Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Pierwszy mecz dla Guberni, Skrze zabrakło 2 oczek

Puchar CEV: Pierwszy mecz dla Guberni, Skrze zabrakło 2 oczek

fot. Paweł Piotrowski

Blisko wygranej w pierwszym meczu półfinałowym byli bełchatowianie. Siatkarze Skry przegrywali nad Oką 0:2, jednak zdołali doprowadzić do wyrównania. W zaciętym tie-breaku podopiecznym Miguela Falaski do zwycięstwa zabrakło tylko dwóch oczek.

Inauguracyjną partię lepiej rozpoczęli siatkarze Skry, którzy po dobrych akcjach Kłosa, Wlazłego i Conte wyszli na dwupunktowe prowadzenie (3:1). Przewagę udało im się utrzymać do pierwszej przerwy technicznej, na której wygrywali 8:5. Po czasie miejscowi zaczęli odrabiać straty, zbliżając się do bełchatowian na jedno oczko (7:8). Gra wyrównała się (11:11, 12:12), ale chwilę potem siatkarze Guberni odskoczyli (14:12). O czas poprosił trener ekipy z Bełchatowa, Miguel Falasca. Manewr ten nie wybił jednak z rytmu gospodarzy, którzy powiększyli przewagę do trzech punktów (16:13) i utrzymywali ją do stanu 20:17. Wówczas w aut zaserwował Maćkowiak, a w kolejnej akcji Rosjanie zablokowali Wlazłego. O drugą przerwę poprosił wtedy szkoleniowiec bełchatowian. Po wznowieniu gry zablokowany został Antiga i prowadzenie Guberni było już sześciopunktowe. Takiej zaliczki rosyjska ekipa nie oddała już do końca seta, wygrywając go pewnie, 25:19.

Siatkarze z Niżnego Nowogrodu dobrze rozpoczęli też kolejną partię – od prowadzenia 2:0. Bełchatowianie szybko zaczęli jednak odrabiać straty i chwilę potem był remis po 3. Na zagrywce zameldował się wtedy Wlazły, który asem serwisowym dał swojej drużynie minimalne prowadzenie (4:3). Nie trwało ono jednak długo. Po atakach Pawłowa i autowym zbiciu atakującego Skry gospodarze prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Trzypunktową zaliczkę utrzymywali oni do stanu 10:7. Wówczas siatkarze z Bełchatowa zaczęli gonić rywala i zbliżyli się do niego na jedno oczko (10:11). Z taką też przewagą miejscowi schodzili na drugą regulaminową przerwę (16:15). Po wznowieniu gry zespoły toczyły zaciętą walkę punkt za punkt. Dopiero w końcówce, przy wyniku 21:20, odskoczyli podopieczni Plamena Konstantinowa. Przy stanie 24:20 mieli oni pierwszą piłkę setową. Wykorzystali ją za drugim podejściem, zwyciężając 25:21.

Po dwóch przegranych partiach zawodnicy Skry nie złożyli jednak broni. Świetnie rozpoczęli odsłonę numer trzy, obejmując w niej szybko wysokie prowadzenie 7:1. Dobre ataki Sawina i Pawłowa pomogły jednak Guberni wrócić do gry. Rosyjska ekipa wkrótce przegrywała już tylko jednym punktem (9:10). Gra zaczęła oscylować wokół remisu, ale na drugiej przerwie technicznej górą ponownie był zespół z Polski (16:14). Po wznowieniu rywalizacji bełchatowianie utrzymywali przewagę, mimo że gospodarze parę razy bliscy byli wyrównania (19:20, 21:22). Podopieczni trenera Falaski kontrolowali jednak sytuację na boisku i nie dali już wydrzeć sobie zwycięstwa, pokonując przeciwników 25:22.



Ekipa Skry wyraźnie złapała wiatr w żagle i podbudowana dobrze weszła też w kolejną partię, którą od błędu w ataku rozpoczął Pawłow. Na 1:1 wyrównał Kuleszow, ale kolejne trzy akcje padły łupem bełchatowian (4:1). Oni też schodzili na pierwszą przerwę techniczną z zapasem czterech oczek (8:4). Po powrocie na boisko zespół z Rosji zaczął jednak gonić przyjezdnych. W efekcie wkrótce był remis po 12. Skuteczna akcja i as serwisowy Conte ponownie jednak wyprowadziły na prowadzenie Skrę (14:12), ale jej przewaga na drugim regulaminowym czasie była minimalna (16:15). Po wznowieniu gry wyrównana walka trwała do stanu po 17. Wówczas skuteczne zbicie Wlazłego, blok na Nikiciu i punktowa zagrywka Maćkowiaka wyprowadziły bełchatowian na trzypunktowe prowadzenie (20:17). Nie oddali go oni już do końca partii, którą wygrali 25:22.

Wydawało się, że sprawdzi się stare siatkarskie porzekadło o tym, kto nie wygrywa 3:0… Tie-break był jednak dla bełchatowian wyrównany tylko do stanu 4:4. Przy tym wyniku autowa zagrywka Conte i as serwisowy Ostapienki dały rosyjskiemu zespołowi dwa punkty przewagi (6:4). Ekipy zmieniały strony boiska przy prowadzeniu Guberni Niżnyj Nowogrod 8:5. Siatkarze Falaski zdołali jeszcze odrobić do rywali dwa oczka (8:9), a gra zaczęła toczyć się punkt za punkt, ale więcej zimnej krwi w końcówce zachowali gospodarze. Wygrali oni tę partię 15:13, a w całym meczu triumfowali 3:2.

Gubernia Niżnyj Nowogrod – PGE Skra Bełchatów 3:2
(25:19, 25:21, 22:25, 22:25, 15:13)

Składy zespołów:
Gubernia: Esko, Pawłow (24), Savin (18), Nikić (11), Lyamin (3),  Kuleszow (14), Janutow (libero) oraz Darnisznikow, Ostapienko (6), Abramow, Szulgin i Tyurin
Skra: Wlazły (20), Kłos (8), Conte (24), Wrona (5), Uriarte (3), Antiga (13), Zatorski (libero) oraz Pliński (6), Maćkowiak (1) i Brdović

Zobacz również:
Wyniki 1/2 finału Pucharu CEV

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved