Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Kęczanin nie wykorzystał szansy

I liga M: Kęczanin nie wykorzystał szansy

fot. Damian Wójcik

Siatkarze Kęczanina Kęty nie wykorzystali okazji, by awansować do czołowej ósemki. Przed własną publicznością ulegli 1:3 AGH 100RK AZS Kraków, co sprawiło, że ostatnim zespołem, który zagra w play-off, jest Energa Pekpol Ostrołęka.

Początek spotkania był bardzo nerwowy po obu stronach siatki. Udane akcje można było policzyć na palcach jednej ręki, bowiem dominowały błędy w polu serwisowym. W efekcie tego aż do pierwszej przerwy technicznej żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć od przeciwnika chociażby na dwa oczka. Po niej emocje opanowali gospodarze, którzy systematycznie zaczęli uciekać rywalom. W ich szeregach skutecznie prezentował się Mateusz Zarankiewicz, zaś po drugiej stronie siatki problemy ze skończeniem ataku miał Patryk Łaba (12:8). W kolejnych minutach krakowski rozgrywający zaczął rzucać piłki na środek do Konrada Muchy, co pozwoliło gościom zniwelować część strat, ale chwilę później w ataku pokazał się Piotr Janiak, a Kęczanin wciąż posiadał inicjatywę (16:14). Po drugiej przerwie technicznej AGH miał możliwość doprowadzenia do remisu, ale w ataku pomylił się Patryk Akala. Wówczas podopieczni trenera Kaszy przekonali się o tym, że niewykorzystane okazje szybko się mszczą, bowiem błędy dotknięcia siatki i podwójnego odbicia praktycznie uniemożliwiły im toczenie wyrównanej walki z kęcianami w końcówce premierowej odsłony. W dodatku w niej gospodarze popisali się udanym blokiem i pewnie triumfowali 25:19.

W pierwszej fazie drugiej odsłony oba zespoły walczyły cios za cios, ale jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną zaczęła uwidaczniać się przewaga po stronie beniaminka. Duża w tym zasługa punktowego serwisu Łaby oraz błędu w ataku Jakuba Gawła (8:5). Jednak chwilę później powróciły demony AGH z premierowej partii, czyli proste błędy, przez które na świetlnej tablicy pojawił się remis. Wystarczyło, że gospodarze oddali piłkę do gry przeciwnikom, a ci sami oddawali im punkty. W kolejnych minutach obie drużyny szły łeb w łeb, ale nieco skuteczniej w ataku prezentowali się goście, co spowodowało, że wyszli oni na dwupunktowe prowadzenie (15:13). Po drugiej przerwie technicznej skutecznymi zagrywkami popisał się Karol Galiński, a ekipa z Małopolski kontrolowała boiskowe wydarzenia (19:14). W decydujących momentach Kęczanin sam podciął sobie skrzydła, popełniając mnóstwo błędów własnych. W efekcie tego ta część spotkania padła łupem podopiecznych trenera Kaszy, a zakończyła ją pomyłka w ataku Gawła (25:17).

Na początku trzeciego seta na prowadzenie wyszedł Kęczanin, ale szybko do gry wrócili gracze AGH. Duża w tym zasługa Galińskiego, którego mocne serwisy pozwoliły podopiecznym trenera Kaszy odskoczyć od przeciwników na cztery oczka (6:2). Chwilę później swoje trzy grosze do wyniku dorzucił Michał Dzierwa, a prowadzenie przyjezdnych wzrosło do sześciu punktów. W kolejnych minutach w ataku pomylił się Zarankiewicz, ale gospodarzy do walki poderwały dwie mocne zagrywki Pawła Pietraszko (10:13). Chwilę później przez blok nie przebił się Jonasz Biegun, a akademicy trzymali przeciwników na dystans. Później pierwszoplanową postacią w szeregach małopolskiego beniaminka był Dzierwa. Swoje trzy grosze do wyniku dorzucili także: Łaba i Galiński, a pojedyncze udane zbicia Macieja Surmy i Zarankiewicza nie były w stanie odwrócić losów tej partii. Ostatecznie goście wygrali ją 25:20.



W kolejnej części spotkania krakowianie poszli za ciosem. Wprawdzie ponownie zaczęli mylić się w polu serwisowym, ale za to skutecznie prezentowali się w ataku. Gospodarze nie potrafili zatrzymać ich blokiem, a Pietraszko pomylił się w ataku, przez co sytuacja graczy znad Soły robiła się mało komfortowa (5:8). Ale wówczas krakowianie zaczęli popełniać błąd za błędem, a dzięki temu Kęczaninowi udało się doprowadzić do remisu (12:12). W kolejnych minutach walka trwała cios za cios, lecz jako pierwsi pękli podopieczni trenera Błasiaka. Mocnym serwisem ustrzelił ich Galiński, a przez blok nie przebił się Janiak, co spowodowało, że bliżej sukcesu byli przyjezdni (20:17). W końcówce gospodarze popełniali za dużo błędów, by móc myśleć o odwróceniu losów meczu. Ostatecznie krakowianie triumfowali 25:21, a ich zwycięstwo przypieczętował Dzierwa. Dzięki temu w play-out zagrają z TKS-em, a Avia podejmie Kęczanina.

UMKS Kęczanin Kęty – AGH 100RK AZS Kraków 1:3
(25:19, 17:25, 20:25, 21:25)

Składy zespołów:
Kęczanin: Macionczyk, Zarankiewicz, Janiak, Gaweł, Pietraszko, Mysera, Toczko (libero) oraz Faron, Surma, Błasiak i Biegun
AGH: Kosiek, Dzierwa, Akala, Mucha, Łaba, Galiński, Dembiec (libero) oraz Szałański, Szumielewicz, Smolarczyk i Ferek

Zobacz również:
Wyniki 22. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved