rozgrywającym. Jestem przekonany, że na półfinały pojedziemy jeszcze silniejsi – przyznał atakujący Metra. Natomiast AZS Olsztyn wygrał wszystkie swoje mecze w trzech setach, w niedzielnym pojedynku pokonał drugi zespół Chemika Bydgoszcz, nie pozwalając rywalom przekroczyć granicy 18 punktów.



W Bydgoszczy turniej toczył się pod dyktando gospodarzy, czyli Chemika I oraz UKS-u Tempo25 Olsztyn, oba zespoły wywalczyły awans do półfinału. Olsztynianie przeważali w każdym ze swoich spotkań nad rywalami, pewnie wygrywali w trzech partiach. Mimo dość łatwych zwycięstw, siatkarzy z Warmii i Mazur czeka jeszcze sporo pracy przed kolejnym turniejem. – Mamy jeszcze dużo elementów do poprawy, szczególnie jeśli chodzi o zagrywkę, bo tylko momentami była stabilna. Warto podkreślić, że z bardzo dobrej strony pokazali się zmiennicy, mieliśmy dużą przewagę, dlatego spokojnie mogli wejść na parkiet i co cieszy, obraz gry nie ulegał zbyt dużej zmianie. Do półfinałów przystąpimy zmobilizowani i mam nadzieję, że już w pełnym składzie – przyznał środkowy Tempa25, Konrad Gawrewicz. Młody zawodnik odniósł się także do zmienionej formuły rozgrywania turniejów o młodzieżowe mistrzostwa Polski. – Po tym turnieju oceniam zmiany negatywnie, bo na turnieju ćwierćfinałowym między zespołami była różnica kilku poziomów, a wcześniej słabsze drużyny odpadały na poziomie 1/8, teraz grają wszyscy. Nie do końca przekonuje mnie także losowanie grup półfinałowych, ponieważ w jednej grupie mogą się znaleźć cztery zespoły, które są typowane w roli faworytów do medali, a nawet nie zagrają w finałach. Jednak na podsumowanie przyjdzie czas po sezonie – dodał środkowy olsztynian. Chemik I Bydgoszcz, podobnie jak zespół z Warmii i Mazur, pewnie wygrał swoje trzy spotkania, kontrolował przebieg wydarzeń na boisku i również nie stracił żadnego seta.

Volley Gubin, czyli mistrz województwa lubuskiego, przegrał w swojej podgrupie dwa spotkania 1:3 z zespołami Rataje ZSO 4 Poznań i Victorią Wałbrzych. W drugiej podgrupie Trefl Gdańsk wygrał dwa spotkania, a do walki o półfinał weszła drużyna Błyskawica Szczecin. Właśnie siatkarze z zachodniopomorskiego i Wielkopolski stworzyli niezwykle emocjonujące widowisko, ostatecznie awans uzyskali szczecinianie, którzy pokonali 3:2 rywali. Natomiast Trefl Gdańsk bez straty seta wygrał z zespołem z Wałbrzycha. W Pile gospodarze nie zawiedli, wygrali najpierw dwa spotkania grupowe, a później pojedynek z Trzynastką Zielona Góra 3:1. Mecz stał na wysokim poziomie, siatkarze z województwa lubuskiego odskakiwali na kilka oczek, ale pilanie tylko w jednej partii nie dali rady dogonić rywali i przechylić zwycięstwa na swoją korzyść. Drugim półfinalistą został Maraton Świnoujście, który w trzech setach pokonał Gwardię Wrocław, a wcześniej także 3:0 Kaniastkę Gostyń i Trzynastkę Zielona Góra.

Nie zawiódł kolejny faworyt do medali, czyli Jastrzębski Węgiel I. W turnieju rozgrywanym we własnej hali pokonał wszystkich rywali w trzech setach, nie pozwalając im zdobyć w żadnym więcej niż 20 punktów. Volley Rybnik w spotkaniu z Wifamą Łódź musiał zagrać na 100% swoich możliwości. Sety wygrywali raz jedni, raz drudzy, a o awansie zadecydował tie-break, którego 15:12 wygrali rybniczanie. W półfinałach zobaczymy wszystkie cztery zespoły z województwa śląskiego. Awans wywalczyła druga drużyna Jastrzębskiego Węgla. Młodzi jastrzębianie, tak jak ich koledzy, nie stracili żadnego seta w trzech spotkaniach. Stawkę półfinalistów uzupełnili siatkarze Skry Bełchatów, którzy tylko do meczu z MMKS-em Kędzierzyn-Koźle musieli przystąpić bardziej zmobilizowani.

Zobacz wyniki:
Wyniki 1/4 mistrzostw Polski juniorów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved