Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Bednorz: Powinniśmy walczyć w play-off

Bartosz Bednorz: Powinniśmy walczyć w play-off

fot. Łukasz Kardynał / sportsphotos.eu

Siatkarze AZS-u Częstochowa porażką kończą fazę zasadniczą. Akademicy nie byli jednak statystami w konfrontacji z jastrzębianami. - Nasza gra wygląda coraz lepiej, szkoda, że jest już niemal koniec sezonu i nie możemy tego cofnąć - przyznał Bartosz Bednorz.

Spotkanie w Jastrzębiu-Zdroju rozpocząłeś w wyjściowym składzie, zastępując dotychczas pierwszego atakującego – Michała Kaczyńskiego. Jak ze swojej perspektywy oceniłbyś przebieg tego meczu? Była realna szansa na wywiezienie jakichkolwiek punktów?

Bartosz Bednorz: Na pewno. Mecz był ciężki, trzeba przyznać, że przyjeżdżając tutaj, wiedzieliśmy, że nie będziemy pod żadną presją, ta presja ciążyła na przeciwniku. I zawsze takiemu zespołowi, grającemu bez ciśnienia, gra się lepiej. Mogliśmy powalczyć, fajnie, że udało się wygrać tego pierwszego seta. Na pewno pomogło nam trochę szczęście, bez którego w siatkówce jest ciężko. W kolejnych partiach to Jastrzębski Węgiel pokazał swoją wyższość. Nie ma co się dziwić, jest to zespół zdecydowanie lepszy od nas i odniósł zasłużone zwycięstwo.

W fazie zasadniczej w waszej grze widoczny był pewien paradoks: grając z zespołami w waszym zasięgu, graliście jednak nieco słabiej, podczas gdy w konfrontacjach z ekipami z czołówki, pretendującymi do walki o medale, ta gra wyglądała dość solidnie.



– Zgodzę się z tym, w tej pierwszej rundzie szkoda tych przegranych meczów właśnie z tymi przeciwnikami, z którymi mogliśmy i powinniśmy zdobyć punkty. Nasza gra na pewno wygląda coraz lepiej, szkoda, że jest już niemal koniec sezonu i niestety nie możemy tego cofnąć. Cóż taki był ten sezon, zagraliśmy takie, a nie inne mecze i pozostaje nam mieć nadzieję, że kolejny sezon będzie lepszy.

Faza zasadnicza dla was już się zakończyła, pozostaje wam gra w  play-out. Kilka tygodni temu szansa na awans AZS-u Częstochowa do czołowej ósemki wciąż była realna, czego więc zabrakło?

– Czego zabrakło? Trudno powiedzieć, bo na pewno walczyliśmy, ale nie udało się. Ta nasza gra wcześniej wyglądała ciężko, nie było dobrze, dopiero teraz jest coraz lepiej. Na pewno nie prezentowaliśmy na boisku tego, co pokazujemy chociażby teraz. Być może powodem jest to, że nie spoczywa teraz już na nas żadna presja, w sumie gramy o nic i jedyne, co nam pozostaje, to zaprezentować się jak najlepiej. Myślę, że właśnie ten spokój, chłodna głowa i brak presji bardzo nam pomaga.

Zgodziłbyś się, że ten zespół ma większy potencjał niż na walkę o miejsca 9-12?

Oczywiście, jak najbardziej. Powinniśmy walczyć w play-off. Niestety czasu nie cofniemy i musimy się pogodzić z tym, co jest.

Wracając do przebiegu fazy zasadniczej, to, czego u was nie było, to chyba też atut własnej hali. Jesteście jednym z nielicznych zespołów sprawiających wrażenie grającego pewniej na wyjazdach.

– Trudno mi powiedzieć, jak było wcześniej. Jestem tutaj pierwszy sezon i grałem tylko w tej hali, nie miałem okazji do gry ligowego meczu w hali Polonia. Tak więc nie wiem, jak to było, ale oczywiście powinniśmy wygrywać u siebie, nasz obiekt powinien być tym atutem, ale niestety faktycznie tak nie jest. Zobaczymy, jak będzie dalej, musimy jeszcze walczyć.

*rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved