Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV M: Złoty set i finał dla Paris Volley

Puchar CEV M: Złoty set i finał dla Paris Volley

fot. archiwum

Rumuni z Tomisu Constanta bliscy byli wywalczenia awansu do finału Pucharu CEV. Ostatecznie jednak, po sześciosetowym pojedynku, górą byli siatkarze z Paryża, którzy wygrywając w złotym secie, odrobili straty i awansowali do finału CEV Cup.

W pierwszym spotkaniu pomiędzy Paris Volley i Tomisem Constanta górą byli Rumuni, którzy zwyciężyli po pięciosetowym pojedynku. Wygrana wyraźnie dodała im skrzydeł, bowiem pierwszą partię meczu rewanżowego rozpoczęli z ogromnym animuszem. Dzięki znakomitej grze w bloku (5 punktów) oraz zagrywce (5 punktów) pewnie zwyciężyli 25:12. Francuzi, podrażnieni porażką, mocno rozpoczęli seta, po ataku Marko Ivovicia, prowadząc 8:5 na pierwszej przerwie technicznej. Mistrz Rumuni szybko jednak zaczął odrabiać straty i już chwilę później prowadził 17:14. Podopieczni Doriana Rougeyrona szybko powrócili do gry i zwyciężyli w tej odsłonie 25:20.

Podbudowani zwycięstwem, siatkarze z Paryża rozpoczęli trzeciego seta od mocnego uderzenia, prowadząc 10:6. W kolejnych akcjach górą byli jednak częściej Rumuni, którzy odrobili straty i doprowadzili do remisu po 14. Taki obrót wydarzeń wyraźnie podbudował gospodarzy, którzy kontrolowali wydarzenia na boisku i po bloku Dimitrija Bahowa zwyciężyli w tej partii 25:20. W kolejnej odsłonie obydwie drużyny przez długi czas prowadziły walkę punkt za punkt. Jako pierwsi odskoczyli Francuzi (19:15), jednak równie szybko stracili niemal całą przewagę (19:18). Chwilę później zawodnicy Paris Volley ponownie odskoczyli (22:19), jednak tym razem nie pozwolili rywalom na powrót do gry i zwyciężyli 25:23.

Siatkarze z Paryża, marząc o awansie do finału, nie mogli pozwolić sobie na porażkę w tie-breaku. Dlatego też podopieczni trenera Rougeyrona rozpoczęli partię od zdobycia kilkupunktowej przewagi (6:4). Zawodnicy Tomisu nie stracili jednak wiary w zwycięstwo, szybko odrabiając straty i doprowadzając do wyrównania 6:6. Po krótkiej grze punkt za punkt więcej zimniej krwi zachowali przyjezdni, którzy dzięki swojej znakomitej grze w każdym elemencie ponownie zdobyli przewagę, którą utrzymali do końca partii (15:11), doprowadzając do złotego seta.

Decydująca partia lepiej rozpoczęła się dla gospodarzy, którzy prowadzili 4:2. Wtedy jednak zawodnicy Paris Volley zdobyli trzy punkty z rzędu, wychodząc na prowadzenie. Przewagę tą utrzymywali przez dłuższy czas, aż do stanu 12:9, kiedy to w trzech kolejnych akcjach górą był mistrz Rumunii. Końcówka należała jednak do ekipy z Francji, która powtórzyła wyczyn rywali i zdobyła trzy punkty. Tym samym to paryżanie mogli cieszyć się z awansu do finału Pucharu CEV. – Wierzyliśmy w awans od pierwszej do ostatniej akcji – przyznał po meczu Dorian Rougeyron, trener Paris Volley.

Muszę przyznać, że zawodnicy Paris Volley zaprezentowali się bardzo dobrze i wyeliminował nas z dalszych rozgrywek świetny zespół – ocenił po meczu Martin Soew, szkoleniowiec Tomisu. – Graliśmy odważnie i twardo do ostatniej piłki. Nie awansowaliśmy do finału, ale taki jest sport – dodał trener mistrza Rumunii.

Tomis Constanta – Paris Volley 2:3
(25:12, 20:25, 25:20, 23:25, 11:15)
złoty set: 12:15

Składy drużyn:
Tomis: Spinu (12), Żekow (5), Rodriguez (18), Stancu (5), Nemec (20), Bahow (20), Iwanow (libero) oraz Tanasescu, Massinatori i Pavel
Paris: Trommel (9), van der Veen (5), Sidibe (18), Ivović (21), Kreek (8), Hernan (3), Steuerwald (libero) oraz Brizard, Bersani da Costa i Tuitoga (2)

Zobacz również:
Wyniki półfinałów Pucharu CEV mężczyzn

źródło: CEV, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved