Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Czy Impel stać na awans do finału?

Puchar CEV: Czy Impel stać na awans do finału?

fot. Łukasz Krzywański

Przed trudnym zadaniem w meczu rewanżowym Pucharu Challenge staną siatkarki Impelu Wrocław. Muszą one wygrać mecz w Stambule w stosunku 3:0 lub 3:1 oraz złotego seta. W ostatnim czasie forma siatkarek z Dolnego Śląska jest niestabilna.

Podopieczne Tore Aleksandersena w tym tygodniu odpadły z rozgrywek Pucharu Polski. Impel zdołał wygrać rewanżowe spotkanie w „”Orbicie” z MKS-em Dąbrowa Górnicza 3:2, ale w pierwszym meczu przegrał 1:3 i nie odrobił poniesionych strat. Dwa dni później przyszło rywalizować wrocławiankom z Besiktasem Stambuł i nic nie wskazywało na to, że trzecia drużyna po sezonie regularnym w ORLEN Lidze poniesie porażkę. W pierwszej partii wrocławianki odniosły zwycięstwo, lecz w kolejnych trzech musiały uznać wyższość swoich rywalek i zeszły z boiska pokonane. Słaba postawa wrocławianek w tym meczu pokazała, że drużyna jest daleka od optymalnej formy – Chciałbym przeprosić naszych kibiców i sponsorów. Muszę z przykrością przyznać, że to był jeden z najgorszych meczów podczas mojej pracy we Wrocławiu – powiedział szkoleniowiec wrocławianek Tore Aleksandersen. Zwycięstwo tureckiej drużyny stawia ją w bardzo dobrej sytuacji przed spotkaniem rewanżowym, trener Besiktasu Adnan Kistak przestrzega jednak przed hurraoptymizmem. – Póki co prowadzimy 1:0, ale Impel nadal ma szansę na awans i dlatego szykujemy się na wymagające spotkanie w Stambule. Turczynki do awansu potrzebują zaledwie dwóch wygranych setów i jeżeli zagrają tak, jak w środowym spotkaniu we Wrocławiu, to uzyskają awans do finału. We wrocławskiej ekipie nie zagra kontuzjowana Katarzyna Konieczna, która nabawiła się urazu podczas pierwszego starcia z turecką ekipą. Będzie to bardzo duża strata dla Impelu, ponieważ zawodniczka ta była najlepiej punktującą wśród wrocławianek i w pierwszym meczu zdobyła 17 punktów. W lidze tureckiej Besiktas plasuje się na siódmej pozycji po rozegranych osiemnastu spotkaniach traci do lidera Vakifbanku aż 20 punktów. W ekipie tureckiej nie ma zbyt wiele zawodniczek światowego formatu, występują w niej: Białorusinka Marina Tumas, Bułgarka Gabriela Koewa oraz Argentynka Paula Yamila Nizetich. Zawodniczka ta w pierwszym meczu zdobyła 11 punktów.

W dotychczasowych spotkaniach Pucharu Challenge wrocławianki poniosły tylko jedną porażkę w 1/4 z francuską drużyną SF Paris Saint Cloud 2:3, w rewanżu zdołały odrobić straty i awansowały do 1/2 rozgrywek. Wcześniej Impel pokonał bez straty seta dwie belgijskie drużyny. Z kolei Besiktas najpierw przegrał pierwszy mecz w 1/16 rozgrywek z Partizanem Vizura Belgrad, a potem musiał rozgrywać złotego seta. Podobnie było też w 1/4 rozgrywek z Rocheville Le Cannet.

Faworytem tego spotkania zdaniem firmy Unibet będą tureckie zawodniczki, których zwycięstwo wycenione jest na 1,4:1. Za każdą postawioną złotówkę na Impel Wrocław można zarobić blisko dwa razy więcej (2,55:1).



Zobacz również:
Kursy Unibet na najbliższe spotkania siatkarskie

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved