Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Dreszczowiec we Wrześni dla gospodarzy

I liga M: Dreszczowiec we Wrześni dla gospodarzy

fot. Dawid Spychalski / krispolwrzesnia.pl

Ostatni pojedynek rundy zasadniczej miał znaczenie dla obu zespołów. Ostrołęczanie musieli wygrać za trzy punkty, by mieć pewne utrzymanie I ligi. Wrześnianie, wygrywając minimum 3:1, zapewniali sobie 6. miejsce i grę w play-off z teoretycznie słabszym rywalem.

Krispol wszedł w mecz w najgorszym stylu i na pierwszej przerwie technicznej przegrywał 3:8. Wtedy jednak zaczął funkcjonować blok i w krótkim odstępie czasu podopieczni trenera Marka Jankowiaka założyli osiem „czap”. Sześć razy, w tym cztery pod rząd, blokował Witold Chwastyniak. To wystarczyło, by objąć prowadzenie już przy 11:10, a seta wygrać do 21.

Drugą partię Chwastyniak rozpoczął także blokiem. Wrześnianie szybko odskoczyli na cztery punkty, które potrafili utrzymać do drugiej przerwy technicznej. Jeszcze przy stanie 22:20 wydawało się, że partia nie potrwa długo. Końcówka zrodziła jednak bohatera rodem z antycznej tragedii. Jakub Rohnka najpierw dwukrotnie z rzędu zaatakował w antenkę, a Łukasz Jurkojć wystawiając mu piłkę po raz trzeci, dał okazję do przełamania. Rohnka ją skończył, choć nie bez problemów. Dwie następne oddał jednak rywalom: pierwszą z zepsutej zagrywki, drugą źle przyjmując serwis. Tym samym goście wygrali partię i uwierzyli, że mogą tego dnia ograć Krispol.

Trzecia odsłona rozpoczęła się podobnie jak pierwsza od prowadzenia Pekpolu 8:3. Trener Jankowiak szukał zawodników, którzy potrafiliby odmienić obraz meczu. Na boisko kolejno wchodzili wszyscy siatkarze ekipy z Wrześni, ale niewiele to dało. Pierwszy blok postawił Tomasz Narowski dopiero wówczas, gdy przeciwnik miał piłkę setową.



Już wcześniej ciężar zdobywania większości punktów spoczywał na barkach Marcina Iglewskiego, ale tego, co nastąpiło od początku czwartej partii, nie potrafili zrozumieć nawet przeciwnicy. Kapitan ekipy gospodarzy atakował efektownie, a do tego niewiarygodnie często i skutecznie. Na 13 prób skończył 11.

W tie-breaku grał na równie niesamowitym procencie skuteczności – na 11 ataków zdobył 10 punktów! To dzięki niemu wrześnianie pokonali Pekpol.

Mecz nie stał na szczególnie wysokim poziomie, ale siatkarze trenera Jankowiak kolejny raz zadbali, by było interesująco. Po zwycięstwie Stali Nysa wrześnianie spadli na siódme miejsce w tabeli i w pierwszej rundzie play-off (8-9 marca) zmierzą się z Cuprum w Lubinie.

Krispol Września – Pekpol Ostrołęka 3:2
(25:21, 23:25, 20:25, 25:21, 15:10)

Zobacz również:
Wyniki 22. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: wrzesnia.info.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved