Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup K: Besiktas na drodze Impelu do finału

Challenge Cup K: Besiktas na drodze Impelu do finału

fot. Łukasz Krzywański

W półfinale Pucharu Challenge wrocławski Impel zmierzy się z Besiktasem Stambuł. Drużyna z Dolnego Śląska jest już ostatnim polskim żeńskim przedstawicielem w europejskich pucharach. Czy uda jej awansować do finału?

Podopieczne Tore Aleksandersena zajęły trzecie miejsce w rundzie zasadniczej ORLEN Ligi, choć na jej finiszu męczyły się z BKS-em Aluprof Bielsko-Biała oraz przegrały z Chemikiem Police. Nie udało im się także awansować do turnieju finałowego Pucharu Polski, bowiem w dwumeczu okazały się słabsze od Tauronu Banimex Dąbrowa Górnicza. Na odpoczynek i spokojne treningi zbyt wiele czasu nie mają, ponieważ już w środę zagrają pierwsze półfinałowe starcie w ramach Pucharu Challenge. W batalii na europejskim froncie wiedzie im się całkiem dobrze. Bez najmniejszych problemów uporały się z dwoma przedstawicielami belgijskiej siatkówki – VC Oudegen i Hermes Oostende. Zdecydowanie wyżej poprzeczkę zawiesił im SF Paris Saint Cloud, który wygrał u siebie 3:2, ale we Wrocławiu zdobył tylko seta, dzięki czemu Impel wciąż walczy w Pucharze Challenge. Jego półfinałowym przeciwnikiem będzie Besiktas Stambuł.

Już na początku przygody z europejskimi pucharami Besiktas zaliczył falstart, bowiem uległ w Belgradzie miejscowemu Partizanowi 0:3. Jednak w rewanżu przed własną publicznością zdołał odwrócić losy rywalizacji i po triumfie w złotym secie awansował do kolejnej rundy. W niej nie miał najmniejszych problemów z wyeliminowaniem szwajcarskiego Kenti Schaffhausen. W ćwierćfinale podopieczne trenera Kistaka mierzyły się z francuskim Rocheville Le Cannet. Na wyjeździe przegrały 0:3, ale we własnej hali pokonały rywalki w takim samym stosunku, a następnie wysoko zwyciężyły w złotym secie.

W lidze Besiktasowi nie wiedzie się aż tak dobrze. Wystarczy wspomnieć, że po osiemnastu kolejkach plasuje się dopiero na siódmym miejscu, mając na swoim koncie dziewięć zwycięstw i dziewięć porażek. Na uwagę zasługuje jego zwycięstwo po tie-breaku z Eczacibasi Stambuł. Natomiast w ostatnich tygodniach forma drużyny ze Stambułu nie jest chyba najwyższa. Wprawdzie urwała ona seta Vakifbankowi Stambuł, ale jednocześnie poniosła dwie porażki z niżej notowanymi rywalami – Bakirkoy Yesilyurt i Canakkale Belediyesi.



W Besiktasie próżno szukać gwiazd światowego formatu. Jego siła opiera się głównie na rodzimych zawodniczkach, wśród których warto zwrócić uwagę przede wszystkim na doświadczoną Natalię Hanikoglu oraz młodziutką, ale bardzo wysoką i utalentowaną przyjmującą – Ceiyę Aktas. W zespole znalazło się miejsce także dla dwóch zagranicznych siatkarek. Pierwszą z nich jest Białorusinka, Marina Tumas, która stanowi znaczące ogniwo ekipy prowadzonej przez trenera Kistaka. Natomiast druga to bułgarska środkowa, Gabriela Koewa. Czy Besiktas znajdzie skuteczną receptę na wyeliminowanie zespołu z Dolnego Śląska?

Wszystko wskazuje na to, że kluczem do awansu do finału może okazać się wysokie zwycięstwo Impelu we własnej hali, ale czy tak się stanie? Czy podopieczne trenera Aleksandersena zrobią pierwszy krok, by zagrać o pucharowe trofeum? Dowiemy się już jutro.

Murowanym faworytem tego spotkania zdaniem firmy Unibet będą wrocławskie zawodniczki, których zwycięstwo wycenione jest na 1,2:1. Za każdą postawioną złotówkę na przyjezdne można zarobić cztery razy więcej (4:1).

Zobacz również:
Kursy Unibet na najbliższe spotkania siatkarskie

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved