Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Idzie młodość, czyli Igor Kobzar o grze w Zenicie Kazań

Idzie młodość, czyli Igor Kobzar o grze w Zenicie Kazań

fot. CEV

Zenit Kazań to drużyna zbudowana po to, by walczyć o jak najwyższe cele. Niemniej jednak szanse na rozwijanie swoich umiejętności pod okiem jednych z najlepszych graczy otrzymali też młodsi zawodnicy. Jednym z nich jest rozgrywający, Igor Kobzar.

Igor Kobzar latem ubiegłego roku dołączył do teamu Władimira Alekny, mając szansę zagrać u boku gwiazd światowej siatkówki. – W Zenicie gra wielu niesamowitych zawodników, dzięki czemu zespół za każdym razem walczy o zwycięstwo we wszystkich rozgrywkach, w których bierze udział – tłumaczył młody rozgrywający, zachwalając poziom organizacyjny klubu. – Warunki są znakomite: mamy nową halę, w której rozgrywamy mecze, dobrą infrastrukturę, a także najlepszy doping. Na mecze wyjazdowe zawsze jedziemy z grupą dziennikarzy, załogą telewizyjną, a także z klubowym fotografem. To jest coś, z czym nie spotkałem się nigdy wcześniej, ale w ten właśnie sposób można wypromować drużynę i zdobyć więcej kibiców – opowiadał.

Gdy kontuzja wykluczyła Łukasza Żygadłę z gry w tym sezonie, w Zenicie podpisano kontrakt z Nikolą Grbiciem. Dla legendy serbskiej siatkówki jest to pierwszy sezon w lidze rosyjskiej, ale ewidentnie dobrze odnalazł się w jej realiach. Dodatkowo tak doświadczony zawodnik może stanowić za wzór dla 23-latka. – Z Nikolą mam kontakt jedynie zawodowy – przyznał Kobzar. – Nie jesteśmy w bliskich relacjach, prawdopodobnie ze względu na różnicę wiekową. Podczas treningów staram się grać lepiej niż on, aczkolwiek mam dla niego ogromny szacunek ze względu na jego doświadczenie i umiejętności.

To jednak nie wszystko, bowiem Igor Kobzar, prócz debiutu w rosyjskiej Superlidze w barwach Zenitu, miał szansę zadebiutować w Lidze Mistrzów. – Mecze przeciwko zagranicznym drużynom są niezwykle interesujące, bardziej od tych, które rozgrywamy w rodzimej lidze. Zwłaszcza jeśli trafiamy na rywali z Włoch lub z Polski – tłumaczył siatkarz, wspominając o tym, że w obu tych krajach ludzie dosłownie żyją siatkówką, dlatego tak przyjemnie się w nich gra. – Liga Mistrzów to jednak nie tylko oderwanie od rutyny, to także niepowtarzalna okazja do tego, aby zobaczyć, w którym miejscu się znajdujesz, grając przeciwko najlepszym zespołom na świecie – kontynuował. A w półfinale w Ankarze jego ekipa będzie miała okazję sprawdzić swoje siły w starciu z Biełogorie Biełgorod, któremu uległa w półfinałowym meczu Pucharu Rosji. Będzie to zatem doskonała okazja do rewanżu. – Nasza drużyna ma ogromny potencjał, musimy tylko go wykorzystać. Mam nadzieję, że w Ankarze zdołamy pokazać to, na co nas stać. Jeśli tylko będziemy mocno zagrywać, mamy duże szanse. Jeśli natomiast chodzi o Biełogorie, mogę tylko powiedzieć, że przed rokiem grałem tam i atmosfera jest tam naprawdę świetna, głównie dzięki ich kapitanowi, Siergiejowi Tietiuchinowi. Jestem szczęśliwy, że mogłem grać z tą legendą światowej siatkówki, to było dla mnie bezcenne doświadczenie.



Igor Kobzar, będąc jeszcze dzieckiem, zaczął stawiać pierwsze kroki jako gracz, w czym duża zasługa jego rodziców – oboje są bowiem trenerami siatkówki. – Już w wieku pięciu lat biegałem wszędzie z piłką do siatkówki. Słuchałem także rad mojego ojca, dzięki czemu dość szybko się rozwijałem, a w Superlidze, w Gazpromie Jugra Surgut, zadebiutowałem w wieku 16 lat, gdzie mój tata pełnił rolę drugiego szkoleniowca. Ciążyła na mnie ciągła presja, bo nie chciałem go zawieść – przyznał rozgrywający. Teraz swoje umiejętności ma szansę szlifować w Kazaniu. A na Zenicie i jego graczach ciąży również niemała presja, bowiem zarząd klubu postawił przed nimi wysokie cele. – Czasami trudno gra się w Zenicie, bo ludzie oczekują od nas, że będziemy wygrywać każdy jeden mecz. Czasem ta presja ma wpływ na to, jak się prezentujemy, ale z drugiej strony nigdy się nie poddamy. Nie chcę niczego obiecywać, mogę tylko powiedzieć, że w każdym meczu damy z siebie wszystko.

– Chciałbym odnosić sukcesy w tym sporcie – odparł Kobzar, pytany o jego największe marzenie odnośnie siatkarskiej kariery. – Obecnie trudno jest mi wywalczyć miejsce w szóstce ze względu na Grbicia, ale staram się wykorzystać każdą jedną szansę, którą otrzymam. W 2012 roku debiutowałem w reprezentacji, a moim planem jest do niej powrócić – zakończył.

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved