Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Bełchatowianie walczą o finał

Puchar CEV: Bełchatowianie walczą o finał

fot. Paweł Piotrowski

Po poniesionej w Rosji przez siatkarzy Skry Bełchatów porażce 2:3 rewanż ciągle zostaje sprawą otwartą. W niedzielę podopieczni Miguela Falaski na własnym boisku będą musieli wygrać z Gubernią Niżnyj Nowogród, by mieć szansę na finał Pucharu CEV.

Podczas pierwszego spotkania półfinałowego w Niżnym Nowogrodzie mogło się wydawać, że wszystkie atuty będą leżeć po stronie PGE Skry Bełchatów – i tak właśnie było, bowiem prawie na każdej pozycji to zawodnicy polskiego klubu górowali nad gospodarzami. W oczy przede wszystkim rzucała się świetna gra piątego wśród najczęściej punktujących siatkarzy rozgrywek Pucharu CEV Facundo Conte, który na swoim koncie zapisał 24 oczka, z których dwadzieścia zdobył w ataku, a resztę blokami – było widać, że robił wszystko, żeby wesprzeć swój zespół na każdym możliwym polu. Kolejną kluczową postacią po stronie bełchatowian był drugi wśród najlepiej atakujących PlusLigi, Mariusz Wlazły – podczas meczu w Rosji jego atutem była nie tylko gra na siatce, ale także serwis, dzięki któremu dodał swojej drużynie aż trzy punkty. Świetnie spisał się również Paweł Zatorski, który przez całe spotkanie odnotował 49 procent perfekcyjnego przyjęcia, co postawiło go w gronie najlepiej odbierających piłkę zawodników w rozgrywkach. Czy jest zatem coś, co można by poprawić w grze podopiecznych Miguela Falaski? Podczas środowego półfinału zdawało się, że środkowi Skry złapali lekką zadyszkę – najlepszy z nich Karol Kłos zdołał zablokować posyłaną przez rywali piłkę zaledwie dwa razy i rozegrał całe spotkanie przy 45-procentowej skuteczności w ataku. Podczas trzech pierwszych setów nieco gorzej zaprezentował się również Andrzej Wrona, który na swoim koncie zapisał jedynie pięć oczek. Po lekkim skręceniu stawu skokowego na boisku zastąpił go Daniel Pliński – najbardziej doświadczony wśród środkowych bełchatowian przydał swojemu teamowi osiem oczek w dwóch setach.

O tę pozycję nie powinni się za to martwić siatkarze Guberni Niżnyj Nowogród – ich środka strzeże wielokrotny reprezentant kraju i medalista największych siatkarskich imprez Aleksiej Kuleszow. Podczas środowego pojedynku Rosjanin zablokował rywali aż pięć razy, jednocześnie zapisując na swoim koncie czternaście punktów w całym meczu – nie dziwi więc trzecia pozycja tego zawodnika w rankingach najskuteczniejszych na siatce. Wśród wielkich atutów rywali polskiego zespołu będą również Nikołaj Pawłow oraz Sergiej Sawin – przydali oni swojemu zespołowi kolejno 24 i 18 oczek, dodatkowo męcząc rywali swoim mocnym serwisem. W tym miejscu warto również wspomnieć o jednym z najlepiej rozgrywających siatkarzy Europy – Mikko Esko. W pierwszym z meczów półfinałowych ten doświadczony zawodnik potrafił bezbłędnie odczytać zamierzenia Nicolasa Uriarte i bez najmniejszych problemów oczyścić siatkę swoim kolegom z boiska. Niewątpliwie był on najgroźniejszym ogniwem Guberni Niżnyj Nowogród i jeżeli Skra chce powalczyć o finał, musi rzucić całe swoje siły, by być o krok przed rozgrywającym rywali. Ponadto bełchatowianie powinni zwrócić także uwagę na Milosa Nikicia, który może i nie jest najskuteczniejszym zawodnikiem w polu serwisowym, ale zazwyczaj piłki przyjmuje nienagannie, następnie atakami z drugiej linii karcąc rywali za niedokładność. Jednego polska drużyna może być pewna – przy każdej możliwości powinna testować wytrzymałość rosyjskiego libero. W środę Aleksandr Janutow był najsłabszym punktem defensywy rywala, popełniwszy trzy błędy na 26 przyjmowanych piłek – w porównaniu z nim Zatorski odbierał 43 razy, robiąc to nieskutecznie tylko w jednym przypadku.

Przed niedzielnym rewanżem w Bełchatowie pytań pojawia się wiele. Jedno jest pewne – wszyscy zgromadzeni w hali kibice będą trzymać kciuki za jak najwyższą wygraną podopiecznych trenera Falaski, która da im awans do Pucharu CEV. Stawka jest duża, ale i ewentualny przyszły rywal trudny – zespół, który znajdzie się w finale rozgrywek, będzie musiał zmierzyć się z wygranym z pary Tomis Constanta/Paris Volley. W pierwszym pojedynku tych dwóch drużyn górą okazali się Rumuni, którzy na parkiecie rywala pokonali paryżan 3:2.



O tym, czy Skrze uda się wywalczyć upragniony awans do finału Pucharu CEV, przekonamy się już w niedzielę. Początek meczu o godzinie 20.00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved