Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Robert Książkiewicz: Największe rezerwy mamy w zagrywce

Robert Książkiewicz: Największe rezerwy mamy w zagrywce

fot. Damian Krzanowski / karpaty-krosno.pl

- Przed sezonem nie sądzę, żeby ktoś z nas myślał, że w rundzie zasadniczej przegramy tylko jeden mecz, i to już uważaliśmy za sukces, a awans do półfinału jest jeszcze milszą nagrodą za nasz pot wylany na boisku - mówi Robert Książkiewicz.

W ostatniej kolejce wygraliście w Strzyżowie z Wisłokiem, choć początek meczu nie ułożył się dla was pomyślnie. Czym to było spowodowane?

Robert Książkiewicz: – Według mnie Wisłok jest najbardziej niewygodnym dla nas przeciwnikiem, zawsze mecze z nim są ciężkie i musimy się sporo namęczyć, żeby wygrać. W sobotnim meczu pierwszego seta kompletnie przespaliśmy, w naszej grze nie było chyba elementu, w którym zagralibyśmy chociażby poprawnie. Mogło to być spowodowane długą przerwą pomiędzy meczami, ale później już na szczęście wszystko wróciło do normy i wygraliśmy kolejne trzy sety.

Dzięki zdobyciu trzech punktów zapewniliście już sobie awans do turnieju półfinałowego, a to chyba spory sukces dla waszego zespołu?



– Cieszymy się, że już po pierwszej rundzie play-off zapewniliśmy sobie grę w turnieju półfinałowym, bo teraz możemy trochę odetchnąć, a później zabrać się za przygotowania do tego turnieju. Przed sezonem nie sądzę, żeby ktoś z nas myślał, że w rundzie zasadniczej przegramy tylko jeden mecz, i to już uważaliśmy za sukces, a awans do półfinału jest jeszcze milszą nagrodą za nasz pot wylany na boisku.

A czy apetyt rośnie w miarę jedzenia? Pojawiają się w waszych głowach myśli o awansie do I ligi?

– Oczywiście, że chcielibyśmy awansować do pierwszej ligi, ale zdajemy sobie sprawę, że jest też kilka innych mocnych drużyn, które również mają taki zamiar. Wiemy, że droga do awansu jest długa i trudna. Ale jednego jestem pewny – w każdym meczu, który będziemy grali, aby tę drogę przemierzyć, będziemy dawali z siebie 120 procent.

Przez prawie dwa miesiące rozegracie zaledwie cztery mecze, a to chyba nie będzie sprzyjało utrzymaniu odpowiednio wysokiej formy?

Faktycznie, najbliższy okres jest trochę dziwny, bo najpierw mamy długą przerwę, a później gramy po dwa mecze w jednym tygodniu. To na pewno będzie miało wpływ na naszą formę. Takie przerwy zawsze wybijają zespoły z rytmu meczowego, ale myślę, że dzięki nim trochę odetchniemy i złapiemy drugi oddech przed turniejami o awans do I ligi.

A macie w planach jakieś sparingi, aby nie wypaść z meczowego rytmu?

– W tym czasie trener na pewno będzie chciał, żebyśmy zagrali kilka meczów towarzyskich z mocnymi drużynami, może uda się nam posparować z rywalami z I ligi albo wybierzemy się na Słowację, żeby zagrać z drużynami z tamtejszej ekstraklasy.

Czy nie obawiasz się, że w tych kolejnych meczach może zabraknąć wam trochę koncentracji? Bo i tak wiadomo, że nawet porażka nie zmieni waszej pozycji w tabeli.

– Myślę, że dekoncentracja nam nie grozi. Dalej będziemy chcieli dobrze grać i wygrywać kolejne mecze. Teraz będziemy mieli czas na przećwiczenie nowych lub mniej stosowanych przez nas zagrań.

Gdzie twoim zdaniem tkwią jeszcze wasze największe rezerwy? Nad czym musicie szczególnie pracować, by z dobrej strony pokazać się w turnieju półfinałowym?

– Według mnie największe rezerwy mamy w zagrywce, nie zawsze ten element wychodzi nam dobrze, ale jeżeli już się wstrzelimy w polu serwisowym, to później gra się nam zdecydowanie łatwiej. A żeby dobrze pokazać się w turnieju półfinałowym, potrzeba nam przede wszystkim koncentracji i zaangażowania. Znając chłopaków, jestem pewien, że tego nam na pewno nie zabraknie i będziemy walczyli do końca o jak najlepszy wynik.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved