Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Morze Bałtyk o krok od turnieju półfinałowego

II liga M: Morze Bałtyk o krok od turnieju półfinałowego

fot. archiwum

Masę emocji zafundowali swoim kibicom siatkarze Morza Szczecin i GTPS-u Gorzów Wielkopolski. Efektowne ataki i obrony, spięcia pod siatką - tego wszystkiego nie zabrakło w meczu, którego stawką było drugie miejsce w grupie I.

Poprzedni mecz pomiędzy ekipami Morza i GTPS-u zakończył się w trzech setach i nie trwał nawet godziny. – Po tym meczu odrobiliśmy lekcje i mieliśmy bardzo dobrze rozpisanych wszystkich zawodników w ataku – przyznał Krzysztof Kocik, dodając, że taktyka gorzowian na ten mecz obejmowała także silną zagrywkę. – Wiemy, że Morze zagrywa bardzo dobrze i chcieliśmy odrzucić ich od siatki serwisem – przyznał.

Gorzowianie od pierwszych piłek przystąpili do realizacji założonej taktyki, bombardując wręcz gospodarzy silnymi zagrywkami. Ci jednak nie dość, że radzili sobie z ich przyjęciem, to potrafili odpowiedzieć tym samym. W efekcie wynik oscylował wokół remisu (11:11). Dopiero gdy w polu serwisowym pojawił się Wojciech Janas, przyjmujący szczecińskiej ekipy musieli „skapitulować”. Dzięki temu GTPS zbudował sześciopunktową przewagę, którą z biegiem meczu tylko powiększał. W końcówce w szeregach szczecińskiej ekipy ciężar gry wziął na siebie Jakub Makar. To jednak nie wystarczyło i przyjezdni wygrali inaugurującego seta 25:16.

Druga partia rozpoczęła się od znakomitej gry szczecinian w bloku. Po dwóch z rzędu blokach na Pawle Maciejewiczu gospodarze prowadzili już 5:1, a o czas poprosił trener Kocik. Po powrocie na boisko jego podopieczni uspokoili grę i wykorzystując błędy rywali oraz swoją znakomitą zagrywkę, doprowadzili do remisu po 6, by po błędzie w przyjęciu Kołodzieja wyjść na prowadzenie. Gospodarze szybko powrócili do swojej dobrej gry i po kolejnym w tym secie bloku na Maciejewiczu oraz asie Jakuba Makara na Janasie prowadzili 13:10. W tej części partii kibice byli świadkami festiwalu zepsutych zagrywek (16:14). Pierwsi niemoc przełamali gorzowianie, którzy po dwóch trudnych serwisach Trojana doprowadzili do remisu. Od tego momentu trwała wyrównana walka, jednak to Morze miało nieznaczną przewagę. W końcówce w ich szeregi wkradło się rozluźnienie, które wykorzystali przeciwnicy, doprowadzając do remisu 22:22. Gdy Janas zaserwował w aut, podopieczni trenera Dolińskiego mieli pierwszą piłkę setową. Wykorzystali ją dopiero w drugim podejściu, kiedy to w antenkę zaatakował Łukasz Ożarski (25:23).



Trzeci set rozpoczął się od serii błędów po obu stronach siatki. Nieudane ataki, utrudnienia w rozegraniu czy obrony w sufit sprawiały, że ta partia nie stała na wysokim poziomie. Gra obydwu drużyn opierała się na atakach ze skrzydeł. W ekipie gospodarzy prym wiódł Makar, natomiast przyjezdnych prowadził Maciejewicz (6:5). Chwilę później ten właśnie zawodnik zaatakował po ostrym skosie, wyprowadzając GTPS na prowadzenie 7:6. Gospodarze zaczęli mieć problemy ze skończeniem ataków, co wykorzystywali rywale, wyprowadzając skuteczne kontry lub blokując rywali (11:8). Podopieczni trenera Kocika nie wystrzegli się jednak błędów i gdy na drugą stronę piłkę obronił Kołodziej, ta swobodnie spadła w środek boiska (10:12). Goście znaleźli jednak sposób na zawodników Morza – zamiast mocnych ataków technicznie obijali blok lub plasowali piłkę. Siła pozostała natomiast w zagrywce i po asie Ożarskiego na tablicy pojawił się wynik 16:12 i o czas poprosił trener Doliński. Po powrocie na boisko zawodnik ten powtórzy swój wyczyn, tym razem posyłając asa po taśmie. Chwilę później powróciła gra z początku partii, czyli seria błędów po obu stronach siatki. Taki obrót wydarzeń był na rękę gorzowianom, którzy małymi kroczkami zbliżali się do końca seta (19:14). Szczecinianie próbowali odrabiać straty, jednak ich akcje kończyły się błędami lub obroną przeciwników. Goście, grając spokojnie i cierpliwie, wykorzystywali okazje. Po bloku na Zabłockim na tablicy pojawił się wynik 23:16. W końcówce zawodnicy GTPS-u nie pozwolili rywalom na powrót do gry, zwyciężając 25:17.

Szczecinianie rozpoczęli czwartego seta z Kwietniem i Tołoczko, a na ławce zasiadł Makar. Gorzowianie kontynuowali dobrą grę w polu serwisowym, od pierwszych akcji ostrzeliwując Tołoczkę (7:6). Taki obrót wydarzeń sprawił, że w szereg gospodarzy wdarła się nerwowość i zaczęli popełniać błędy. Spokój zachował jednak Zabłocki, posyłając 2 asy z rzędu i wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie 8:7. Przyjezdni zaczęli odrabiać mozolnie straty i po bloku na Zabłockim tracili już tylko punkt (14:15). Tym razem gospodarze nie pozwolili im na powrót do gry i po potrójnym bloku na Janasie prowadzili już 18:14. Nerwy zaczęły puszczać nawet doświadczonemu Maciejewiczowi, który najpierw posłał piłkę w aut, a później kwestionował decyzję sędziego (19:14). Przyjezdni, dzięki dobrej zagrywce, zaczęli odrabiać straty, jednak końcówka należała do gospodarzy, a dokładnie do Tołoczki. Rywale  nie potrafili poradzić sobie z jej przyjęciem, a w efekcie z wyprowadzeniem akcji. Po serii błędów gorzowian z wygranej w tej odsłonie cieszyli się gospodarze (25:20).

Tie-break rozpoczął się od autowego ataku Janasa. Chwilę później silna zagrywka tego zawodnika sprawiła jednak, że szczecinianie zostali odrzuceni od siatki, przez co nie potrafili wyprowadzić akcji. Po autowym ataku Morza, przy stanie 5:2, o pierwszy czas w tej partii poprosił Doliński. Po powrocie na boisko gospodarze zaczęli odrabiać straty i przy zagrywce Marcina Bachmatiuka doprowadzili do remisu po 5. Nie do zatrzymania był jednak w ataku Maciejewicz. Zawodnik ten dodatkowo znakomicie serwował i gdy „ustrzelił” zagrywką Macieja Naliwajko, na tablicy pojawił się wynik 12:7, a o czas poprosił szkoleniowiec gospodarzy. Po przerwie podopieczni trenera Dolińskiego powrócili na boisko zupełnie odmienieni i grali jak w transie. Tołoczko wręcz strzelał w rywali piłką na zagrywce, na siatce szaleli Naliwajko i Gnatek, blokując ataki rywali, a w obronie niemożliwych rzeczy dokonywał Kołodziej. Po asie serwisowym Tołoczki szczecinianie mieli pierwszą piłkę meczową (14:12). Serię gospodarzy przerwał udany atak ze środka gorzowskiej siatki, jednak chwilę później w siatkę na kontrze z sytuacyjnej piłki splasował Ożarski, dając gospodarzom 15 punkt, a tym samym zwycięstwo w meczu.

Morze Bałtyk Szczecin – GTPS Gorzów Wielkopolski 3:2
(16:25, 25:23, 17:25, 25:20, 15:13)

Składy drużyn:
Morze: Kwiecień, Makar, Zabłocki, Naliwajko, Gnatek, Bachmatiuk, Kołodziej (libero) oraz Zapaśnik i Tołoczko
GTPS: Pękalski, Maciejewicz, Ożarski, Janas, Troska, Trojan, Januszewski (libero) oraz Czapla, Kocoń i Greś

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki meczów o miejsca 1-4 oraz tabela gr. 1 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved