Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W Warszawie mecz o sześć punktów

PlusLiga: W Warszawie mecz o sześć punktów

fot. archiwum

Już w poniedziałek po raz ostatni w rundzie zasadniczej będzie można obejrzeć AZS Politechnikę Warszawską oraz BBTS Bielsko-Biała. Gospodarze ze stolicy zagrają o play-off, a bielszczanie powalczą o to, by przełamać passę porażek, trwającą od 14 grudnia.

Dla warszawian to mecz o wszystko – po ostatnich przegranych ze Skrą Bełchatów, Lotosem Gdańsk i Effectorem Kielce ich walka w fazie play-off stoi pod znakiem zapytania. Podopieczni Jakuba Bednaruka zajmują obecnie siódmą pozycję w ligowej tabeli, a za nimi ze stratą kolejno jednego i dwóch oczek są drużyny z Bydgoszczy i stolicy województwa świętokrzyskiego – warto nadmienić, że oba te zespoły jeszcze mają przed sobą spotkania ostatniej kolejki PlusLigi. Aby być pewnym awansu i gry w najlepszej ósemce rozgrywek, AZS musi jak najwyżej wygrać z BBTS-em, a tym samym przełamać passę trzech porażek z rzędu. Wydaje się to zadaniem możliwym i stosunkowo łatwym, aczkolwiek ostatnia potyczka warszawian pokazała, że pod presją trudno jest im utrzymać nerwy na wodzy. Poniedziałkowym gospodarzom pewności siebie na pewno nie doda fakt, że w pierwszej części sezonu zasadniczego ulegli bielszczanom i byli jedną z trzech drużyn, nad którymi górowali podopieczni Wiktora Kreboka. Ponadto poprzednie zmaganie z Effectorem udowodniło, że jeżeli ekipa z Warszawy chce myśleć o walce w play-off, musi poprawić swój serwis – aż pięciu zawodników tej drużyny popełniło po trzy błędy w tym elemencie. Przyczyn porażki było jednak więcej – najmocniejsze ogniwo siatkarzy ze stolicy Paweł Adamajtis zapisał na swoim koncie jedynie szesnaście oczek, grając z 42-procentową skutecznością. Jeszcze więcej błędów popełniał najlepszy przyjmujący po stronie gości w tamtym meczu Maciej Pawliński – na dziesięć zdobytych punktów zanotował pięć pomyłek, a jego efektywność gry w defensywie oscylowała w granicach 40 procent. Najjaśniejszym ogniwem AZS-u był zdecydowanie Marcin Nowak, który jako jedyny zapisał na swoim koncie punktowe bloki i grał z najwyższym współczynnikiem skuteczności w ataku z całego swojego zespołu. Nie ulega wątpliwości, że obecnie siódma drużyna PlusLigi będzie musiała wiele zmienić, by zapewnić sobie zwycięstwo w nadchodzącym pojedynku. Trener Bednaruk nie ukrywa, że przed jego drużyną stoi bardzo duże wyzwanie. – Takie mecze, kiedy wszyscy się spodziewają zwycięstwa z teoretycznie najsłabszym zespołem w lidze, są trudne. Tam jest nowy trener, nowa gra, nie wiem czego się do końca spodziewać. Ja chcę się spodziewać przede wszystkim dobrej gry z naszej strony – podkreślił szkoleniowiec.

Bielszczanie przyjadą do stolicy bardzo zmotywowani – w poprzedniej kolejce siatkarskiej ekstraklasy w pojedynku z mistrzami Polski zaprezentowali się na przyzwoitym poziomie, chociaż głównie doszło do tego przez ospałość rywali. Najjaśniejszym zawodnikiem beniaminka był wtedy Michał Błoński, który zapisawszy na swoim koncie siedemnaście oczek, jednocześnie świetnie spisywał się w defensywie zespołu. Z nieco gorszej strony pokazał się natomiast Jose Luis Gonzalez – Argentyńczyk zdobył jedynie dziesięć punktów i to nie wszystkie w ataku, co jak na zawodnika na jego pozycji jest wynikiem dość skromnym. Reszta podopiecznych trenera Kreboka zaprezentowała się słabo – Martin Vlk był widoczny jedynie w obronie, a środkowi popełnili sporo błędów. Mimo wszystko, warto jednak podkreślić, że w świetle kontuzji Adama Swaczyny drugi libero bielszczan Przemysław Czauderna zagrał bardzo dobrze, utrzymując przyjęcie na poziomie 57 procent. Dla szkoleniowca BBTS-u nadchodzące spotkanie będzie nowym rozdziałem jego drużyny. – Myślę, że już w tej chwili nie ma znaczenia czy wcześniej wygraliśmy z AZS-em, czy nie. Musimy tam pojechać i spróbować zagrać jak najlepiej. Dywagacje na temat znaczenia przeszłości nie mają sensu, bo równie dobrze można powiedzieć, że wtedy wygraliśmy, bo nie było na boisku Marcina Nowaka, który świetnie blokuje i ma trudny serwis. Teraz będzie grał i mam nadzieję, że my co najmniej powalczymy – powiedział po spotkaniu z rzeszowianami trener Krebok.

Czy AZS Politechnika Warszawska pozostawi w swoich rękach uczestnictwo w fazie play-off, a może to BBTS odniesie czwarte zwycięstwo w tym sezonie – o tym przekonamy się już w poniedziałek. Początek spotkania o godzinie 18.00.

Wątpliwości nie pozostawiają jednak typowania firmy Unibet, według których za każdą złotówkę postawioną na gości można otrzymać 6,50 zł przy kursie 1,08 w przypadku siatkarzy ze stolicy Polski.



Zobacz również:
Kursy firmy Unibet na spotkania siatkarskie

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved