Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup M: Andreoli Latina o krok od finału

Challenge Cup M: Andreoli Latina o krok od finału

fot. archiwum

Pierwsza odsłona włosko-tureckiego starcia o awans do finału Pucharu Challenge została rozegrana w Latinie, w PalaBianchini. Podopieczni Dario Simoniego jedynie w trzeciej partii mieli nieco kłopotów z pokonaniem rywali, lecz do Stambułu pojadą w roli faworytów.

Włosi, nie tracąc czasu, bardzo szybko przejęli inicjatywę i narzucili rywalom własny styl gry. Co prawda dystans starał się zniwelować Russell Holmes, punktując blokiem, lecz gdy ponownie na skrzydle zameldował się Saša Starović, prowadzenie miejscowych na pierwszej przerwie technicznej wynosiło dwa oczka. Kilka akcji później znakomitymi zagrywkami popisał się Todor Skrimow (13:9), wobec czego Nedim Özbey został zmuszony poprosić o czas. Tuż po powrocie na parkiet, zza linii dziewiątego metra zapunktował Özkan Hayirli, nieco niwelując straty (11:13). Na odpowiedź miejscowych jednakże nie trzeba było długo czekać i gdy dwa kontrataki wykorzystał Sergio Noda, ponownie cieszyli się z wysokiej przewagi (17:12). W końcówce jeszcze Gundars Celitans próbował ratować sytuację, lecz udane zagrania Starovicia, a także bloki Pietera Verheesa przekreśliły jego starania.

Druga partia również zaczęła się po myśli podopiecznych Dario Simoniego, którzy za sprawą efektywnych ataków Starovicia, a także asów Verheesa, prowadzili 7:5. Turcy zaś, popełniając błąd za błędem, ani przez chwilę nie byli w stanie zagrozić swoim rywalom. Gdy zaś kolejnym udanym blokiem popisał się Pieter Verhees, a Todor Skrimow ponownie zapunktował z pola zagrywki, oba teamy schodziły na drugi time-out przy sześciopunktowej zaliczce gospodarzy. Po powrocie na boisko podopieczni trenera Özbeya mylili się coraz częściej, przekreślając swoje szanse na choćby nawiązanie walki z rywalami. Gracze Andreoli zaś, punktując blokiem, a także prezentując wysoką skuteczność w ataku, pewnie kroczyli po zwycięstwo. Pierwszą piłkę setową dało im udane zbicie Nody, a kropkę nad i postawił Saša Starović.

Gracze ze Stambułu dopiero w trzecim secie podjęli rękawicę, choć początkowo wszystko przebiegało po myśli siatkarzy z Półwyspu Apenińskiego. Wydawać się mogło, iż sytuacja nie ulegnie zmianie, zwłaszcza że po raz kolejny w ataku pomylił się Antanowicz (8:11), a chwilę później asa zaserwował Pieter Verhees (13:10). Wówczas trener tureckiej ekipy przywołał swych zawodników do siebie, a przerwa ta przyniosła spodziewany efekt, bowiem po bloku Özkana Hayirliego na tablicy wyników widniał remis (13:13). Rozgorzała walka punkt za punkt, a po kolejnym efektywnym zagraniu Gundarsa Celitansa to nawet siatkarze BBSK mieli oczko zapasu i o czas poprosił Dario Simoni. Jego podopieczni dopiero po bloku Skrimowa odzyskali inicjatywę (22:21) i o wiele lepiej poradzili sobie w zaciętej końcówce, a ostatnie słowo należało do Carmelo Gitto, który zakończył partię, jak i cały mecz, punktując zagrywką.



Andreoli Latina – BBSK Stambuł 3:0
(25:18, 25:13, 25:22)

Składy zespołów:
Andreoli: Gitto (7), Sottile (2), Skrimow (9), Verhees (11), Noda (8), Starović (18), Rossini (libero) oraz Michaovič
BBSK: Kiyak (2), Antanowicz (3), Hayirli (5), Celitans (14), Cosković (9), Holmes (2), Özdemir (libero) oraz Kskin, Mustedanović (2), Cihan, Cin i Mert (libero)

Zobacz również:
Wyniki finałów Challenge Cup mężczyzn

źródło: inf. własna, legavolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved