Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Rozgrywki młodzieżowe – losowania, wakaty, dzikie karty

Rozgrywki młodzieżowe – losowania, wakaty, dzikie karty

fot. archiwum

- Najnowszy regulamin rozgrywek o mistrzostwo Polski w kategoriach młodzieżowych jest sporym zaskoczeniem i na pewno warto go poddać analizie - twierdzi Dariusz Kopaniak. - W tym sezonie trenerom zaserwowano sporo dyskusyjnych nowości.

W piątek rozpoczęły się turnieje ćwierćfinałowe o mistrzostwo Polski juniorów i juniorek, które rozpoczęły rywalizację zespołów młodzieżowych w tym sezonie na szczeblu centralnym. Zlikwidowano etap 1/8 rozgrywek i zastąpiono go ćwierćfinałami z udziałem większej liczby zespołów. W takim jednym turnieju ćwierćfinałowym startuje sześć zespołów, a awans do półfinałów mogą wywalczyć tylko dwa. System na pierwszy rzut oka nie budzi zastrzeżeń, ale jest kilka dziwnych niuansów.

Po pierwsze okazuje się, że we wszystkich ćwierćfinałach występują po dwa zespoły z tego samego województwa, co już budzi pewne wątpliwości. Dawniej zespoły z jednego województwa rywalizowały w kolejnym etapie rozgrywek z reprezentantami innych województw, bo właśnie chodziło o porównanie sportowego potencjału poszczególnych regionów. Jaki w tej chwili jest sens, by w jednym turnieju ćwierćfinałowym startował pierwszy i trzeci zespół danego województwa, kiedy parę dni wcześniej te zespoły zakończyły rywalizację między sobą w swoim województwie?

Drugi ważny szczegół regulaminu to brak rozstrzygnięcia sportowego decydującego o 1-2 miejscu w ćwierćfinale i późniejsze losowanie składu czterech turniejów półfinałowych spośród zakwalifikowanej 16. Ten system może spowodować, że bez żadnego sportowego wpływu na rozwój sytuacji w jednym półfinale spotkać się mogą cztery potencjalnie najlepsze zespoły w kraju. Moim zdaniem jak coś w sporcie się losuje, to już brzmi dziwnie. Co innego kiedy chodzi o rozlosowanie czyli rozstawienie. Oczywiście rozlosowanie grup półfinałowych nie jest złym pomysłem (ucina kalkulacje kto na kogo wpadnie w kolejnej fazie), ale pod warunkiem, że będzie ono oparte o dwa koszyki, w których znajdzie się ośmiu zwycięzców ćwierćfinałów i osiem zespołów, które by zajęły drugie miejsca.



Kolejny dziwny przepis w tym sezonie to układ gier w ćwierćfinałach, gdzie w kategorii kadetów i juniorów (gra się do trzech wygranych setów) jeden z zespołów musi rozegrać dwa mecze jednego dnia! Sprawiedliwe to chyba nie jest, zwłaszcza że dotyczy tylko jednego zespołu. Dwa pięciosetowe (bo tak może być) pojedynki jednego dnia zaserwowano młodzieży chyba pierwszy raz w historii rozgrywek młodzieżowych PZPS. W dodatku zespół, który zakwalifikował się z pierwszego miejsca w swoim województwie, nie gra ostatniego meczu w swojej podgrupie. A taki, najkorzystniejszy układ spotkań powinien mieć ten teoretycznie najsilniejszy zespół.

Sporo tych uwag i dziwnych rozwiązań. Mnie najbardziej jednak bulwersuje sprawa wycofywania się niektórych zespołów z rozgrywek na etapie ćwierćfinałów. Wiele lat temu postulowałem o zmianę ówczesnego systemu kwalifikacji do rozgrywek ogólnopolskich. Uważałem, że ograniczanie szansy gry w rozgrywkach centralnych tylko do dwóch drużyn z województwa jest niesprawiedliwe. Chodziło o to, że w Polsce są województwa silne siatkarsko, które mają więcej niż dwa dobre zespoły w danej kategorii. Awans wyłącznie dwóch drużyn był dla klubów z tych województw krzywdzący. Trzeci i czwarty zespół przykładowo ze Śląska lub Mazowsza bardzo często był po prostu lepszy sportowo od mistrzów innych województw, co potwierdzały często wyniki np. turniejów towarzyskich.

Od kilku sezonów, wychodząc naprzeciw tym argumentom, PZPS opracował system, który awansem do rozgrywek ogólnopolskich premiuje trzy zespoły, ale… z każdego województwa. Wprowadzono wtedy 1/8 finału mistrzostw Polski i teoretycznie sytuację poprawiono, chociaż i tak nie było to rozwiązanie w pełni satysfakcjonujące. Przydzielono z urzędu po trzy miejsca, ale po wprowadzeniu tego przepisu w każdym kolejnym sezonie okazywało się, że niektóre województwa nie wystawiają do rozgrywek ogólnopolskich wszystkich trzech zespołów.

Kiedy okazało się, że do rozgrywek ogólnopolskich jednak niektóre województwa nie zgłaszają trzech zespołów, zaczęto łatać dziury. Były sezony, w których turnieje 1/8 finału MP odbywały się w okrojonym składzie. Łatając te luki w ćwierćfinałach, wprowadzono system dzikiej karty i losowania (ponownie losowanie!) chętnych zespołów do dalszej gry w rozgrywkach ogólnopolskich (spośród tych, które już de facto odpadły na etapie rozgrywek wojewódzkich). W tym sezonie w juniorach na jeden turniej ćwierćfinałowy zamiast trzeciej drużyny ze słabego województwa przyjeżdża czwarty zespół ze Śląska. Tą drogą już w ćwierćfinale spotkają się MDK Warszawa, AKS Rzeszów i Norwid Częstochowa, gdzie każdy z tych zespołów ma aspiracje medalowe, a jeden z nich na pewno z rozgrywek odpadnie na pierwszym etapie. W juniorkach w jednym z tegorocznych ćwierćfinałów w trzyzespołowej grupie zagrają… dwa zespoły. Bałagan nic więcej.

Rozwiązanie tej wakatowej układanki powinno być bardzo proste. Jeśli jakieś województwo nie wystawi trzech zespołów, to po prostu otrzymuje karę i przez najbliższe 2-3 lata ma tylko dwa miejsca premiowane awansem. Wracając do dzisiejszej sytuacji w juniorach, można domyślać się różnych rzeczy. PZPS otrzymuje informację, że z rozgrywek wycofuje się zespół z Moniek (Dlaczego? A może ktoś ich o to poprosił? Albo w zamian coś obiecał?). Tak czy owak pojawia się wolne miejsce w jednym z ćwierćfinałów. O dziką kartę występują czwarte zespoły ze Śląska i Mazowsza. PZPS w błyskawicznym kameralnym losowaniu wyciąga karteczkę z nazwą zespołu i na ćwierćfinał zamiast trzeciej drużyny z województwa podlaskiego wybiera się czwarta drużyna ze Śląska, która… odpadła już sportowo z tych rozgrywek. No niech nikt nie mówi, że tak jest dobrze i tak to powinno wyglądać.

Zgłaszam następujące postulaty:
1. Zmienić formułę ćwierćfinałów. W tych turniejach nie może być zespołów z tego samego województwa i trzeba koniecznie wyłonić 1 i 2 miejsce, by móc zespoły rozstawić do losowania grup półfinałowych.
2. Ustalić, że w przypadku wycofania się zespołu z jakiegoś województwa, w to miejsce awansuje (to pomysł do rozważenia) czwarty zespół np. z województwa, które wygrało ostatnie mistrzostwa Polski w tej kategorii wiekowej (jak taki zespół nie chce, to czwarty zespół województwa, które miało srebrny medal itd.).
3. I tutaj najważniejszy postulat. Jak jakieś województwo rezygnuje ze startu swojego trzeciego zespołu w ćwierćfinałach mistrzostw Polski, jest UKARANE na okres np. 2-3 lat przyznaniem tylko dwóch miejsc premiowanych awansem do rozgrywek ogólnopolskich, a w to miejsce stosuje się powyższy punkt 2., który wskazuje bez losowania jaki zespół może zagra w rozgrywkach ogólnopolskich.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved