Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Lorenzo Bernardi: Nie graliśmy za dobrze, ale tego się spodziewałem

Lorenzo Bernardi: Nie graliśmy za dobrze, ale tego się spodziewałem

fot. Sabina Bąk

- Na przestrzeni ostatnich trzech, czterech dni mocno trenowaliśmy. Wykonaliśmy ciężką pracę, więc to normalne, że chłopakom brakowało dzisiaj tej „świeżości"- o grze swoich podopiecznych w ostatnim meczu fazy zasadniczej mówił Lorenzo Bernardi.

Spotkanie zespołów z dwóch końców tabeli faktycznie nie przyniosło niespodzianki, jednak wbrew temu, na co mógłby wskazywać wynik, rywalizacja pomiędzy Jastrzębskim Węglem i AZS-em Częstochowa nie była jednostronnym widowiskiem. Mimo porażki częstochowianie mieli powody do satysfakcji. Na pomeczowej konferencji prasowej Dawid Murek podkreślił, że jego zespół po tym spotkaniu nie ma czego się wstydzić. – Rywale odnieśli zasłużone zwycięstwo. My jesteśmy zadowoleni ze swojej gry, ponieważ dzisiaj zagraliśmy niezłe spotkanie. Myślę, że stało ono momentami na niezłym poziomie. Były początki setów, gdzie wyglądało to żałośnie, ale staraliśmy się z tego jakoś wybrnąć. Na koniec nie wyglądało to źle – przyznał kapitan AZS-u Częstochowa, dodając, że z perspektywy obrazu gry w meczu w Jastrzębiu-Zdroju pożegnanie z fazą zasadniczą siatkarskiej ekstraklasy akademicy mogą zaliczyć do udanych. – Zakończyliśmy rundę zasadniczą godnie, walcząc do końca, wierząc w to, że jesteśmy w stanie tutaj powalczyć. Myślę, że nieźle to wyszło – podsumował Dawid Murek.

Różnica dzieląca jastrzębian i częstochowian była bardziej widoczna w meczowych statystykach, na co zwrócił uwagę trener gości. – Największa różnica w meczu była widoczna po stronie błędów popełnianych w przyjęciu. Tutaj niestety myliliśmy się częściej niż przeciwnik – o dyspozycji swoich podopiecznych mówił Marek Kardoš, odnosząc się do ogrania także przemawiającego na korzyść Jastrzębskiego Węgla. – Jak już była gra na styku, to wtedy dawał o sobie znać brak doświadczenia. Jest to spowodowane tym, że ta nasza młodzież nie spędziła jeszcze tyle czasu na plusligowych parkietach, co chociażby w ekipie rywali – kontynuował szkoleniowiec, dostrzegając jednak plus jakim była dobra gra młodego atakującego AZS-u – Bartosza Bednorza. Uwadze Słowaka nie umknęła także waleczność częstochowian. – Jestem zadowolony z tego, że była walka w tym spotkaniu do końca – zakończył Marek Kardoš.

Mimo nieco słabszych chwil powody do radości mieli gospodarze. Wygrana z AZS-em Częstochowa pozwoliła jastrzębianom utrzymać wysokie trzecie miejsce w ligowej klasyfikacji. Kapitan zespołu ze Śląska zwrócił także uwagę na trudne warunki postawione przez rywali. – Naprawdę było dziś dużo walki i było to spotkanie dużo trudniejsze, niż można się było spodziewać. Musieliśmy dzisiaj dać z siebie sporo, żeby wygrać. W pierwszym secie popełniliśmy dużo błędów, ale nawet w tych kolejnych, wygranych setach wcale nie było łatwo. Kontynuujemy naszą dobrą serię i teraz myślimy o fazie play-off – o spotkaniu mówił Michał Łasko. Zdanie zawodnika podzielał także szkoleniowiec jastrzębian. Lorenzo Bernardi zaznaczył jednak, że mimo korzystnego wyniku to nie był dobry występ jego podopiecznych. – Dzisiaj nie graliśmy za dobrze, ale tego się spodziewałem. W innym przypadkach może byłbym bardziej zdenerwowany, ale tutaj nie jestem – kontynuował trener, nawiązując do obciążeń swojego zespołu i natężenia treningów w ostatnim czasie. – Na przestrzeni ostatnich trzech, czterech dni mocno trenowaliśmy. Wykonaliśmy ciężką pracę, więc to normalne, że chłopakom brakowało dzisiaj tej „świeżości”, która była we wcześniejszych spotkaniach. Ale było to podporządkowane naszemu programowi. Od przyszłego czwartku zagramy może nawet siedem meczów w 16 dni. Dlatego czasem ważne jest umieć wygrać, nawet kiedy nie grasz dobrze, to także ważne dla zespołu – zakończył Włoch.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved