Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Chemik Police dopełnił formalności

PP: Chemik Police dopełnił formalności

fot. chemik-police.com

Zgodnie z przewidywaniami siatkarki Chemika Police już po pierwszym secie rewanżowego spotkania z PGNiG Naftą Piła mogły się cieszyć z awansu do półfinału. Podopieczne Wiesława Popika z Polic wyjechały z jednym wygranym setem.

Pilanki rozpoczęły spotkanie od nerwowej gry w przyjęciu, co przełożyło się na błędy w ataku oraz nieskończone akcje. Wykorzystywały to gospodynie, które wyprowadzając skuteczne kontrataki, utrzymywały kilkupunktową przewagę (5:2). Kiedy przy zagrywce Anny Kudakovej policzanki dwukrotnie nie zdołały wyprowadzić ataków, na tablicy pojawił się remis (7:7). Co prawda gospodynie szybko odskoczyły na dwa punkty, jednak PGNiG Nafta Piła tanio skóry nie sprzedała i po kiwce Kajzer doprowadziła do kolejnego remisu. Chwilę później Kingsley zablokowała Izabelę Kowalińską i pierwsze w tym secie prowadzenie było po stronie pilanek. Szybko zareagował trener Cuccarini, który poprosił o czas. Po powrocie na boisko jego podopieczne wygrały długą wymianę i chwilę później przewaga gospodyń wzrosła do dwóch punktów (12:10). Po kiwce Ognjenović drużyny schodziły na drugą przerwę techniczną przy jednopunktowym prowadzeniu Chemika. Po powrocie na boisko pilanki raz za razem podbijały ataki rywalek, nie pozwalając im tym samym na zbudowanie przewagi. Dopiero po bloku na Kuligowskiej policzanki odskoczyły na 20:18 i o drugi w tym secie czas poprosił trener Wiesław Popik. W końcówce dzięki dobrej grze w bloku Kowalińskiej i Sobolskiej gospodynie utrzymywały dwupunktową przewagę. Kiedy na boisku pojawiła się Daria Paszek i dwukrotnie swoim serwisem sprawiła ogromne problemy Glince-Mogentale, na tablicy pojawił się remis po 23, o drugi czas poprosił włoski szkoleniowiec gospodyń. Pierwszego seta zakończyła długa wymiana i wiele efektownych obron po obu stronach siatki. Dopiero blok Mai Ognjenović zakończył seta i dał policzankom awans do turnieju finałowego Pucharu Polski.

Druga partia rozpoczęła się od walki punkt za punkt. Policzanki powoli jednak rozpędzały się i po udanym ataku ze skrzydła schodziły na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 8:5. Pilanki starały się utrzymać kontakt z rywalkami, a pierwsze skrzypce grała amerykańska środkowa, Faimie Rose Kingsley (8:10). Chemik nie pozwolił jednak rywalkom długo cieszyć się z takiego obrotu wydarzeń i przy zagrywce Katarzyny Mróz odskoczył na 6 punktów (16:10). Dzięki skutecznej grze w bloku oraz konsekwentnym atakom przewaga gospodyń z akcji na akcję rosła. Po kiwce Anny Werblińskiej z szóstej strefy o czas poprosił trener Wiesław Popik (11:19). Szkoleniowiec Nafty starał się wprowadzić ożywienie w grę swojego zespołu, dokonując zmian w składzie. W efekcie na parkiecie pojawiła się Magdalena Hawryła, która w pierwszej swojej akcji zablokowała atak Dominiki Sobolskiej. Chwilę później zagrywką zapunktowała Babicz, a w szeregi policzanek wdarła się nerwowość, zarówno w przyjęciu, jak i w ataku. Po dwóch przyjęciach Sawickiej w siatkę, strata pilanek wynosiła już tylko trzy oczka (18:21). Gdy w kolejnej akcji z sytuacyjnej piłki zaatakowała Muhlsteinova, o drugi czas poprosił trener Cuccarini (21:19). Gdy atak ze skrzydła zakończyła Paszek, na tablicy pojawił się remis po 21. Policzanki nie pozwoliły jednak rywalkom kontynuować dobrej gry i po efektownym zbiciu Katarzyny Mróz cieszyły się z wygranej w partii i prowadzenia 2:0 w całym meczu.

Trzecia odsłona rozpoczęła się od spokojnej gry obu ekip. Żadna z nich nie potrafiła zbudować przewagi (4:4). Po efektownym ataku Kowalińskiej drużyny schodziły na pierwszą przerwę techniczną (8:7). Pilanki nie zamierzały jednak odpuścić rywalkom i po dwóch udanych przepychankach Hawryły na siatce prowadziły 13:11. Obydwie ekipy grały popisowo w obronie, co owocowało długimi wymianami. Wciąż jednak trwała walka punkt za punkt, co pozwalało przyjezdnym utrzymać dwupunktowe prowadzenie. Przy stanie 15:13 dla pilanek o czas poprosił trener Cuccarini. Po powrocie na boisko jego podopieczne zdobyły punkt i przy zagrywkach Kowalińskiej wyrównały stan rywalizacji (15:15). Nie wybiło to jednak z rytmu przyjezdnych, które po asie serwisowym Hawryły prowadziły już 19:15. Podopieczne Wiesława Popika, prowadzone przez Colleen Ward, pewnie zdobywały kolejne punkty, utrzymując 4-5 punktową przewagę (22:17). Dobra zagrywka pilanek sprawiła, że gospodynie miały problemy z przyjęciem. Po jednej z takich akcji błąd odbicia popełniła czeska rozgrywająca policzanek i tym samym podopieczne trenera Popika miały pierwszą piłkę setową. Swoją szansę wykorzystały dopiero w drugim podejściu, wygrywając 25:20.



Podobnie jak wcześniejsze partie, także i czwarta odsłona rozpoczęła się do gry punkt za punkt. Taki stan wynikał z dużej ilości błędów, głównie polu serwisowym (4:4). Jako pierwsze niemoc przełamały policzanki, które przy zagrywce Dominiki Sobolskiej na pierwszą przerwę techniczną schodziły przy prowadzeniu 8:5. Po powrocie na boisko gospodynie kontynuowały swój koncert i po bloku duetu Mróz/Werblińska ich przewaga wynosiła już pięć punktów (11:6), a o czas poprosił trener Popik. W grę policzanek powoli zaczęło się wkradać rozluźnienie. Najpierw zablokowana została Werblińska, później w aut piłkę posłała Kowalińska, a następnie asem popisała się Ward. Na decyzję włoskiego szkoleniowca beniaminka długo nie trzeba było czekać, od razu poprosił o czas. Po powrocie na boisko skutecznym atakiem akcję zakończyła Werblińska (13:9), a Raczyńska zablokowała Wawrzyniak i przewaga gospodyń ponownie wzrosła do pięciu oczek. Zrezygnowane pilanki zaczęły popełniać proste błędy i po autowym ataku Kingsley zawodniczki schodziły na drugą przerwę techniczną (16:9). Dzięki trudnym zagrywkom Werblińskiej oraz efektownym atakom Kowalińskiej przewaga gospodyń wzrosła do 10 punktów (19:9). Zrezygnowane pilanki odpuściły, popełniając proste błędy, w efekcie czego gospodynie dowiozły prowadzenie do końca partii, zwyciężając po ataku Anny Grejman 25:13.

Chemik Police – PGNiG Nafta Piła 3:1
(25:23, 25:23, 20:25, 25:13)

Pierwszy mecz: 3:0 dla Chemika
awans: Chemik Police

Składy drużyn:
Chemik:
Ognjenović, Werblińska, Mróz, Kowalińska, Glinka-Mogentale, Gajgał-Anioł, Sawicka (liebor) oraz Raczyńska, Sobolska, Mulhsteinova i Grejman
Nafta: Kajzer, Kuligowska, Kingsley, Wawrzyniak, Babicz, Kudakova, Kuehn-Jarek (libero) oraz Paszek, Krawulska, Archangielskaja i Hawryła

Zobacz również:
Wyniki Pucharu Polski kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved