Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W Jastrzębiu-Zdroju bez niespodzianki

PlusLiga: W Jastrzębiu-Zdroju bez niespodzianki

fot. Joanna Skólimowska

AZS-owi Częstochowa nie udało się wywalczyć punktów w meczu z Jastrzębskim Węglem. Podopieczni Marka Kardoša rozpoczęli spotkanie dobrze, wygrali pierwszą odsłonę, ale w kolejnych lepsi byli już rywale. Jastrzębianie zainkasowali więc komplet punktów.

AZS Częstochowa do meczu przystąpił z Konradem Buczkiem i Bartoszem Bednorzem w wyjściowym składzie. W szeregach jastrzębian obyło się bez większych zmian. Spotkanie efektywnym atakiem otworzył Michał Łasko, nie był to jednak początek udanej serii jastrzębian, a na odpowiedź akademików nie trzeba było długo czekać. Za sprawą skutecznych bloków i wysokiego poziomu skuteczności Miłosza Hebdy w kontratakach częstochowianie odskoczyli rywalom na kilka oczek (3:1). Pierwsza próba niwelowania dystansu podejmowana przez gospodarzy przyniosła oczekiwane rezultaty i przewaga przyjezdnych zmniejszyła się do jednego punktu. Problemy z przebiciem się przez blok rywali, z jakimi zmagali się podopieczni Lorenzo Bernardiego, musiały znaleźć i znalazły odzwierciedlenie w wyniku, tym samym na pierwszej przerwie technicznej wciąż w lepszej sytuacji byli goście (8:5). Pojedyncze skuteczne akcje na siatce jastrzębian przeplatały proste błędy miejscowych (atak w aut Kubiaka). Nie mylili się natomiast siatkarze spod Jasnej Góry, na skrzydłach ręki nie wstrzymywali Hebda z Murkiem (12:8). Po drugiej stronie siatki kolejny sygnał do ataku swoim kolegom dał Michał Łasko, skuteczne zagrania kapitana Jastrzębskiego Węgla pozwoliły nieco odrobić stratę, a rękę rywalom podał jeszcze Konrad Buczek, popełniając błąd podwójnego odbicia (16:13). Szukając serii punktowej trener gospodarzy na zagrywkę wprowadził Mateusza Malinowskiego. Zmiana nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, a przy grze na styku wciąż w lepszej sytuacji byli częstochowianie (18:15). Akademicy zdołali jeszcze zwiększyć przewagę do czterech oczek, po kontrataku wykorzystanym przez Miłosza Hebdę (19:15). Kolejny zryw jastrzębian i mnożące się proste błędy po częstochowskiej stronie siatki pomogły ekipie ze Śląska po raz kolejny dojść rywali (21:23). Na tym jastrzębianie nie zamierzali poprzestać, kolejny raz błąd podwójnego odbicia popełnił Konrad Buczek i na tablicy wyników widniał stan po 24. Przy grze na styku, mimo nerwowości po obu stronach siatki, młodzi częstochowianie zdołali utrzymać kontrolę nad przebiegiem partii, a odsłonę punktową zagrywką zakończył Bartosz Bednorz (27:25).

Początek odsłony drugiej miał bliźniaczo podobny przebieg do partii premierowej, a z wysokiego C rozpoczęli ją goście. Potrójny blok na Michale Łasce dał początek budowania przewagi, a jastrzębianie nie ustrzegli się przy tym prostych błędów w ataku. Podopieczni Marka Kardoša nie marnowali z kolei szans w kontrach i po ataku Miłosza Hebdy było już 6:2. Po jastrzębskiej stronie siatki nie mylił się jednak Michał Łasko i pojedyncze zagrania lidera gospodarzy pozwoliły nieco zmniejszyć stratę na pierwszej przerwie technicznej (4:8). Tym razem nie powtórzyła się sytuacja z odsłony pierwszej, kiedy to kilka oczek zaliczki wystarczyło akademikom do kontrolowania przebiegu rywalizacji. Przy serii błędów i sporej nerwowości w szeregach AZS-u Częstochowa jastrzębianie wyjątkowo szybko zniwelowali dystans i po asie serwisowym Michała Kubiaka było już po 11. Rozpędzeni podopieczni Lorenzo Bernardiego nie zwalniali tempa, podczas gdy w częstochowskim trybie wyraźnie coś się zacięło (14:11). Kiedy przerwa na żądanie szkoleniowca AZS-u Częstochowa nie zmieniła nic w obrazie gry akademików, Marek Kardoš rozpoczął rotacje składem, desygnując do gry duet Kaczyński/Kozłowski w miejsce Bednorza z Buczkiem. Ekipa ze Śląska wyraźnie panowała nad sytuacją na boisku, a do punktów zdobywanych przez jastrzębian w ataku Simon van de Voorde dodał jeszcze zagrywkę punktową i na drugiej przerwie technicznej Jastrzębski Węgiel prowadził 16:12. Kolejny fragment spotkania potwierdzał różnicę jaka dzieli obie ekipy w ligowej tabeli i to, co przynosiło gościom punkty w partii pierwszej, teraz nie funkcjonowało tak, jak powinno. W końcówce seta trener gości wrócił jeszcze do składu, jaki rozpoczynał spotkanie, jednak przy znakomicie grających jastrzębianach częstochowianie nie byli już w stanie odwrócić losów partii. Spokojnie utrzymując kilka oczek zaliczki, siatkarze z Jastrzębia-Zdroju wygrali ten fragment meczu 25:20, wyrównując stan meczu.

W przeciwieństwie do odsłon wcześniejszych partia trzecia rozpoczęła się od rywalizacji punkt za punkt. Już pierwsze akcje tego seta zapowiadały wyrównaną walkę, przy wymianie sił w ataku początkowo w lepszej sytuacji byli zawodnicy z Częstochowy (5:3). Młodzi częstochowianie nie ustrzegli się jednak kolejnych błędów i po autowym ataku Bednorza było już po 5. Wyciągając wnioski z odsłon wcześniejszych podopieczni Lorenzo Bernardiego tym razem nie pozwolili uciec rywalom, ale efektowne akcje na siatce przeplatały pomyłki popełniane w polu serwisowym. Do stanu po 13 utrzymywała się gra na styku, a momentem przełomowym było pojawienie się w polu serwisowym kapitana Jastrzębskiego Węgla. As serwisowy Michała Łaski dał początek serii punktowej zawodników z Jastrzębia-Zdroju, kolejny autowy atak zanotował Bednorz, a chwilę później as jastrzębian po raz kolejny pocelował przyjmujących rywali i na drugiej przerwie technicznej było już 16:13. Goście, nie rezygnując, podjęli kolejną próbę powrotu do swojej gry, w dodatku dwukrotnie w aut zaatakował Marechal, a szansę na skrzydle wykorzystał Bednorz i różnica punktowa zmniejszyła się do jednego oczka (18:17). Próby przełamania gry rywali podejmowane przez przyjezdnych nie przyniosły wymiernych efektów. Do głosu po raz kolejny doszedł Michał Kubiak i w decydującej fazie seta miejscowi prowadzili znów pięcioma punktami (23:18). W ostatnich akcjach seta rywalom o swojej obecności na boisku przypomniał jeszcze Simon Van de Voorde. Belg najpierw efektownie zakończył atak na środku siatki, a następnie przypieczętował wygraną swojego zespołu kolejny asem serwisowym (25:19).



Wymiana sił w ataku, ponownie przy grze na styku, rozpoczęła odsłonę kolejną. Po jastrzębskiej stronie siatki swoje statystyki regularnie poprawiali Kubiak z Łaską, w szeregach częstochowian ręki nie zwalniał Bednorz (3:3). Chwile niedokładnej gry siatkarzy Jastrzębskiego Węgla bezlitośnie wykorzystali rywale, odskakując gospodarzom na dwa punkty (6:4). Nie była to jednak tak znaczna przewaga, jak chociażby w pierwszym czy drugim secie. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną dobrze odczytujący intencje rywali jastrzębianie odzyskali prowadzenie (8:7). Przy zmienności sytuacji jak w kalejdoskopie akademicy co rusz odzyskiwali zaliczkę punktową, aby ją później stracić. Po bloku na Łasce to AZS prowadził 9:8, aby już po chwili po bloku na Murku oddać pole do gry przeciwnikom (10:9). Podopieczni Lorenzo Bernardiego po raz kolejny w meczu potwierdzili, że nie marnują otrzymanych szans i tak zwiększyli dystans punktowy (11:9). W reakcji na poczynania swoich podopiecznych Marek Kardoš poprosił jeszcze o czas, jednak przerwa nie odmieniła obrazu gry. Utrzymując wysoki poziom koncentracji, jastrzębianie kontrolowali sytuację na boisku (16:13). Kiedy po asie serwisowym Marechala różnica dzieląca obie ekipy wzrosła do pięciu punktów, wydawało się, że w tym meczu nic nie może już zagrozić gospodarzom. Ambitni akademicy podjęli jednak kolejne próby ratowania wyniku, a potrójny blok na Michale Łasko i plas Dawida Murka zmniejszyły stratę do dwóch oczek (16:18). Taki stan rzeczy nie trwał jednak długo. Wszelkie nadzieje sympatykom zespołu z Częstochowy odebrali gospodarze, po raz kolejny zwiększając swoją przewagę. I tak po dłuższej wymianie zakończonej skutecznym atakiem na prawym skrzydle Michała Łasko było już 23:19. Na kolejny zryw częstochowian było już za późno, w końcówce seta zagrywkę zepsuł jeszcze Michał Kozłowski, tego błędu nie powtórzyli gospodarze – partię i cały mecz asem serwisowym zakończył Marechal (25:20).

MVP: Michał Łasko

Jastrzębski Węgiel – AZS Częstochowa 3:1
(25:27, 25:20, 25:19, 25:20)

Składy zespołów:
JW: Łasko (22), Masny (1), Van de Voorde (15), Kubiak (11), Marechal (10), Bontje (3), Wojtaszek (libero) oraz Malinowski, Czarnowski (4) i Filippov
AZS: Bednorz (19), Murek (7), Hebda (12), Vesely (9), Kaźmierczak (3), Buczek (1), Piechocki (libero) oraz Bik (libero), Kaczyński (3) i Kozłowski (1)

Zobacz również:
Wyniki 22. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved